Recenzja książki „Grimm City. Wilk!” Jakub Ćwiek

Grimm City to miasto pełne mroku oraz tajemnic. To ponure miejsce pełne jest czyhających na każdego mieszkańca niebezpieczeństw oraz pułapek, z których niewielu udaje się ujść z życiem. To właśnie tutaj rozwinęła się przestępczość z którą policja nie jest w żaden sposób sobie poradzić. Osoby mieszkające w tym mieście muszą mieć się na baczności przez cały czas, żeby przypadkiem nie wejść w sam środek porachunków pomiędzy różnymi gangami. O Grimm City krąży wiele plotek oraz legend, w tym ta, według której miasto to zbudowane jest na ciele olbrzyma, który napędza je swoją własną krwią. Życie w tym mieście wiąże się z wielkim ryzykiem i to nie tylko ze względu na grasujące po nocach gangi, ale także pewne anomalie pogodowe, które dla wszystkich są ogromną zagadką. Czy w Grimm City zapanuje kiedyś spokój? Czy słońce w tym miejscu kiedykolwiek wyjrzy zza chmur?

 ”Doprawdy, chłopcze, nie wiesz, że brodę noszą tylko ci, co inaczej nie potrafią udowodnić swej męskości?”

Pewnego dnia cały „porządek” panujący w tym miejscu ulega całkowitemu zachwianiu przez pewno niespodziewane wydarzenie. Policja znajduje zwłoki niezwykle cenionego oficera policji – Wolfa, który został wyjątkowo brutalnie zamordowany. Nikt nie wie, w co tak naprawdę był zamieszany policjant oraz dlaczego ktoś mógłby pragnąć jego śmierci. W dodatku w Grimm City panuje coraz większy niepokój w związku z tajemniczymi morderstwami taksówkarzy, którzy giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy te dwie sprawy mogą być ze sobą w jakikolwiek sposób powiązane? Kto tak naprawdę za tym wszystkim stoi? Czy policji uda się rozwiązać tę sprawę i raz na zawsze zaprowadzić porządek w tym mieście? Oraz co z tym wszystkim ma związana tajemnicza postać w czerwonej pelerynie, która była widziana w dniu wszystkich tych morderstw?

„Każda opowieść zaś ma jedno nadrzędne prawo – niezależnie od poziomu skomplikowania ma jeden finał, gdzie wszystko splata się w całość.”

Alfie jest niespełnionym muzykiem, któremu udaje się związać koniec z końcem tylko dzięki udzielanym przez niego lekcjom muzyki. Pewnego dnia mężczyzna zastępuje swojego współlokatora i wsiada za niego do taksówki, pomimo tego, że ten zawód stał się ostatnio w Grimm City najbardziej niebezpieczny. Przez splot pewnych wydarzeń Alfie zostaje wciągnięty w niezwykle niebezpieczną oraz brutalną grę, w której stawką może być jego życie. Od tamtej chwili mężczyzna zostaje nieustannie poddawany trudnym oraz niezwykle ryzykownym próbom, które będą prawdziwym testem jego odwagi oraz woli walki. Wraz z policją mężczyzna wpada na trop Nowego Gracza, który może okazać się największym niebezpieczeństwem dla tego miasta. Czy mężczyźnie uda się ujść z życiem z tej potyczki oraz rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw w Grimm City?

 ”Pieniądze nigdy nie są łatwe.”

Jakub Ćwiek zdobył już moje serce serią „Chłopcy”, która całkowicie mnie porwała i zachwyciła swoją oryginalnością. Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po jego najnowszą książkę i przyznaję, że miałam wobec niej dość wysokie oczekiwania. Jednak czy „Grimm City” okazało się równie dobre jak reszta książek autora? Sama fabuła bardzo ciekawie się zapowiadała i uważam, że Jakub Ćwiek bardzo ciekawie ją poprowadził. Pierwsze, co od razu zachwyciło mnie w tej pozycji to niesamowity oraz niezwykle mroczny klimat, który przenosi czytelnika do zupełnie innego świata, w którym niebezpieczeństwo czyha na prawie każdym kroku. Autor naprawdę potrafi budować napięcie i do ostatniej strony czytelnik nie jest w stanie przewidzieć, w jakim kierunku potoczą się dalsze losy bohaterów.

Całą historię poznajemy z punktu widzenia kilku postaci, dzięki czemu cała ta historia stała się jeszcze bardziej intrygująca. W książce można znaleźć wiele naprawdę ciekawych wątków, dzięki czemu czytelnik nie może narzekać na nudę. Sam główny bohater to dość ciekawa postać i mimo że na początku nie podbił mojego serca, to i tak z zainteresowaniem śledziłam jego losy i wraz z nim przeżywałam jego niezwykłe przygody. Jakub Ćwiek po raz kolejny zachwycił mnie swoją niezwykłą wyobraźnią oraz umiejętnością kreowania niezwykłych oraz jedynych w swoim rodzaju postaci. Książka pozostawiła u mnie ogromny niedosyt i już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła poznać dalsze przygody Alfiego. Książkę gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

logo_sqn

Moja ocena:

Treść: 8/10

Styl: 9/10

Okładka: 9/10

Przepraszam za tak długą nieobecność. Studiowanie okazało się bardziej wymagające, niż wcześniej przypuszczałam i cały swój czas musiałam poświęcić nauce. Postaram się teraz być bardziej aktywna i częściej do Was wpadać :))

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 3 komentarzy

Wyniki konkursu :)

Nadszedł czas na ogłoszenie wyników konkursu w którym do wygrania były dwie książki : „Nie dajesz mi spać” oraz „Wiem o tobie wszystko”. Chciałabym wszystkim gorąco podziękować za wzięcie udziału w konkursie i przeprosić za moje opóźnienie.

Książka „Wiem o tobie wszystko” Claire Kendal trafia do …

Doroto, serdecznie Ci gratuluję i zaraz wysyłam do Ciebie maila :))

Książka „Nie dajesz mi spać” Alice Clayton trafia do …

Gratuluję! Zaraz będę do Ciebie pisać maila z prośbą o dane do wysyłki :))

Jeszcze raz wszystkim serdecznie gratuluję i dziękuję za chęć udziału w zabawie. Pozdrawiam i życzę miłego dnia :))

Opublikowano Recenzje | 5 komentarzy

Przedpremierowa recenzja „Chłopak z sąsiedztwa” Kasie West

Charlie już jako mała dziewczynka zaznała ogromnej tragedii, która wstrząsnęła całą jej rodziną oraz spowodowała, że nic nie było już takie jak przedtem. To traumatyczne wydarzenie cały czas prześladuje Charlie i dziewczyna nadal nie potrafi pogodzić się z tak wielką niesprawiedliwością losu. Jej matka zmarła w wypadku samochodowym i zostawiła po sobie ogromną pustkę, którą dziewczyna nie jest w stanie w żaden sposób zapełnić. Charlie zawsze może jednak liczyć na wsparcie swoich trzech starszych braci oraz ojca, który z całych sił stara się zastąpić jej matkę oraz dać jej wszystko, czego potrzebuje. Jednak nic nie jest w stanie spowodować, żeby brutalne oraz niezwykle realistyczne koszmary dotyczące tamtego wypadku zniknęły. Co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy, gdy jej matka prowadziła samochód? Czy ojciec Charlie mówi jej całą prawdę o tamtym wydarzeniu?

Dziewczyna wychowywała się u boku trzech chłopaków i zdecydowanie bardziej odnajduje się w ich towarzystwie, niż obok jej rówieśniczek. Charlie można by nazwać typową chłopczycą, która nie przykłada uwagi do swojego wyglądu oraz cały swój wolny czas poświęca uprawianiu sportu wraz ze swoimi braćmi oraz ich kolegami. Dużą rolę w życiu dziewczyny odgrywa Brian, który jest jej bliskim sąsiadem oraz którego traktuje jak czwartego brata. Charlie jest pewna, że nikt nie zna jej tak dobrze jak on oraz że jej sekrety zawsze będą u niego bezpieczne. Pewnego dnia dziewczyna dokonuje jednak dość niezwykłego odkrycia, które może zagrozić ich przyjaźni. Nie wiedzieć nawet kiedy Charlie przekonuje się, że uczucie którym darzy Briana jest znacznie głębsze, niż wcześniej jej się to wydawało…

 ”- Jeśli nie możesz być przy nim sobą, nie powinnaś się z nim spotykać. 
Wybuchnęłam cichym, drwiącym śmiechem.
- O tak, być sobą. Przewracanie kolesiów, taplanie się w błocie, zdobywanie przyłożeń, to naprawdę działa na facetów.
- Na niektórych działa.
- Serio, Braden? Na jakich? No powiedz. Bo przez pięć ostatnich lat mojego życia uprawiam sport z wciąż tą samą dziesiątką facetów i żaden z nich do mnie nie wystartował ani tym bardziej nie chciał się ze mną umówić. Ani jeden! Czy uważasz, że któryś z nich widzi we mnie kogoś, z kim wybrałby się na randkę? Oczywiście, że nie.”

Pewnego dnia po otrzymaniu kolejnego z rzędu mandatu za przekroczenie prędkości ojciec dziewczyny zmusza ją do znalezienia pracy i opłacenia należnej kwoty. W taki sposób Charlie trafia do pewnego butiku, który prowadzi dość ekscentryczna oraz niezwykle oryginalna kobieta u której udaje jej się znaleźć pracę. To właśnie tam dziewczyna przechodzi pewną metamorfozę i coraz częściej zaczyna zastanawiać się nad swoim stylem życia oraz nad tym, jak wszystko by wyglądałoby, gdyby mama Charlie byłaby obecna w jej życiu. Pewnego dnia dziewczyna dokonuje dość druzgocącego odkrycia, które burzy cały jej świat oraz bezpowrotnie ją zmienia. Czy Charlie zaryzykuje swoją przyjaźń z Brianem i wyzna chłopakowi co do niego tak naprawdę czuje? Czy dziewczynie uda się odkryć prawdę dotyczącą wypadku jej mamy?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i zdecydowanie mogę zaliczyć je do udanych. Opowiedziana historia ma w sobie wiele uroku i zachwyca czytelnika swoją lekkością. Dzięki tej książce choć na chwilę mogłam przenieść się do czasów dzieciństwa i przypomnieć sobie, jak to jest być nastolatką. Styl autorki jest bardzo plastyczny i spodobał mi się jej pomysł na poprowadzenie fabuły. Główna bohaterka zyskała moją ogromną sympatię i niejednokrotnie zaimponowała mi tym, że nie bała się zmierzyć ze swoimi demonami i stawić czoła prawdzie. Sama historia miłosna jest bardzo urocza i w żaden sposób nie jest przesłodzona, czego na początku trochę się obawiałam. Czytelnik z uśmiechem na twarzy obserwuje przepychanki oraz zabawne docinki między bohaterami i wraz z nimi przeżywa zarówno wzloty, jak i upadki.

To, co najbardziej urzekło mnie w tej historii to niezwykli bohaterowie, którzy zdecydowanie zasługują na chwilę uwagi. Zarówno Charlie, jak i jej starsi bracia niejednokrotnie rozbawili mnie do łez i dostarczyli ogromną ilość rozrywki. Autorka porusza również wiele trudnych tematów i zmusza tym samym czytelnika do głębszej refleksji nad swoim życiem. Przy tej książce naprawdę nie można się nudzić! Jeśli szukacie jakiejś lekkiej oraz zabawnej książki na wieczór, to ta pozycja zdecydowanie Wam się spodoba. Ja na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę z sentymentu do bohaterów oraz ich zabawnych docinków. Książkę zdecydowanie polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Książkę można zamówić przedpremierowo na stronie empik.com

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     9/10

Okładka:     8/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Konkurs!

Jak już wcześniej obiecałam przychodzę do Was z konkursem, w którym do wygrania są dwie książki – „Nie dajesz mi spać” Alice Clayton oraz „Wiem o tobie wszystko” Claire Kendal.

 

Regulamin konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: addictedtobooks
  2. Fundatorem nagrody jestem ja :))
  3. Konkurs trwa od 29 września do 14 października 2016 roku
  4. Ogłoszenie wyników odbędzie się 16 października 2016 roku
  5. Do konkursu może przystąpić każdy, posiadanie bloga nie jest konieczne
  6. Książkę wyślę osobie mieszkającej jedynie na terenie Polski
  7. Nagrodą w konkursie są dwie książki: „Nie dajesz mi spać” i „Wiem o tobie wszystko” (świnka George jest jedynie dekoracją)
  8. Spośród wszystkich zgłoszeń drogą losową wyłonię dwóch zwycięzców, którzy otrzymają wybraną przez nich książkę
  9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Zasady konkursu są bardzo proste. Wystarczy w komentarzu wyrazić chęć wzięcia udziału w konkursie, podać swój adres e-mail oraz wybrać jedną z książek, które biorą udział w rozdaniu. 16 października ogłoszę dwóch zwycięzców – jedna osoba wygra książkę „Wiem o tobie wszystko”, a druga „Nie dajesz mi spać”.

Przykładowe zgłoszenie:

Zgłaszam się!

Adres e-mail: xyz@gmail.com

Wybieram książkę: …

W razie jakichkolwiek pytań proszę pisać na addictedtobooks@wp.pl lub w komentarzu na dole. Wszystkim życzę powodzenia i mam nadzieję, że konkurs Wam się podoba! :))

Opublikowano Recenzje | Otagowano | 24 komentarzy

Recenzja „Sny Morfeusza” K.N.Haner

488686-352x500

Cassandra Givens przeprowadza się do Miami i ma nadzieję na to, że w końcu uda jej się rozpocząć nowy rozdział w życiu oraz zapomnieć o bolesnych wspomnieniach. Dziewczyna jest w stanie zrobić wszystko, żeby oderwać się od swojego toksycznego ojca, który krytykuje każdą jej decyzję i nie potrafi okazać córce żadnego wsparcia, ani miłości. Cassandra już od wielu lat bezskutecznie próbuje zyskać jego aprobatę oraz szacunek, jednak nic nie wskazuje na to, że dziewczyna kiedykolwiek będzie w stanie zadowolić swojego ojca. Cassandra przyjeżdżając do Miami postawiła wszystko na jedną kartę i ma nadzieję na to, że uda jej się zdobyć pracę jej marzeń. Niestety nie wszystko idzie zgodnie po jej myśli…

 ”Szef choleryk, ja wariatka… Ta współpraca na pewno wyjdzie nam obojgu bokiem.”

Rozmowa kwalifikacyjna nie przebiega do końca zgodnie z planem dziewczyny i pomimo usilnych starań dziewczyna będzie musiała pogodzić się porażką. Cassandra zamierza się jednak zabawić w Miami i wybiera się wraz z nowo poznanym chłopakiem do pewnego ekskluzywnego klubu. To właśnie tam na jej drodze staje niezwykle tajemniczy oraz pociągający mężczyzna, który przedstawia się jej jako Morfeusz i składa jej dość niezwykłą propozycję. Po niezwykle upojnej oraz pełnej wrażeń nocy całe życie dziewczyny wywraca się do góry nogami. Kim tak naprawdę jest nowo poznany mężczyzna? Czy ich przelotna znajomość może przerodzić się w coś znacznie poważniejszego?

 „Czemu jest tak cholernie zmiennym człowiekiem? W jednej chwili istny dżentelmen, książę na białym koniu, a w drugiej wybuchowy, nieopanowany brutal.”

Cassandra wkracza na dość niebezpieczną drogę, z której być może nie będzie już odwrotu. Czy dziewczyna jest gotowa zostawić za sobą przeszłość i zaryzykować wszystko, by dać szansę nowemu uczuciu? Pomiędzy kobietą, a Morfeuszem wybucha namiętność, nad którą kochankowie nie są w żaden sposób zapanować. Cassandra stanie przed niezwykle trudnym wyborem pomiędzy tym, co podpowiada jej zdrowy rozsądek, tym czego pragnie jej serce. Jednak kim tak naprawdę jest Morfeusz? Czy dziewczyna naprawdę może mu zaufać? Jaki będzie finał tej znajomości?

 „Czy to naiwne? Może. Nierealne? Zapewne tak, ale przecież warto walczyć, o kogoś na kim nam zależy. Nieważne, czy to największy dupek na świecie, czy książę na białym rumaku. Jeśli się kogoś kocha, to widzi się w nim to, czego nie dostrzegają inni.”

Ostatnio coraz częściej zdarza mi się sięgać po erotyki i mimo że nie jest to mój ulubiony rodzaj literatury, to od czasu do czasu lubię sięgać po taką tematykę. „Sny Morfeusza” okazały się bardzo miłą odskocznią od rzeczywistości i nie ukrywam, że ta książka dostarczyła mi wiele rozrywki. Historia jest bardzo ciekawie poprowadzona przez autorkę i można w niej znaleźć wiele ciekawych wątków. Główna bohaterka to zdecydowanie moja ulubienica i już od pierwszych stron zyskała ona moją sympatię. Jej ostry język oraz cięty dowcip niejednokrotnie dostarczyły mi wiele rozrywki. Dzięki niej przy tej książce naprawdę nie można się nudzić.

Im częściej sięgam po rodzaj literatury, tym coraz bardziej zaczyna mnie nużyć schematyczność w historiach. On – bogaty i wpływowy biznezmen, ona – praktykantka, która przyjeżdża do nowego miasta i dostaje praktyki w jego firmie. W „Snach Morfeusza” było to wszystko trochę bardziej urozmaicone, jednak nadal niektóre elementy były takie same, jak w innych książkach. Nie zmienia to jednak faktu, że dobrze bawiłam się przy tej pozycji i już nie mogę się wprost doczekać kontynuacji losów Cassandy i Morfeusza. Jeśli macie ochotę na lekką historię z dużą ilością pikantnych scen, to ta pozycja jest idealna dla Was. Książkę jak najbardziej polecam fanom literatury erotycznej.

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Moja ocena:

Treść:     7/10

Styl:     8/10

Okładka:     8/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Recenzja „Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu” Anna McPartlin

502072-352x500

Maisie nigdy nie miała w życiu lekko i od najmłodszych lat musiała mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Już jako młoda dziewczyna przeszła przez prawdziwe piekło, które już na zawsze naznaczyło jej życie oraz wywróciło jej świat do góry nogami. Kobieta została zgwałcona oraz bardzo brutalnie potraktowana przez chłopaka z którym umówiła się na pewnego dnia na randkę. Jakiś czas po tym wydarzeniu Maisie odkrywa, że zaszła z nim w ciąże, co jest niezwykle druzgocącą oraz nieoczekiwaną wiadomością dla całej rodziny. Jej matka za wszelką cenę chciała ją zmusić do małżeństwa z tym człowiekiem i uniknąć jakiegokolwiek skandalu. Kobieta zgadza się w końcu z matką i wychodzi za mąż za mężczyznę, którego tak bardzo nienawidzi. Jak się później okazało tej decyzji miała bardzo długo żałować..

 ”To właśnie ten moment, w którym wszystko się zaczyna… 
Wytrzymaj. Nie daj się. Żyj dalej i nie poddawaj się.”

Mąż Maisie przez lata katował kobietę i traktował jak worek treningowy. Dopiero pewien incydent zmusił ją do opuszczenia tego toksycznego związku i uwolnienia się raz na zawsze od swojego okrutnego męża. Wraz ze swoją córką Valerie oraz synem Jeremy’m kobieta postanowiła rozpocząć wszystko od nowa i zaznać tak bardzo upragnionego spokoju oraz szczęścia. Kobieta całkowicie oddała się pracy, wychowywaniu dzieci oraz opiece nad chorą matką, która ma dość poważną demencję. Wszystko wskazywało na to, że los w końcu im sprzyja oraz daje drugą szansę na zbudowanie wszystkiego od nowa w bezpiecznym oraz spokojnym miasteczku. Tak jest jednak do czasu, gdy pewnego dnia kobieta odkrywa, że jej syn zaginął w tajemniczych okolicznościach…

 „Muszę tego pragnąć wystarczająco mocno. Muszę w to wierzyć. Muszę robić, co tylko się da: wtedy stanę się, jak reszta chłopaków. To po prostu wymaga czasu i cierpliwości. Mogę się zmienić. Jeszcze nie jest za późno.”

Jeremy zawsze dbał o rodzinę i jak na swój młody wiek był niezwykle dojrzały oraz odpowiedzialny. Chłopak był świadkiem okrucieństwa ojca, który codziennie bił matkę oraz wprowadził w domu prawdziwy terror. Tamte wydarzenia nadal wywołują u niego ogromny ból, jednak chłopak za wszelką cenę pragnie zostawić trudną przeszłość za sobą i zaznać odrobiny normalności. Jeremy skrywa jednak przed wszystkimi pewną tajemnicę i jest gotowy zrobić wszystko, by nikt nie poznał jego sekretu. Co tak naprawdę wydarzyło się tej nocy kiedy zaginął? Czy może mieć to jakiś związek z jego przeszłością? Rozpoczyna się prawdziwy wyścig z czasem i policja robi wszystko co tylko może, by odnaleźć chłopaka całego i zdrowego. Jednak czy im się to uda? Jak skończy się ta historia?

 „-Chciałabym być teraz gdzieś indziej – oznajmiła w pewnej chwili Bridie.
-Gdzie, mamo?
-Tam, dokąd chodzi Jeremy.
-Czyli gdzie? Dokąd chodzi Jeremy? – Na ułamek sekundy w sercu Maisie pojawiła się nadzieja. Może Jeremy powiedział babci o czymś, co zataił przed resztą rodziny?
-Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu…”

To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i muszę przyznać, że książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Historia stworzona przez McPartlin jest niezwykle poruszająca oraz skłaniająca czytelnika do głębokiej refleksji. Sam opis nie wydał mi się z początku bardzo intrygujący, jednak wiele dobrego słyszałam o „Ostatnich dni królika” tej autorki i postanowiłam dać szansę tej książce. To była naprawdę bardzo dobra decyzja, ponieważ już dawno nie czytałam tak poruszającej pozycji. McPartin już od pierwszych stron buduje ogromne napięcie i aż do ostatniej strony nie wiedziałam, co tak naprawdę się wydarzy. Samo zakończenie było dla mnie dość szokujące i przyznaję, że spodziewałam się zupełnie innego wyjaśnienia całej sprawy.

To, co najbardziej mnie urzekło w tej książce to niesamowici bohaterowie, którzy są jedyny w swoim rodzaju. Moją zdecydowaną ulubienicą była matka Maisie, która cierpiała na demencję i swoimi wybrykami niejednokrotnie wywołała szeroki uśmiech na mojej twarzy. Sama główna bohaterka to dość niezwykła postać, która z całą pewnością może stać się inspiracją dla wielu osób. Jej siła oraz determinacja niejednokrotnie ogromnie mi zaimponowała. „Gdzieś tam w szczęśliwym miejscu” to słodko-gorzka opowieść o trudach dorastania, braku akceptacji oraz o sile, jaką stanowi rodzina. Po przeczytaniu tej pozycji jeszcze kilka dni nie byłam w stanie zapomnieć o opowiedzianej historii. Książkę naprawdę polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Logo Harper Collins

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     10/10

Okładka:     9/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , , | 5 komentarzy

Recenzja „Wytańczyć marzenia” Michaela DePrince

Wytanczyc_marzenia_front_3d

Michaela de Prince nie miała łatwego życia i już od najmłodszych lat musiała mierzyć się z wieloma trudnościami. Dziewczynka wychowywała się w sierocińcu w którym była przez wszystkie dzieci wytykana palcami z powodu jej choroby. Michaela nigdy nie zaznała tam akceptacji i codziennie musiała znosić okrutne komentarze na temat swojego wyglądu. Ponadto życie w kraju ogarniętym wojną wcale nie jest proste i dziewczynka już od najmłodszych lat była świadkiem niezwykle brutalnych oraz okrutnych wydarzeń, które już na zawsze ją odmieniły. Michaela była świadkiem pewnej makabrycznej sceny, podczas której zamordowano jej ukochaną nauczycielkę. Od tamtej pory dziewczynka starała się uporać z tamtym wydarzeniem i za wszelką cenę nie stracić nadziei na to, że kiedyś zazna upragnionego szczęścia. Czy dziewczynce uda się przeżyć ten wojenny koszmar? Czy Michaele czeka jeszcze jakaś lepsza przyszłość, w której nie będzie przemocy ani okrutnych wyzwisk?

„To nadzieja sprawiła, że ośmieliłam się marzyć, i to nadzieja pomogła mi spełnić te marzenia.”

Pewnego dnia dziewczyna przypadkowo trafia na zdjęcie primabaleriny, które już na zawsze zmienia jej życie. To właśnie dzięki niemu dziewczynce łatwiej jest znieść brutalną rzeczywistość oraz uporać się z trudnymi wspomnieniami. Michaela obiecuje sobie, że sama też kiedyś zostanie baletnicą i tylko to marzenie trzyma ją przy życiu. Pewnego dnia los uśmiecha się do dziewczynki i wraz ze swoją koleżanką z sierocińca zostają adoptowane przez amerykańską rodzinę. Od tamtej chwili życie dziewczynki wywraca się do góry nogami i wiele nowych drzwi stoi przed nią otworem. Michaela ma swoje własne łóżko, nigdy nie chodzi już głodna i w końcu ma kochającą rodzinę, która akceptuje ją taką jaka jest. Dziewczyna ma także szansę spełnić swoje największe marzenie jakim jest nauka baletu. Wkrótce dzięki ogromnej determinacji oraz silnej woli Michaela osiąga prawdziwy sukces i pokazuje, że jeśli czegoś naprawdę chcemy, to możemy to osiągnąć…

 jy-michaela-deprince-rooftop-pink-jump_1000

„Wytańczyć marzenia” to jedna z najbardziej inspirujących oraz wzruszających biografii, jakie miałam okazje jak dotąd przeczytać. Historia Michaeli jest jedyna w swoim rodzaju i zmusza czytelnika do głębokiej refleksji nad swoim życiem. Kobieta pokazuje jak ważne jest spełnianie marzeń oraz podążanie za głosem swojego serca. Czytelnik jest świadkiem zarówno wzlotów, jak i upadków baletnicy i ma szansę obserwować jej niesamowitą podróż na sam szczyt kariery. Czytanie tej książki to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju, które zapada bardzo głęboko w pamięć i nie pozwala o sobie tak szybko zapomnieć. Historię Michaeli naprawdę warto poznać i jestem przekonana, że do tej książki jeszcze kiedyś wrócę. Sama zabieram się teraz za obejrzenie First Position, w którym pokazane jest jak baletnica wraz z innymi dziewczynkami przygotowywała się do Youth America Grand Prix. Książkę naprawdę gorąco polecam!!!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Moja ocena:

Treść:     10/10

Styl:     10/10

Okładka:     7/10

Przepraszam za tak długą nieobecność. Niestety ostatnio nie mam prawie na nic czasu przez pracę oraz inne zobowiązania. Na szczęście teraz wszystko wskazuje na to, że w końcu naprawdę będę mogła skupić się na czytaniu i pisaniu. Dziękuję, że jesteście nadal ze mną i obiecuję się poprawić. W tym tygodniu będzie także konkurs, w którym do wygrania będą aż dwie książki :)).

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 5 komentarzy

Recenzja „W ogień” Ewa Seno

Em wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Emmą zawsze trzymały się razem i były dla siebie wszystkim. Bez zastanowienia skoczyłyby za sobą w ogień i uważały że ich przyjaźń przetrwa wszystkie przeciwności losu. Niestety po niespodziewanej przeprowadzce Em do innego miasta nastąpiła pewna tragedia, która już na zawsze zmieniła jej życie oraz spowodowała, że nic nie było już takie jak przedtem. Pewnego dnia Em dostaje niepokojącą wiadomość, w której jej najlepsza przyjaciółka żegna się z nią oraz wyjaśnia dlaczego zamierza popełnić samobójstwo. Em nie jest w stanie pogodzić się z decyzją Emmy, która była niezwykle niespodziewana oraz tak bardzo tragiczna w skutkach. Co tak naprawdę popchnęło Emmę do popełnienia samobójstwa? Kiedy Em poznaje okrutną prawdę wkracza na ścieżkę, z której już nie będzie odwrotu.

 ”- Więc jak? Chcesz pomścić przyjaciółkę?
– Chcę – szepnęłam – ale jakoś nie uśmiecha mi się spędzanie wieczności w ogniu piekielnym. Lubię ciepło, ale smażenie żywcem to już nie moje klimaty.”

Zaraz po wyjeździe Em do innego miasta Emma zaczęła spotykać się z najbardziej popularnych chłopakiem w całej szkole. Dziewczyna nie mogła uwierzyć w swoje szczęście i głęboko wierzyła w szczerość uczuć jej nowego chłopaka. Jak się jednak później okazało, Emma miała potem bardzo gorzko żałować swoich decyzji oraz tego, że tak łatwo uwierzyła w kłamstwa Daniela. Chłopak zranił ją w najbardziej okrutny sposób oraz spowodował, że dziewczyna nie mogąc znieść tak wielkiego bólu oraz upokorzenia postanowiła ze sobą skończyć. Po śmierci Em Daniela nie czekała jednak żadna kara za swoje przewinienia i wszyscy w miasteczku zachowywali się jakby nic się nie stało. To właśnie wtedy Emma obiecała sobie, że bez względu na wszystko zemści się na oprawcach swojej przyjaciółki, nawet jeśli oznaczałoby to, że miałaby zawrzeć układ z samym diabłem …

 ”- Jaja sobie robisz? Masz kontrakty w tablecie?”

Z niewinnej oraz uczynnej dziewczyny Em przemienia się w kogoś, kto bez względu na cenę oraz środki osiągnie swój celu oraz wymierzy sprawiedliwość na własną rękę. Gdy na jej drodze stanął niezwykle charyzmatyczny Michael wszystko w życiu dziewczyny wywróciło się do góry nogami. Chłopak zaoferował jej niezwykle kuszącą propozycję w zamian za jej duszę. Czy Em jest w stanie zrezygnować ze wszystkiego co było jej bliskie i zaprzedać duszę diabłu, by wyrównać rachunki z oprawcami Emmy? Jak wiele dziewczyna jest w stanie poświęcić, by sprawiedliwości w końcu stało się za dość? Już wkrótce dziewczyna będzie musiała podjąć wiele niezwykle trudnych decyzji oraz zrezygnować ze wszystkiego co było jej bliskie. Czy Em poradzi sobie w nowej sytuacji oraz pogodzi się z wszystkimi konsekwencjami swoich decyzji? 

 „Zasada numer jeden (…) żyj zawsze chwilą obecną. Bez względu na to, co zrobisz, jutro i tak nadejdzie, nie warto więc przejmować się nim już dzisiaj.”

Jak dotąd jeszcze nigdy nie miałam okazji spotkać się z twórczością tej autorki, mimo iż miałam na to kilka okazji. Książka „W ogień’’ tak bardzo mi się spodobała, że zaraz po jej przeczytaniu zaczęłam rozglądać się za pozostałymi pozycjami tej autorki. Sama fabuła jest niezwykle ciekawie skonstruowana i bardzo spodobała mi się wizja stworzona przez Ewę Seno. Już dawno tak dobrze się nie bawiłam czytając jakąś książkę i naprawdę nie żałuję ani jednej minuty poświęconej tej pozycji. To, co najbardziej mnie zachwyciło to niezwykle oryginalni bohaterowie, dzięki którym cała ta opowieść jest jeszcze bardziej niesamowita. Dzięki zabawnym przepychankom pomiędzy bohaterami, odrobinie ironii oraz piekielnym postaciom czytanie tej pozycji to naprawdę czysta przyjemność.

Kiedyś zaczytywałam się w książkach Richelle Mead, a w szczególności w serii „Melancholia sukuba”, w której również znajdziemy wizję piekła oraz wiele ciekawych istot. Jeśli podobała się Wam tamta seria, to książka „W ogień” na pewno podbije Wasze serca! Sama jestem pod ogromnym wrażeniem tej pozycji i jestem pewna, że to nie jest moje ostatnie spotkanie z twórczością tej autorki. Nie zabraknie tutaj ciekawych postaci, zabawnych dialogów oraz niezapomnianej walki dobra ze złem. Z ogromną niecierpliwością będę wyczekiwać kontynuacji losów Em oraz jej nowych przyjaciół, których na pewno tak długo nie zapomnę. Jeśli szukacie jakiejś lekkiej oraz niezobowiązującej lektury przy której można się pośmiać, to „W ogień” jest idealne dla Was! Książkę naprawdę gorąco polecam!!!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję księgarni

Książkę można zamówić TUTAJ

Moja ocena:

Treść:     10/10

Styl:     10/10

Okładka:    8/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 4 komentarzy

Recenzja „Podbniebny lot” R.K.Lilley

Bianca nigdy nie podejrzewała, że w jednej chwili jej jak dotąd poukładane oraz spokojne życie może rozpaść się na milion małych kawałeczków za sprawą pewnego niezwykle charyzmatycznego oraz wpływowego mężczyzny. Dziewczyna wraz ze swoim najlepszym przyjacielem już od długiego czasu pracuje w liniach lotniczych jako stewardessa. Bianca prawie każdego dnia obsługuje wielu niezwykle bogatych oraz sławnych ludzi i zawsze potrafiła zachować się niezwykle profesjonalnie, nie pozwalając sobie przy tym na żadną poufałość z którymś z pasażerów. Tak było do czasu, gdy na jej drodze stanął James Cavendish, który w jednej chwili zaczął wyzwalać w niej uczucia, nad którymi nie mogła w żaden sposób zapanować…

Bianca nadal nie potrafi zapomnieć o tym, co spotkało ją gdy była małą dziewczynką. To, czego była świadkiem w dzieciństwie już na zawsze naznaczyło jej życie oraz spowodowało, że prawie każdej nocy nawiedzają ją koszmary. Dziewczyna stara się jednak za wszelką cenę zostawić trudną przeszłość za sobą oraz rozpocząć wszystko od nowa. Bianca zawsze może liczyć na swojego najlepszego przyjaciela, który jest dla niej prawdziwym wsparciem i który pomaga jej uporać się z dręczącymi ją wspomnieniami. Czy dziewczynie uda się w końcu pogodzić z tym, co ją spotkało oraz zaznać upragnionego spokoju? Czy Bianca pokona swoje demony oraz da szansę nowemu uczuciu, które może przerodzić się w coś znacznie poważniejszego?

Kiedy na drodze dziewczyny staje James, to Bianca nie jest w stanie mu się oprzeć. Ten niezwykle przystojny oraz apodyktyczny mężczyzna w jednej chwili zawładnął jej sercem oraz sprawił, że dziewczyna nie jest w stanie zebrać myśli w jego towarzystwie. Jednak czy ta znajomość przerodzi się w głębsze uczucie? Czy mężczyźnie uda się zdobyć jej zaufanie oraz pomóc uleczyć dawne rany? James ma dla Bianci pewną propozycję, która już na zawsze odmieni jej życie oraz spowoduje, że nic nie będzie w jej życiu już takie jak przedtem. Wszystko się jednak komplikuje, gdy pewnego dnia na drodze dziewczyny znowu pojawia się osoba z przeszłości, która napawa Biancę prawdziwym przerażeniem…

„Podbiebny lot” to książka która była dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Spodziewałam się lekko banalnej historii miłosnej, a dostałam za to coś znacznie bardziej interesującego oraz zdecydowanie bardziej uzależniającego. Główni bohaterzy są naprawdę świetnie wykreowani i niejednokrotnie dostarczali mi dużej ilości rozrywki. Bianca to niezwykle skomplikowana oraz złożona postać, która przeszła w dzieciństwie przez prawdziwe piekło, które nadal nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Czytelnik z zapartym tchem odkrywa skrywane przez dziewczynę tajemnice oraz jest świadkiem niezapomnianej gry jaka rozgrywa się pomiędzy nią, a Jamesem Cavendishem.

Ciekawym wątkiem okazała się także praca Bianci. Według mnie autorka mogła trochę bardziej rozwinąć ten temat, biorąc pod uwagę fakt, że sama również pracowała jako stewardessa. Sama historia miłosna ma zdecydowany potencjał i jestem niezwykle ciekawa jak potoczy się dalej ta historia. „Podniebny lot” to niezwykle uzależniająca oraz zmysłowa opowieść, która całkowicie pochłania czytelnika i nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Spotkałam się z wieloma opiniami, że ta książka to podróbka serii E.L. James oraz innych erotyków, jednak ciężko mi się z tym stwierdzeniem zgodzić, choćby przez sam warsztat autorek. Mi książka naprawdę się podobała i spędziłam przy jej lekturze naprawdę bardzo miło czas. Zdecydowanie polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Recenzja „Przepisy na zbrodnię i miłość” Sally Andrew

Maria od kiedy tylko pamięta zawsze kochała gotować i według niej dobrze przyrządzone jedzenie może być lekarstwem dosłownie na wszystko. Kobieta miała dość skomplikowaną przeszłość, która nadal wywołuje u niej ból oraz upokorzenie. Po tym wszystkim co przeszła, Maria nie wierzy już w to, że może spotkać ją jeszcze coś dobrego. Kobieta na co dzień pracuje w lokalnej gazecie w której prowadzi kulinarną rubrykę oraz jak się w krótce okazuje w której udziela także porad miłosnych. Mały Karu od zawsze był dla niej prawdziwym domem, w którym kobieta czuła się bezpieczna oraz potrzebna. Pewnego dnia ma się to jednak zmienić, gdy całym społeczeństwem wstrząsa pewne przerażające morderstwo…

Maria jest w pewien sposób zaangażowana w całą tą sprawę i za wszelką cenę pragnie dowiedzieć się, co tak naprawdę się wtedy wydarzyło oraz dlaczego niewinna osoba została w tak brutalny sposób zamordowana. Kobieta wkracza jednak na niezwykle niebezpieczną oraz pełną pułapek ścieżkę, z której nie będzie już odwrotu. Wraz z przyjaciółkami Maria rozpoczyna swoje małe śledztwo nie wiedząc, że tym samym może ściągnąć na siebie gniew wielu wpływowych ludzi. Z każdym następnym dniem kobieta jest coraz bliżej poznania prawdy i rozwiązania całej sprawy. Maria nie przewidziała jednak, że następną osobą na celowniku sprawcy może zostać ona sama…

Na drodze kobiety staje wiele nowych osób, które są w pewien sposób zamieszane w całą tę sprawę i które miały motyw oraz sposobność, by dokonać zbrodni. Jednak kto tak naprawdę jest mordercą? Maria od dłuższego czasu sądziła, że miłość jest już nie dla niej, a jedynym stałym dla niej towarzystwem będzie jedzenie oraz gromada kur. Wszystko się jednak zmienia, gdy kobieta spotka komisarza Henka Kannemeyera, który wywraca jej życie do góry nogami. Jednak czy Maria da szansę nowemu uczuciu? Czy bolesna przeszłość kobiety nie będzie przeszkodą w zbudowaniu stałego związku? Jak potoczą się losy kobiety? Czy uda jej się ująć sprawcę?

„Przepisy na miłość i zbrodnię” to książka która łączy w sobie kilka gatunków naraz. Znajdziemy tutaj zagadkę kryminalną, chwytającą za serce historię miłosną oraz elementy obyczajowe. Jestem zachwycona niesamowitym klimatem tej książki, który przenosi czytelnika do zupełnie innego świata. Historia stworzona przez autorkę wciąga już od pierwszych stron i trzyma w napięciu aż do ostatnich rozdziałów. Podobało mi się to, że czytelnik ma okazję przyjrzeć się trochę bliżej zupełnie innej kulturze oraz poznać ich obyczaje oraz tradycje. Sama zagadka kryminalna została bardzo ciekawie skonstruowana i muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego zakończenia całej sprawy.

To, co najbardziej mnie zachwyciło w tej książce to niesamowici bohaterowie, z którymi nie można się nudzić choćby przez chwilę. Ich przygody oraz zwariowane pomysły dostarczyły mi wiele rozrywki oraz często wywoływały szeroki uśmiech na mojej twarzy. W książce znajdziemy również wiele kulinarnych inspiracji oraz przepisów na apetyczne potrawy, dlatego zdecydowanie nie polecam czytać tej pozycji na pusty żołądek. Książka okazała się dla mnie idealną krótką odskocznią od rzeczywistości, przy której naprawdę bardzo miło spędziłam swój czas. Jeśli szukacie lekkiej oraz zabawnej pozycji z ciekawym wątkiem kryminalnym w tle, to ta pozycja jest idealna dla Was!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo otwarte

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     10/10

Bardzo przepraszam za tak długą nieobecność, ale ostatnio jestem strasznie zapracowana i ciężko mi znaleźć czas na pisanie. Postaram się jednak jakoś lepiej wygospodarować wolny czas i być bardziej aktywna :))

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , , | 6 komentarzy