Recenzja „Wikingowie. Wilcze dziedzictwo” Radosław Lewandowski

Jest X wiek n.e. W prawie całej Europie Północnej toczą się krwawe walki pomiędzy różnymi osadami, które pragną poszerzyć granice swojego terytorium, zdobyć nowych niewolników oraz wzbogacić się dzięki licznym łupom. Wikingowie to niezwykle skuteczni oraz zaprawieniu w boju wojownicy, których odwaga oraz męstwo imponują innym rycerzom. Dla swoich wrogów nie mają jednak litości i nie okazują im żadnej łaski. Wojownicy wyznają zupełnie inną religię niż ich sąsiedzi, co często jest przyczyną konfliktów oraz niewielkich utarczek między nimi. Jednak kim tak naprawdę są wikingowie? Co powoduje, że są tak dobrymi oraz odważnymi wojownikami?  Oraz jakie tajemnice skrywają ich niezapomniane podróże?

„Czas języków przeminął, nadchodziły dni mieczy, toporów, krwi, potu i łez. No i chwały, która nadawała życiu ludzi sens, a raczej nadawała go ich śmierci.”

Mimo iż Erik jest jeszcze młodym chłopcem, to i tak wyrusza wraz z wikingami w morską podróż na Półwysep Iberyjski, w którym wraz z towarzyszami ma do wypełnienia pewną misję. To właśnie tam wojownicy mają wesprzeć wojsko króla Ramira II, który obiecał hojnie wynagrodzić ich pomoc. Jednak to zadanie okazuje się trudniejsze, niż to na początku wszystkim się wydawało. Będą musieli znieść trudną przeprawę przez wzburzone morze, ogromny głód oraz szalenie niebezpieczną oraz pełną pułapek bitwę, która będzie prawdziwym sprawdzianem umiejętności młodego Erika. Czy chłopcu uda się ujść z życiem z tego starcia? Oraz czy będzie potrafił zachować zimną krew podczas tych zmagań?

„ […] o sile wikingów decyduje nie kamień, a ich nieustraszone serca, szerokie ramiona i pogarda dla śmierci.”

Z kolei w Birce panuje ogromne poruszenie oraz chaos, spowodowany przygotowaniem do obrony miasta. Do osady zbliżają się wrogowie, którzy za wszelką cenę pragną zagarnąć dla siebie liczne łupy oraz zająć nowe tereny. Jednak mieszkańcy Birki zamierzają bronić swoich domów, nawet jeśli oznaczałoby to, że polegną w tej potyczce. Już wkrótce na tych ziemiach rozpocznie się zacięta walka na śmierć i życie, która zbierze ogromne żniwo zarówno u obrońców, jak i atakujących wojowników. Jednak jaki będzie wynik tego starcia? Czy wikingom uda się odeprzeć atak oraz ocalić swoich najbliższych? Jak wiele wojownicy będą w stanie poświęcić, żeby wyjść z tej potyczki zwycięsko?

„W życiu nic się nie powtarza i trzeba korzystać z tego, co jest nam dane, i to z całą mocą.”

„Wikingowie. Wilcze dziedzictwo” to niezwykle wciągająca, ciekawa oraz pełna zabawnych sytuacji historia o wojownikach z krwi i kości. W książce odnajdziemy wiele barwnych opisów ich potyczek z wrogami zarówno na lądzie, jak i na morzu. Czytelnik ma okazję dowiedzieć się nieco więcej o ich zwyczajach, religii oraz niesamowitych podróżach. Akcja bardzo szybko nabiera tempa i do ostatniej strony nie można oderwać się od przygód bohaterów, które z całą pewnością dostarczają czytelnikowi sporo rozrywki. Na początku trochę ciężko było mi się połapać we wszystkich nazwach, które były dość skomplikowane. Jednak z czasem wszystko staje się coraz bardziej zrozumiałe.

To, co najbardziej mnie urzekło, to niesamowity klimat, który przenosi nas do zupełnie innego świata. Autor ma niezwykle lekki styl pisania oraz naprawdę potrafi zaciekawić czytelnika, co jest według mnie niezwykle ważne. W książce jest wiele wątków oraz postaci, chociaż największą uwagę autor skupił na młodym Eriku, który był według mnie najciekawszym oraz najzabawniejszym bohaterem. Podobało mi się jednak to, że całą historię poznajemy również z punktu widzenia innych bohaterów, bo stanowi to całkiem ciekawe urozmaicenie. Już nie mogę się doczekać dalszych przygód bohaterów, które z całą pewnością dostarczą mi wiele wrażeń. Książkę naprawdę polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję Pani Justynie oraz wydawnictwu

Moja ocena:

kxiążki ocena    5/6

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,6 cm

Czytam opasłe tomiska: 432 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Recenzja „Wikingowie. Wilcze dziedzictwo” Radosław Lewandowski

  1. ~Mirabelka pisze:

    Wikingowie, mimo wszystko, to jeszcze nieoklepany temat ;) Z chęcią bym przeczytała tę książkę.

  2. O Wikingach tak właściwie to chętnie bym przeczytała jakąś książkę :)

  3. Fajnie, że książka ma tak dobry klimat. To podstawa.

  4. ~Ellie pisze:

    Potrafisz mnie skutecznie namówić ;)

  5. ~bookworm pisze:

    Słyszałam o serialu „Wikingowie”, nawet nie wiedziałam, że jest i książka ;) Ale wojny to raczej nie moje klimaty.

  6. Dobrze, że w pozycji nie brakuje też humoru. Ja raczej po nią nie sięgnę, ale może kiedyś… Pozdrawiam :)

  7. To mój klimat, muszę poszukać jej w księgarni :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>