Recenzja „Ósmy kolor tęczy” Martyna Senator

Siedemnastoletnia Lilka nadal nie potrafi pogodzić się ze stratą jakiej doznała. Pięć lat temu dziewczyna uległa wypadkowi samochodowemu, podczas którego bezpowrotnie straciła wzrok. Od tamtego czasu Lilka próbuje na nowo odnaleźć się w świecie i uporać się z wieloma problemami związanymi z jej niepełnosprawnością. Jednak jej życie nie jest usłane różami, a każdy dzień jest dla dziewczyny ogromnym wyzwaniem pełnym niebezpieczeństw oraz niewiadomych. Czy Lilce uda się w końcu pogodzić z utratą wzroku? Jak wiele dziewczyna jest w stanie poświęcić, żeby zaznać w końcu upragnionego spokoju oraz szczęścia? Oraz czy życie poza murami jej posiadłości przestanie ją  w końcu przerażać?

„Nie mamy wpływu na to, jakie karty rozdaje nam los, ale możemy nauczyć się nimi grać.”

Lilka przygotowuje się teraz do matury, która zbliża się coraz większymi krokami. Dziewczyna wkłada wiele wysiłku w naukę i tylko dzięki swojej ogromnej determinacji udaje jej się osiągać coraz większe postępy. Lilka nie ma wielu przyjaciół i każdego dnia czuje się niezwykle samotna oraz wyobcowana. Wszystko się zmienia, gdy na jej drodze staje Tomek, który zaczyna udzielać jej korepetycji z fizyki. Chłopak każdego dnia zmusza dziewczynę do konfrontacji z zewnętrznym światem oraz pokazuje, jak wiele możliwości przed nią stoi. Już wkrótce ich znajomość przeradza się w głębsze uczucie, które wywraca życie Lilki do góry nogami…

„Dość szybko zrozumiałam, że prawdziwa ciemność trwa wiecznie. Dopada cię i zostaje z tobą na zawsze, niezależnie od tego, czy tego chcesz, czy nie. Nie zdołasz przed nią uciec.”

Dziewczyna za namową Tomka zaczyna coraz bardziej otwierać się na świat oraz doceniać to, co posiada. Dzięki niemu jej nastawienie zmienia się na lepsze i wszystko wskazuje na to, że wżyciu Lilki w końcu zagościło szczęście. Jednak Tomek ukrywa przed dziewczyną pewną tajemnicę, która może zniszczyć to, co ich połączyło. Czy chłopak zdobędzie się na odwagę i wyjawi jej prawdę? Jak ten sekret wpłynie na życie dziewczyny? Czy Lilka będzie potrafiła odnaleźć się w nowej sytuacji oraz zaakceptować to, czego się dowie? Oraz co z tym wszystkim mają związane wciąż powtarzające się koszmary, które nieustannie nawiedzają dziewczynę?

„Dla mnie liczy się to, co nosi w sercu, bo z mojego punktu widzenia tylko tam można odnaleźć piękno, które tkwi w człowieku.”

Już od dłuższego czasu miałam ogromną ochotę sięgnąć po tę książkę i ogromnie się cieszę, że w końcu mi się to udało. Główna bohaterka to niezwykle silna oraz intrygująca postać, do której już od pierwszych stron zapałałam ogromną sympatią. Z ogromną ciekawością śledziłam losy Lilki i towarzyszyłam jej zarówno podczas wzlotów, jak i upadków. Czytelnik ma możliwość choć na chwilę przenieść się do zupełnie innego miejsca i zobaczyć, jak piękny może być świat, nawet jeśli nie można go zobaczyć. „Ósmy kolor tęczy” to niezwykle piękna oraz wzruszająca historia o tym, jak doceniać każdy dzień oraz bez względu na wszystko nigdy się nie poddawać.

Okładka tej pozycji zrobiła na mnie spore wrażenie i idealnie pasuje to treści tej książki. Choć czytałam wcześniej wiele pozytywnych opinii na temat tej książki, to i tak nie spodziewałam się, że „Ósmy kolor tęczy” aż tak bardzo mnie oczaruje. Bohaterowie są naprawdę bardzo dobrze wykreowani, a styl autorki niezwykle lekki, przez co lektura tej pozycji to czysta przyjemność. Zakończenie tej książki było bardzo zaskakujące i zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Historia Lilki oraz Tomka jest niezwykle poruszająca i na pewno tak szybko o niej nie zapomnę. Jeśli jeszcze nie czytaliście „Ósmego koloru tęczy” to gorąco Was do tego zachęcam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 1,6 cm

Polacy nie gęsi IV – 10. powieść z happy endem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Recenzja „Ósmy kolor tęczy” Martyna Senator

  1. Cieszy mnie, że główna bohaterka jest tak silną postacią. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam! :)

  2. ~Ellie Moore pisze:

    Naprawdę dobra historia. Mnie oczarowała :)

  3. ~Mirabelka pisze:

    Raczej nie czytam polskich autorów, sama książka to też nie mój gatunek, jednak coś w tym opisie i recenzji jest niesamowicie pozytywnego i przekonującego ;>

  4. ~bookworm pisze:

    Zaintrygowałaś mnie tym sekretem Tomka. W ogóle cała książka brzmi ciekawie, niby przygnębiająca, ale jednak nie do końca.

  5. Sama właśnie skończyłam książkę z osobą niewidomą w roli głównej, dlatego raczej sobie ją na chwilę obecną odpuszczę :)

    Pozdrawiam
    I feel only apathy

  6. ~Tea pisze:

    Mimo, że to nie jest mój ulubiony gatunek w literaturze, to bardzo ciekawi mnie postać Lilki – w tym całym gąszcz „biednych, zakompleksionych i zależnych” bohaterek bardzo się wyróżnia ;)

  7. ~Meggie pisze:

    Z chęcią przeczytam :). Bardzo optymistyczna okładka.

  8. Myślę, że ta książka by mnie wciągnęła. Tytuł mam już zapisany.

  9. ~Kathy Leonia pisze:

    może się skuszę nawet:)

  10. Książka musi być bardzo ciekawa, jestem ciekawa w jaki sposób główna bohaterka będzie postrzegała świat i czy pogodzi się z utratą wzroku

  11. Nie jestem do końca przekonana, ale może jeszcze się skuszę ;)

  12. ~Pyśka xD pisze:

    Ostatnio sama czytałam książkę o niewidomym w roli głównej i była przepiękna. Kocham książki, w których jest przedstawione życie ludzi z niepełnosprawnością. To nam daje do zrozumienia, że nieważne jest co kto potrafi, ale co czuje i ma w sercu. :)
    Pozdrawiam: http://kochaneksiazki.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>