Recenzja „Bardziej martwa być nie może” Katie Alender

Minęły trzy miesiące od ostatnich traumatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły całym miasteczkiem. Lydia Small zginęła na oczach Alexis i dziewczyna nadal nie może sobie wybaczyć, że dopuściła do śmierci koleżanki. Jedyne o czym nastolatka naprawdę marzy jest powrót do normalności oraz odzyskanie swojego dawnego życia, zanim pojawił się Aralt oraz jego zwolenniczki. Jednak zadanie to okazuje się o wiele trudniejsze, niż wcześniej  dziewczynie się to wydawało. Od trzech miesięcy Alexis widzi duchy na fotografiach oraz w telewizji, a ich upiorne spojrzenia nie dają jej spokojnie zasnąć. W dodatku wszyscy w szkole za wszelką cenę starają się jej unikać i nie mieć z nią absolutnie nic wspólnego. Wiele bliskich osób odsunęło się od dziewczyny i nic nie wskazuje na to, że Alexis uda się w najbliższym czasie naprawić to, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach.

„W ostatecznym rozrachunku musisz wybrać to, co dobre dla ciebie. Nie możesz żyć dla kogoś innego. Nie możesz pozwolić poczuciu winy przesądzać o kształcie swojego życia.” 

Wszystko się zmienia, gdy na horyzoncie ponownie pojawia się zagrożenie oraz związane z nim duchy. Lydia Small nie odeszła bowiem w spokoju i jest zdecydowania zamienić życie Alexis w piekło. Duch dziewczyny codziennie ją nawiedza i nic nie jest w stanie odwieść ją od tego pomysłu. Ponadto w miasteczku zaczyna dziać się coś bardzo dziwnego i wszystko wskazuje na to, że są w to zaangażowane istoty nie z tego świata. Koleżanki Alexis zaczynają w tajemniczych okolicznościach znikać z domów, a jedyny ślad jaki po nich zostaje to herbaciane róże. Co tak naprawdę się z nimi dzieje? Czy to możliwe, żeby Lydia była w to jakikolwiek zaangażowana? A może to zupełnie inny duch, który z niewiadomych powodów pragnie się zemścić? Czy Alexis uda się rozwikłać tę zagadkę i zapobiec większej tragedii?

„Jeśli igrasz z ogniem, to możesz się poparzyć.” 

Wszystko wskazuje na to, że zniknięcia kolejnych dziewczyn są w jakiś sposób powiązane z Alexis. Jednak co to tak naprawdę może oznaczać? Każdy dzień przynosi coraz więcej odpowiedzi, jednak czyhające na wszystkich niebezpieczeństwo staje się coraz bardziej niepokojące i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja w miasteczku miała się uspokoić. Już wkrótce Alexis przyjdzie się zmierzyć z czymś, co całkowicie przerasta jej wszelkie wyobrażenia oraz które będzie wymagało od niej wielu poświęceń. Czy dziewczynie uda się stawić czoła zagrożeniu oraz uratować najbliższe jej osoby? Wróg okazuje się o wiele potężniejszy niż wszystko, z czym Alexis miała kiedykolwiek do czynienia i jest zdeterminowany żeby uczynić z jej życia piekło. Jak zakończy się ta historia? Czy dziewczynie uda się w końcu zaznać odrobiny spokoju?

„Byłam kiedyś zła. Byłam dobra. Słaba i silna. Odważna i wystraszona. Byłam bohaterką i morderczynią. Ale jednej rzeczy nigdy nie zrobiłam. Nigdy nie uciekałam przed problemami.”

Seria „Złe dziewczyny nie umierają” podbiła moje serce już dawno temu i z naprawdę ogromną przyjemnością poznawałam dalsze losy Alexis. Główna bohaterka ponownie musi  zmierzyć  się z istotami nie z tego świata oraz ocalić swoich bliskich przed nadchodzącym niebezpieczeństwem. Jednak przeszłość nie potrafi zostawić dziewczyny w spokoju, a ostatnie spotkanie z Araltem sprawiło, że dziewczyna zaczęła mieć pewne specjalne zdolności. Byłam ciekawa jak wypadnie trzeci tom na tle pozostałych części oraz czy autorce uda się utrzymać tak wysoką poprzeczkę. Fabuła jest bardzo ciekawie poprowadzona i niejednokrotnie przybiera niespodziewany obrót. Akcja dość szybko nabiera tempa, dzięki czemu czytelnik nie może narzekać na nudę choćby przez chwilę.

To, co najbardziej podobało mi się w tej książce to postać Lydii, która jako duch objawia się Alexis i nie pozwala na choćby odrobinę spokoju. Niejednokrotnie przepychanki pomiędzy nimi dostarczyły mi ogromnej rozrywki i naprawdę spodobało mi się wprowadzenie tego wątku do tej historii. Jedyne czego zabrakło w tej książce to ten tajemniczy oraz pełen grozy klimat, który był obecny zarówno w pierwszym jak i w drugim tomie. W tej części autorka skupia się trochę na innych sprawach, co nie zmienia jednak faktu, że książka bardzo mi się podobała od samego początku do końca. „Bardziej martwa być nie może” to naprawdę bardzo dobra kontynuacja całej serii i autorka całkowicie sprostała moim oczekiwaniom. Jeśli jeszcze nie czytaliście serii „Złe dziewczyny nie umierają” to zdecydowanie Was do tego zachęcam! Naprawdę warto!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

feeria

Złe dziewczyny nie umierają

 1. „Złe dziewczyny nie umierają”   2. „Od złej do przeklętej”  3.”Bardziej martwa być nie może”

Moja ocena:

Treść: 8/10

Styl: 9/10

Okładka: 8/10

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Recenzja „Bardziej martwa być nie może” Katie Alender

  1. ~bookworm pisze:

    Szczerze powiedziawszy za dużo fantastyki w tej książce jak na pozycje, które czytuję. Chociaż muszę przyznać, że kiedy pojawiła się 1sza część tej serii, miałam ochotę ją przeczytać ;)

  2. ~Mirabelka pisze:

    Nie mogłabym spać po przeczytaniu tej książki ;< Niestety zupełnie nie dla mnie

  3. ~Meggie pisze:

    Niestety nie przeczytałam jeszcze pierwszego tomu.

  4. ~Tea pisze:

    O matuchno to już trzeci tom?! A ja jeszcze nawet pierwszego nie przeczytałam!

  5. Lubię takie klimaty, wiec świetnie się bawiłam w czasie lektury wszystkich tomów :)

  6. O serii było dość głośno, szczególnie przy pierwszym tomie. Nie czytałam go jednak i widzę, że mam teraz sporo do nadrobienia. Pozdrawiam! :)

  7. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, ale mam w planach tę serię ;)

Odpowiedz na „~Miłka KołakowskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>