Recenzja „Alive. Żywi” Singler Scott

Em budzi się nagle w niezwykle ciemnym oraz ciasnym miejscu, które przypomina jej trumnę. Po wydostaniu się z niej dziewczyna odkrywa, że w pobliżu znajdują się również inne osoby, które podobnie jak ona są uwięzione. Em nie pamięta w jaki sposób się tu znalazła oraz nie potrafi przypomnieć sobie podstawowych faktów z jej przeszłości. Podobnie jak reszta ocalałych dziewczyna jest całkowicie zdezorientowana i za wszelką cenę pragnie poznać odpowiedzi na dręczące ją pytania. Wraz z innymi osobami Em postanawia znaleźć wyjście oraz wydostać się z tego przerażającego miejsca. Kiedy wszyscy wychodzą z ich pokoju, to jedyne co zauważają na zewnątrz to korytarz pełen ludzkich kości…

„To, co wzięłam za morze kurzu, okazało się oceanem śmierci.”

Miejsce w którym zostali uwięzieni przypomina ogromny labirynt, który jest pełen tajemniczych oraz napawających grozą pomieszczeń. Em wraz z innymi podejmują ryzyko i postanawiają za wszelką cenę odnaleźć wyjście z tego miejsca. Jednak gdzie tak naprawdę się znajdują? Oraz w jakim celu ktoś umieścił ich w trumnach? Z każdą następną godziną wszystkim przybywa pytań, na które jednak nikt nie potrafi odnaleźć odpowiedzi. Em staje na czele grupy i stara się wyprowadzić wszystkich na zewnątrz. Mimo iż nie jest ze wszystkich najodważniejsza, to budzi u wszystkich szacunek oraz zaufanie. Jednak czy to była dobra decyzja? Czy dziewczyna sprawdzi się jako przywódca tej grupy?

„Coś słyszę. To cichy odgłos. Bardzo cichy, bardzo słaby. Kojarzy mi się z uwięzieniem w ciemności, a po chwili rozumiem dlaczego. To dochodzący z którejś trumny krzyk dziewczyny.”

Każda z ocalałych osób ma na czole określony symbol, który dzieli ich na pewne grupy. Nikt jednak nie potrafi zrozumieć, co tak naprawdę one oznaczają. Na ich drodze pojawia się coraz więcej pułapek oraz zagrożeń, z którymi wszyscy będą musieli się wspólnie zmierzyć. Jednak czy ocalałe osoby będą potrafiły zjednoczyć swoje siły oraz razem pokonać wszelkie przeciwności losu? Pozostaje jeszcze sprawa mrożących krew w żyłach pomieszczeń pełnych kości zarówno dzieci, jak i starszych osób. Co tak naprawdę wydarzyło się w tym miejscu? Oraz jaką rolę w tym wszystkim ma odegrać Em oraz pozostali ocalali?

 „Jeśli uciekniesz, twój wróg będzie cię ścigać. Zabij swojego wroga, a wtedy już zawsze będziesz wolna.”

„Alive. Żywi” już od pierwszych stron wprowadza niezwykłą atmosferę, która naprawa czytelnika grozą oraz przerażeniem. Główni bohaterowie nie pamiętają nic ze swojej przeszłości i nie potrafią zrozumieć, dlaczego ktoś umieścił ich w tym miejscu. Autor niezwykle ciekawie nakreślił wszystkie postacie, a każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju. W fabule tej książki nic nie jest przewidywalne i czytelnik jest nieustannie zaskakiwany. To, co najbardziej zachwyciło mnie w tej pozycji, to aura tajemniczości, która do ostatnich stron trzyma nas w niepewności. Zupełnie nie spodziewałam się takiego rozwiązania tej sprawy i autor naprawdę zaimponował mi umiejętnością budowania napięcia.

Książka jest naładowana akcją, dzięki czemu przy tej pozycji nie można się nudzić choćby przez chwilę. W „Alive. Żywi” nie zabrakło również mrożących krew w żyłach fragmentów, które przyprawiają czytelnika o szybsze bicie serca. Autor zadbał o to, żeby czytelnik tak szybko nie rozwiązał stworzonej przez niego zagadki. Już dawno nie czytałam tak nieprzewidywalnej oraz tajemniczej pozycji. Przestawiona historia jest bardzo oryginalna oraz jedyna w swoim rodzaju, co ostatnio jest prawdziwą rzadkością. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i z ogromną niecierpliwością będę czekać na następny tom. „Alive. Żywi” polecam naprawdę wszystkim!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję księgarni

Książkę można zamówić TUTAJ

Trylogia Generacje

                                               1. Alive. Żywi                2. Alight

Moja ocena:

ocena 6 na 6     6/6

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,6 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Recenzja „Alive. Żywi” Singler Scott

  1. ~Kathy Leonia pisze:

    o jak się napaliłam na tę książkę;D

  2. ~Mirabelka pisze:

    Wydaje się ciekawa, ale chyba za straszna jak dla mnie. Zupełnie nie moje klimaty

  3. Taka groźna atmosfera mnie kręci. Chętnie przeczytam.

  4. Ale jestem ciekawa tej książki! Mimo że zazwyczaj rzadko sięgam po takie tytuły ;)

  5. ~Meggie pisze:

    Mroczna fabuła, ale chętnie bym ją poznała lepiej :)

  6. ~Ellie pisze:

    Dla mnie to również niesamowita historia :)

  7. ~JustinaJ pisze:

    Z każdą przeczytaną recenzją coraz bardziej chcę przeczytać tę książkę. Wygląda na to, że ona jest totalnie w moim klimacie! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>