Recenzja książki „Grimm City. Wilk!” Jakub Ćwiek

Grimm City to miasto pełne mroku oraz tajemnic. To ponure miejsce pełne jest czyhających na każdego mieszkańca niebezpieczeństw oraz pułapek, z których niewielu udaje się ujść z życiem. To właśnie tutaj rozwinęła się przestępczość z którą policja nie jest w żaden sposób sobie poradzić. Osoby mieszkające w tym mieście muszą mieć się na baczności przez cały czas, żeby przypadkiem nie wejść w sam środek porachunków pomiędzy różnymi gangami. O Grimm City krąży wiele plotek oraz legend, w tym ta, według której miasto to zbudowane jest na ciele olbrzyma, który napędza je swoją własną krwią. Życie w tym mieście wiąże się z wielkim ryzykiem i to nie tylko ze względu na grasujące po nocach gangi, ale także pewne anomalie pogodowe, które dla wszystkich są ogromną zagadką. Czy w Grimm City zapanuje kiedyś spokój? Czy słońce w tym miejscu kiedykolwiek wyjrzy zza chmur?

 ”Doprawdy, chłopcze, nie wiesz, że brodę noszą tylko ci, co inaczej nie potrafią udowodnić swej męskości?”

Pewnego dnia cały „porządek” panujący w tym miejscu ulega całkowitemu zachwianiu przez pewno niespodziewane wydarzenie. Policja znajduje zwłoki niezwykle cenionego oficera policji – Wolfa, który został wyjątkowo brutalnie zamordowany. Nikt nie wie, w co tak naprawdę był zamieszany policjant oraz dlaczego ktoś mógłby pragnąć jego śmierci. W dodatku w Grimm City panuje coraz większy niepokój w związku z tajemniczymi morderstwami taksówkarzy, którzy giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy te dwie sprawy mogą być ze sobą w jakikolwiek sposób powiązane? Kto tak naprawdę za tym wszystkim stoi? Czy policji uda się rozwiązać tę sprawę i raz na zawsze zaprowadzić porządek w tym mieście? Oraz co z tym wszystkim ma związana tajemnicza postać w czerwonej pelerynie, która była widziana w dniu wszystkich tych morderstw?

„Każda opowieść zaś ma jedno nadrzędne prawo – niezależnie od poziomu skomplikowania ma jeden finał, gdzie wszystko splata się w całość.”

Alfie jest niespełnionym muzykiem, któremu udaje się związać koniec z końcem tylko dzięki udzielanym przez niego lekcjom muzyki. Pewnego dnia mężczyzna zastępuje swojego współlokatora i wsiada za niego do taksówki, pomimo tego, że ten zawód stał się ostatnio w Grimm City najbardziej niebezpieczny. Przez splot pewnych wydarzeń Alfie zostaje wciągnięty w niezwykle niebezpieczną oraz brutalną grę, w której stawką może być jego życie. Od tamtej chwili mężczyzna zostaje nieustannie poddawany trudnym oraz niezwykle ryzykownym próbom, które będą prawdziwym testem jego odwagi oraz woli walki. Wraz z policją mężczyzna wpada na trop Nowego Gracza, który może okazać się największym niebezpieczeństwem dla tego miasta. Czy mężczyźnie uda się ujść z życiem z tej potyczki oraz rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw w Grimm City?

 ”Pieniądze nigdy nie są łatwe.”

Jakub Ćwiek zdobył już moje serce serią „Chłopcy”, która całkowicie mnie porwała i zachwyciła swoją oryginalnością. Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po jego najnowszą książkę i przyznaję, że miałam wobec niej dość wysokie oczekiwania. Jednak czy „Grimm City” okazało się równie dobre jak reszta książek autora? Sama fabuła bardzo ciekawie się zapowiadała i uważam, że Jakub Ćwiek bardzo ciekawie ją poprowadził. Pierwsze, co od razu zachwyciło mnie w tej pozycji to niesamowity oraz niezwykle mroczny klimat, który przenosi czytelnika do zupełnie innego świata, w którym niebezpieczeństwo czyha na prawie każdym kroku. Autor naprawdę potrafi budować napięcie i do ostatniej strony czytelnik nie jest w stanie przewidzieć, w jakim kierunku potoczą się dalsze losy bohaterów.

Całą historię poznajemy z punktu widzenia kilku postaci, dzięki czemu cała ta historia stała się jeszcze bardziej intrygująca. W książce można znaleźć wiele naprawdę ciekawych wątków, dzięki czemu czytelnik nie może narzekać na nudę. Sam główny bohater to dość ciekawa postać i mimo że na początku nie podbił mojego serca, to i tak z zainteresowaniem śledziłam jego losy i wraz z nim przeżywałam jego niezwykłe przygody. Jakub Ćwiek po raz kolejny zachwycił mnie swoją niezwykłą wyobraźnią oraz umiejętnością kreowania niezwykłych oraz jedynych w swoim rodzaju postaci. Książka pozostawiła u mnie ogromny niedosyt i już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła poznać dalsze przygody Alfiego. Książkę gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

logo_sqn

Moja ocena:

Treść: 8/10

Styl: 9/10

Okładka: 9/10

Przepraszam za tak długą nieobecność. Studiowanie okazało się bardziej wymagające, niż wcześniej przypuszczałam i cały swój czas musiałam poświęcić nauce. Postaram się teraz być bardziej aktywna i częściej do Was wpadać :))

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Recenzja książki „Grimm City. Wilk!” Jakub Ćwiek

  1. ~Meg Sheti pisze:

    Mam ją w planach, bo gdzieś zalega na półce! :D

  2. Słyszałam wiele dobrego o tej książce, więc może któregoś dnia się za nią zabiorę, ale na razie mam co czytać ;)

  3. ~Mirabelka pisze:

    Faktycznie mrok bije od tej książki na kilometr ^^
    Powinnam nadrobić Chłopców, ale chyba skuszę się jednak najpierw na ten tytuł :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>