Recenzja „Potomkowie” Tosca Lee

Dwudziestojednoletnia Emily budzi się pewnego dnia i nie pamięta praktycznie nic ze swojej przeszłości. Dziewczyna wie jedynie, że poddała się zabiegowi usunięcia pamięci i teraz ma szansę na rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Jednak co tak naprawdę spowodowało, że Emily dokonała tak radykalnej decyzji i zdecydowała raz na zawsze odciąć się od swojej przeszłości? Czy to możliwe, żeby życie dziewczyny było zagrożone? Z każdym następnym dniem Emily ma coraz więcej pytań oraz wątpliwości, a niepokojące ostrzeżenie, jakie sama sobie zostawiła tuż przed operacją wcale nie pomaga w rozwikłaniu tej zagadki. Już wkrótce przeszłość Emily upomni się o nią, jednak czy dziewczyna będzie w stanie stawić jej czoła? Czy dwudziestojednolatce uda się dowiedzieć prawdy na swój temat oraz odkryć, przed czym tak naprawdę uciekała?

„Emily, to ja. Ty.
Nie pytaj o dwa minione lata… Nie szukaj ich w pamięci i nie staraj się grzebać w przeszłości. Od tego zależy twoje życie. Życie innych ludzi również.
Tak przy okazji, nie masz na imię Emily… ”

Dziewczyna mieszka niedaleko małego miasteczka w całkowitej izolacji od społeczeństwa. Nie ma żadnej łączności z światem zewnętrznym, a wszystko po to, by nikt nie dowiedział się, gdzie tak naprawdę się znajduje. Emily za wszelką cenę pragnie nie zwracać na siebie uwagi, jednak jak się wkrótce okazuje życie w spokoju nie będzie jej dane. Na drodze dziewczyny staje tajemniczy Lucas, który twierdzi że znał ją jeszcze przed zabiegiem oraz że może jej pomóc w poszukiwaniu odpowiedzi. Jednak czy Emily może mu zaufać? Kim tak naprawdę jest chłopak? Dziewczyna zostaje wciągnięta w niezwykle niebezpieczną grę, w której odróżnienie wroga od sojusznika może okazać się niezwykle trudne. Już wkrótce Emily stanie przed niezwykle trudnym wyzwaniem, a to, czego dowie się na swój temat całkowicie wywróci jej świat do góry nogami…

 ”Trudno jest zaufać komuś, kogo się nie zna. Zwłaszcza jeśli tym kimś jesteś ty sama.”

Dziewczyna dowiaduje się, że jest potomkinią Krwawej Hrabiny Elżbiety Batory, która jest uważana za jedną z największych morderczyń wszechczasów. To właśnie ona aby zachować wieczną młodość miała kąpać się w krwi dziewic i brutalnie mordować swoje służące. Za dokonane przez nią zbrodnie Elżbieta została osądzona oraz zamurowana żywcem. Z powodu przewinień Krwawej Hrabiny  na dalsze pokolenia z nią spokrewnione czyha ogromne niebezpieczeństwo. To właśnie na nich polują Dziedzice, którzy są gotowi zrobić wszystko, żeby wybić wszystkich potomków Elżbiety. Emily na początku nie chce w to uwierzyć, jednak wszystko się zmienia, gdy na horyzoncie pojawia się zabójca, który zaczyna ścigać dziewczynę. Czy Emily uda się odzyskać utracone wspomnienia oraz dowiedzieć się, jaką rolę w tym wszystkim tak naprawdę ma odegrania?

„Słowa są wieczne.
Chwile – ulotne.”

Książka „Potomkowie” ogromnie zaciekawiła mnie swoim opisem i muszę przyznać, że miałam wobec niej dość wysokie oczekiwania. Jednak czy autorce udało się je spełnić? Sama fabuła miała naprawdę ogromny potencjał, który według mnie Tosca Lee całkowicie wykorzystała. Znalazłam gdzieś informację, że ta książka powstała na prośbę czytelnika, który zaproponował wykorzystanie historii Elżbiety Batory. Pewnie wielu z Was słyszało o tej postaci całkiem sporo opowieści oraz przeczytało kilka książek, które o niej opowiadało. Tosca Lee poszła jednak krok dalej i wplotła ten wątek w czasy współczesne, co było bardzo ciekawym posunięciem. Stworzona przez nią historia jest bardzo oryginalna i z całą pewnością potrafi zwrócić na siebie uwagę. Autorka ma również niezwykle lekkie pióro, dzięki czemu czytanie tej książki to prawdziwa przyjemność.

Główna bohaterka to całkiem interesująca postać i musze przyznać, że z ogromnym zaciekawieniem śledziłam jej zmagania. Wraz z nią czytelnik ma okazję przenieść się do zupełnie innej rzeczywistości oraz podróżować do wielu wspaniałych miejsc. Autorka bardzo powoli odsłania kolejne zakryte karty, dzięki czemu cała ta historia jest pełna niespodzianek oraz pełnych napięcia momentów. Zakończenie całkowicie mnie zaskoczyło i naprawdę nie podejrzewałam takiego obrotu spraw. Tosca Lee zrobiła na mnie naprawdę bardzo duże wrażenie i mam nadzieję, że w następnych częściach autorka utrzyma poprzeczkę, jaką postawiła w tym tomie. „Potomkowie” to naprawdę bardzo dobre oraz obiecujące rozpoczęcie serii i już nie mogę się wprost doczekać, żeby poznać dalsze losy Emily. Książkę zdecydowanie polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

logo_iuvi

Moja ocena:

Treść: 9/10

Styl: 9/10

Okładka: 8/10

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Recenzja „Potomkowie” Tosca Lee

  1. Fabuła wydaje się być intrygująca. Zapewne kiedyś ją przeczytam :)

  2. Faktycznie fabuła zapowiada się ciekawie.
    Takie wykasowanie pamięci wydaje mi się straszne.

  3. ~bookworm pisze:

    Spodobał mi się ten motyw z zabiegiem usunięcia pamięci i dalszymi tego konsekwencjami ;)

  4. ~Mirabelka pisze:

    Byłam zaintrygowana, gdy tylko przeczytałam o usuwaniu pamięci, ale Elżbieta Batory? Ogromne zaskoczenie! bardzo ciekawy pomysł, a skoro jest dobrze wykorzystany to jeszcze lepiej! Zapisuję tytuł i gdy tylko będę miała czas zabieram się za czytanie :>

  5. To bardzo dobra historia :)

  6. ~Meg Sheti pisze:

    Czytałam i była całkiem przyjemna, ale nie jest to historia, która zostanie ze mną na dłużej.

  7. ~Agata Róża pisze:

    Nie miałam tej ksiązki w planach, ale zainteresowałaś mnie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>