Recenzja „Tytany” Victoria Scott

Siedemnastoletnia Astrid Sullivan już od najmłodszych lat musiała żyć w dość trudnych warunkach. Jej rodzina znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji finansowej i są niezwykle bliscy utracie domu oraz wszystkiego co posiadają. Dziewczyna każdego dnia żyje w strachu, że będzie musiała opuścić rodzinne okolice i zacząć wszystko od nowa. Astrid wraz z siostrami każdego dnia jest świadkiem nieustannych kłótni rodziców i to tylko kwestia czasu, kiedy całe jej życie rozsypie się jak domek z kart. Pewnego dnia dziewczyna otrzymuje jednak od losu szansę na to, żeby odmienić swój los oraz uratować swoją rodzinę. Czy Astrid będzie w stanie zaryzykować wszystko dla dobra bliskich?

„Historia nie zawsze kończy się po naszej myśli.”

W rodzinnym miasteczku dziewczyny ważnym wydarzeniem są Wyścigi Tytanów, podczas których jeźdźcy ścigają się między sobą na pół koniach, pół maszynach po to, żeby wygrać ogromną nagrodę pieniężną oraz wielką sławę. Astrid już od najmłodszych lat ogląda każdą gonitwę i skrycie marzy o tym, żeby móc kiedyś samej wystartować w tym wyścigu. Jednak ze względu na swoją trudną sytuację materialną to pragnienie okazuje się niemożliwe do spełnienia. Tak jest do czasu, kiedy pewnego dnia otrzymuje od kogoś pewną niespodziewaną propozycję, która już na zawsze odmieni jej życie. Czy dziewczyna wykorzysta okazję oraz pokaże na co tak naprawdę ją stać?

„Miałaś rację, mówiąc, że to hazard. Mój dziadek postawił nasz dom. Mój ojciec postawił wszystko, co zaoszczędziliśmy, do ostatniego centa. A teraz ja stawiam swoje bezpieczeństwo, żeby to wszystko odzyskać. Niczym się od nich nie różnię.”

Dziewczyna ma szansę wystartować na jednym z tytanów w zbliżającym się wyścigu. Czy Astrid znajdzie w sobie odwagę oraz wystartuje w zawodach? Czy uda jej się wygrać główną nagrodę oraz uratować swoją rodzinę? Wyścigi w Derbach wymagają od uczestników ogromnej odwagi oraz sprytu, który może okazać się niezwykle pomocny w pokonywaniu przeszkód ustawionych na torze. Wygrana jest możliwa jedynie przy pełnej współpracy jeźdźca oraz tytana, co dla Astrid jest sporym problemem. Trauma z przeszłości nadal nie pozwala dziewczyna na to, żeby obdarzyć kogoś całkowitym zaufaniem. Czy uda jej się pokonać własne słabości oraz zdobyć to, o czym tak bardzo pragnie?

„Konie są przerażające i jednocześnie piękne. To bezmyślne bestie, ale w światłach stadionu, gdy ich ciała przemierzają tor jak duchy, są wspaniałe.
W dniu, w którym po raz pierwszy oglądam gonitwę tytanów, mam trzynaście lat.
Tego samego dnia widzę, jak umiera człowiek.”

Książki Victorii Scott zrobiły na mnie spore wrażenie i bardzo miło je wspominam. „Tytany” były jednak według mnie jeszcze lepsze niż poprzednie pozycje autorki. Stworzona przez nią historia jest jedyna w swoim rodzaju i ma w sobie wiele uroku. Na początku fabuła przypominała mi trochę książkę „Wyścig śmierci” Maggie Stiefvater, ale wkrótce dało się zauważyć, że pomimo kilku podobieństw, pomysł Victorii Scott jest nieco bardziej dopracowany i dostarcza czytelnikowi o wiele więcej wrażeń. Losy Astrid z całą pewnością nie pozostawią nikogo obojętnym. W tej historii nie zabrakło zabawnych momentów, jak i chwil wzruszenia, do których koniecznie jest zaopatrzenie się w paczkę chusteczek. Zdarzały się również takie fragmenty, że nie mogłam oderwać się od tej pozycji choćby na chwilę i z ogromnym zaciekawieniem śledziłam losy Astrid oraz jej Tytana.

Najbardziej spodobał mi się sam wątek Tytanów, który został bardzo dobrze dopracowany. Te pół konie, pół maszyny są niezwykle fascynujące i bardzo się cieszę, że autorka poświęciła im tak wiele uwagi. Lektura tej książki jest niezwykle emocjonująca i czytelnik do ostatnich stron nie może przewidzieć, jak zakończy się cała ta historia. „Tytany” zmuszają nas do refleksji nad tym, jakie wartości są tak naprawdę najważniejsze w naszym życiu oraz jak ważną rolę odgrywa w naszym życiu rodzina. Dla mnie ta książka była niezwykłą przygodą, której na pewno tak szybko nie zapomnę. Jeśli jesteście gotowi na niezwykle niebezpieczne oraz chwilami brutalne starcie Tytanów, to koniecznie rozejrzyjcie się za najnowszą książką Victorii Scott! Polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

IUVI

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     10/10

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Recenzja „Tytany” Victoria Scott

  1. ~BookAda pisze:

    Szczerze to zaskoczyłaś mnie tą recenzją.. Byłam pewna, że „Tytany” to tylko marna podróbka właśnie „Wyścigu śmierci”, który swoją drogą bardzo mi się podobał więc jeśli mówisz, że ta książka jest nawet lepsza to jestem pewna, że jeśli gdzieś znajdę w przystępnej cenie to się skuszę :D

    Standardowo zapraszam do siebie ;)

  2. ~Tea pisze:

    Mam wrażenie, że książkę można zaliczyć do tego grona lektur, gdzie graficy pracujący nad okładką skutecznie odstraszają potencjalnych czytelników, ale oczywiście to tylko moja subiektywna ocena bo sama okładka mnie nie zachęca, a okazuje się, w środku mamy kawał naprawdę świetnej literatury ;)

  3. ~Mirabelka pisze:

    Książka zbiera same entuzjastyczne recenzje z tego co zauważyłam, muszę przyznać, że jestem tym zaskoczona ^^ Muszę koniecznie przeczytać ;)

  4. W książkach Scott jest coś takiego, że ciężko się od nich oderwać :) „Tytany” bardzo mi się podobały :)

  5. ~Ellie Moore pisze:

    Uwielbiam tą historię, jest niesamowicie emocjonalna :)

  6. ~Kathy Leonia pisze:

    nawet nawet bym się nią zainteresowała w wolnym czasie:)

  7. Ta książka zbiera sporo dobrych recenzji. Mam ją w planach.

  8. ~Meggie pisze:

    Mam w planach. Teraz zaczęłam serię Chowańce :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>