Recenzja „Sny Morfeusza” K.N.Haner

488686-352x500

Cassandra Givens przeprowadza się do Miami i ma nadzieję na to, że w końcu uda jej się rozpocząć nowy rozdział w życiu oraz zapomnieć o bolesnych wspomnieniach. Dziewczyna jest w stanie zrobić wszystko, żeby oderwać się od swojego toksycznego ojca, który krytykuje każdą jej decyzję i nie potrafi okazać córce żadnego wsparcia, ani miłości. Cassandra już od wielu lat bezskutecznie próbuje zyskać jego aprobatę oraz szacunek, jednak nic nie wskazuje na to, że dziewczyna kiedykolwiek będzie w stanie zadowolić swojego ojca. Cassandra przyjeżdżając do Miami postawiła wszystko na jedną kartę i ma nadzieję na to, że uda jej się zdobyć pracę jej marzeń. Niestety nie wszystko idzie zgodnie po jej myśli…

 ”Szef choleryk, ja wariatka… Ta współpraca na pewno wyjdzie nam obojgu bokiem.”

Rozmowa kwalifikacyjna nie przebiega do końca zgodnie z planem dziewczyny i pomimo usilnych starań dziewczyna będzie musiała pogodzić się porażką. Cassandra zamierza się jednak zabawić w Miami i wybiera się wraz z nowo poznanym chłopakiem do pewnego ekskluzywnego klubu. To właśnie tam na jej drodze staje niezwykle tajemniczy oraz pociągający mężczyzna, który przedstawia się jej jako Morfeusz i składa jej dość niezwykłą propozycję. Po niezwykle upojnej oraz pełnej wrażeń nocy całe życie dziewczyny wywraca się do góry nogami. Kim tak naprawdę jest nowo poznany mężczyzna? Czy ich przelotna znajomość może przerodzić się w coś znacznie poważniejszego?

 „Czemu jest tak cholernie zmiennym człowiekiem? W jednej chwili istny dżentelmen, książę na białym koniu, a w drugiej wybuchowy, nieopanowany brutal.”

Cassandra wkracza na dość niebezpieczną drogę, z której być może nie będzie już odwrotu. Czy dziewczyna jest gotowa zostawić za sobą przeszłość i zaryzykować wszystko, by dać szansę nowemu uczuciu? Pomiędzy kobietą, a Morfeuszem wybucha namiętność, nad którą kochankowie nie są w żaden sposób zapanować. Cassandra stanie przed niezwykle trudnym wyborem pomiędzy tym, co podpowiada jej zdrowy rozsądek, tym czego pragnie jej serce. Jednak kim tak naprawdę jest Morfeusz? Czy dziewczyna naprawdę może mu zaufać? Jaki będzie finał tej znajomości?

 „Czy to naiwne? Może. Nierealne? Zapewne tak, ale przecież warto walczyć, o kogoś na kim nam zależy. Nieważne, czy to największy dupek na świecie, czy książę na białym rumaku. Jeśli się kogoś kocha, to widzi się w nim to, czego nie dostrzegają inni.”

Ostatnio coraz częściej zdarza mi się sięgać po erotyki i mimo że nie jest to mój ulubiony rodzaj literatury, to od czasu do czasu lubię sięgać po taką tematykę. „Sny Morfeusza” okazały się bardzo miłą odskocznią od rzeczywistości i nie ukrywam, że ta książka dostarczyła mi wiele rozrywki. Historia jest bardzo ciekawie poprowadzona przez autorkę i można w niej znaleźć wiele ciekawych wątków. Główna bohaterka to zdecydowanie moja ulubienica i już od pierwszych stron zyskała ona moją sympatię. Jej ostry język oraz cięty dowcip niejednokrotnie dostarczyły mi wiele rozrywki. Dzięki niej przy tej książce naprawdę nie można się nudzić.

Im częściej sięgam po rodzaj literatury, tym coraz bardziej zaczyna mnie nużyć schematyczność w historiach. On – bogaty i wpływowy biznezmen, ona – praktykantka, która przyjeżdża do nowego miasta i dostaje praktyki w jego firmie. W „Snach Morfeusza” było to wszystko trochę bardziej urozmaicone, jednak nadal niektóre elementy były takie same, jak w innych książkach. Nie zmienia to jednak faktu, że dobrze bawiłam się przy tej pozycji i już nie mogę się wprost doczekać kontynuacji losów Cassandy i Morfeusza. Jeśli macie ochotę na lekką historię z dużą ilością pikantnych scen, to ta pozycja jest idealna dla Was. Książkę jak najbardziej polecam fanom literatury erotycznej.

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Moja ocena:

Treść:     7/10

Styl:     8/10

Okładka:     8/10

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Recenzja „Sny Morfeusza” K.N.Haner

  1. ~Mirabelka pisze:

    Nie mój typ książki, a tym bardziej, że piszesz, że schematyczna. Szkoda, bo tytuł ma fajny ^^

  2. Książka prezentuje się kusząco, a że lubię takie klimaty więc kiedyś może uda mi się przeczytać :)

  3. Przyznam, że jestem zaciekawiona. Nie mówię nie.

  4. ~chiyome pisze:

    Na paru blogach pojawiły się recenzje tej książki i Twoja jest pierwszą pozytywną. Choć ja nadal jestem na nie. Chciałabym przeczytać jakiś erotyk, ale bez schematów, żadnego „ona biedna, a on bogaty i tajemniczy”. Jestem ciekawa czy takie w ogóle są.

  5. ~Tea pisze:

    Ja jakoś nie mogę się przekonać do literatury erotycznej, więc za „Sny Morfeusza” podziękuję ;)

  6. Słyszałam o tej książce i nawet powiedziałam, że przeczytam, ale kiedy to nastąpi to nie wiem :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>