Recenzja „Złamane pióro” Małgorzata Maria Borochowska

Dwudziestopięcioletnia Emily nigdy nie miała szczęśliwego dzieciństwa, a całe jej życie było podporządkowane spełnianiu oczekiwań jej rodziny. Dziewczyna żyła w cieniu jej niezwykle uzdolnionego brata i cały czas była pod bardzo dużą presją. Zamiast imprezować, spotykać się ze znajomymi, czy też chodzić na randki, to Emily każdy dzień poświęcała na doskonalenie swojego talentu. Pewnego dnia dziewczyna nie wytrzymała ciążącej na nią odpowiedzialności oraz presji i doszło do pewnego wypadku, który już na zawsze odmienił jej życie. Co tak naprawdę się stało? Czy Emily  będzie potrafiła poradzić sobie z traumatycznymi wspomnieniami oraz zaakceptować to, co ją spotkało?

„Czasami trzeba sięgnąć dna, żeby się odbić, ale skąd wiedzieć, że to już, że trzeba się odbić, nim będzie za późno.”

Zaraz po skończeniu studiów dziewczyna przeprowadza się z miasta do małego domku na wsi, który odziedziczyła po swoich dziadkach. To właśnie tam planuje zaznać odrobiny spokoju oraz napisać swoją pierwszą książkę. Domek jej dziadków to jedyne miejsce w którym dziewczyna była naprawdę szczęśliwa i z którym wiąże się tak wiele dobrych wspomnień. Jednak czy przeprowadzka w to miejsce to rzeczywiście dobry pomysł? Czy Emily będąc tak odizolowana od swoich przyjaciół oraz bliskich będzie w stanie pogodzić się z tym, co ją spotkało oraz ruszyć dalej ze swoim życiem? Co tak naprawdę powoduje, że dziewczyna jest tak bardzo zamknięta w sobie oraz że pod żadnym pozorem nie chce rozmawiać o swojej przeszłości?

„Każdy człowiek potrzebuje marzeń i buntu. Tylko marzyciele i buntownicy popychają świat do przodu. Tylko z marzeń i buntu rodzą się rzeczy wielkie.”

Zaraz po przeprowadzce na drodze Emily staje niezwykle przystojny oraz utalentowany Jacob, który już od pierwszego spotkania ogromnie ją zaintrygował. Mężczyzna jest niezwykle cenionym architektem, który ma na swoim koncie wiele sukcesów. Wkrótce pomiędzy nimi zawiązuje się więź, która z każdym następnym dniem przybiera na sile. Jednak czy dziewczyna będzie w stanie zaangażować się w poważny związek po tym wszystkim, co ją spotkało? Czy Emily znajdzie w sobie siłę oraz ujawni prawdę o swojej bolesnej przeszłości? 

„Jeśli nie masz wyobraźni i nie potrafisz się nią posługiwać, to zawsze już będziesz uwięziona w ciasnej celi własnego umysłu spowitej przez mrok…”

Na początku kompletnie nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tej książce. Sam opis tej pozycji nie zdradza zbyt wiele, dzięki czemu wszystko nabiera tajemniczości i czytelnik krok po kroku odkrywa kolejne zasłonięte karty. Autorka ma niepowtarzalny styl, który zachwycił mnie swoim bogactwem oraz malowniczością. Małgorzata Maria Borochowska kreuje nowy, zupełnie inny świat, w którym nie zabraknie odrobiny magii oraz wspaniałej historii miłosnej. Fabuła tej książki jest niezwykle ciekawa oraz pełna zagadek, dzięki czemu nie można się nudzić choćby przez chwilę czytając tę książkę.

Najbardziej w tej książce intrygowała mnie przeszłość Emily, która jest niezwykle złożoną i enigmatyczną postacią. Z ogromną niecierpliwością śledziłam losy tej bohaterki i bardzo spodobało mi się to, że autorka nie zdradza o niej zbyt wiele na samym początku. W „Złamanym piórze” nie zabraknie mocnych wrażeń, jak i sporej dawki dobrego humoru. Książka z całą pewnością skłania czytelników do refleksji nad swoim życiem oraz zmusza do odpowiedzenia sobie na pytane:  Co tak naprawdę liczy się w naszym życiu? Jestem pod naprawdę ogromnym wrażeniem tej pozycji i ogromnie się cieszę, że choć na chwilę mogłam wkroczyć do świata Emily. Książkę naprawdę gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję autorce Małgorzacie Marii Borochowskiej

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     10/10

Okładka:     8/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 1,6 cm

Polacy nie gęsi IV – 12. historia, która rozgrywa się w kilku różnych miejscach (co najmniej dwóch)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Recenzja „Złamane pióro” Małgorzata Maria Borochowska

  1. To jedna z książek, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Nie mogę doczekać się jej drugiej części :)

  2. Styl autorki rzeczywiście jest niezwykły i do mnie przemawia stuprocentowo. Czekam niecierpliwie na drugi tom. Pozdrawiam :)

  3. ~Ellie pisze:

    Wyjątkowa historia. Naprawdę potrafi poruszyć czytelnika :)

  4. Nie znam twórczości autorki i nie wiem czy w najbliższym czasie po jakąś sięgnę, ale jeśli się zdecyduję to zacznę od tej ;)

  5. ~Meggie pisze:

    Ciekawi mnie postać Emily oraz jej historia :)

  6. ~monalisap pisze:

    Czytałam, warstwa fantastyczna nie przypadła mi do gustu, przeszłości bohaterki byłam jednak ciekawa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>