Recenzja „Kamień i sól” Victoria Scott

Tella przystąpiła do Piekielnego Wyścigu, by uratować swojego brata Cody’ego oraz zdobyć dla niego bezcenny lek. Wraz z innymi uczestnikami musiała się już zmierzyć z dwoma ekosystemami: dżunglą oraz pustynią, a każdy z nich był pełen niebezpieczeństw oraz czyhających na każdym kroku pułapek. Wszyscy są niezwykle zdeterminowani, by wygrać ten wyścig i uratować najbliższą mu osobę. Jednak zwycięzca może być tylko jeden i tylko on zdobędzie dawkę leku. Czy Telli uda się pokonać swoje słabości oraz wygrać Piekielny Wyścig? Jak wiele dziewczyna będzie w stanie poświęcić, by uratować Cody’ego? Czy będzie gotowa złamać wszystkie swoje zasady, żeby tego dokonać?  

„To właśnie Piekielny Wyścig robi z ludźmi. Każe nam wybierać między życiem jednych a drugich. Sprawia, że jesteśmy mniej ludźmi, a bardziej zwierzętami, w desperacji próbującymi chronić członków własnego stada bardziej niż innych.”

Wszystkich uczestników czekają jeszcze dwa etapy, w których będą musieli przeprawić się przez ocean oraz góry. Każdy z nich ma do pomocy Pandorę – zwierzę ze specjalnymi zdolnościami, które są gotowe zrobić wszystko dla swoich nowych właścicieli. Tella ma do pomocy Madoxa – małego liska, który posiada niezwykle cenne umiejętności, które mogą dziewczynie zapewnić zwycięstwo. Organizatorzy Wyścigu tym razem przygotowali dla uczestników jeszcze bardziej niebezpieczne oraz wymagające wyzwania, które okażą się prawdziwym testem odwagi oraz pomysłowości uczestników. Jednak czy tym razem nie posunęli się za daleko w tworzeniu kolejnych konkurencji?

„Udział w Piekielnym Wyścigu przypomina uzależnienie od narkotyków. Jeden mały krok prowadzi do następnego i zanim się zorientujesz, znajdujesz się w sytuacji bez wyjścia. Nie masz pojęcia, jak to się stało, że twoje życie tak bardzo oddaliło się od tego, co było wcześniej.”

Podczas ostatnich etapów wyścigu napięcie pomiędzy uczestnikami sięga zenitu. Telli coraz ciężej odróżnić wroga od przyjaciela, a obdarzenie kogokolwiek zaufaniem okazuje się wręcz niemożliwe. Guy który był dla dziewczyny ogromnym wsparciem podczas dwóch pierwszych etapów i niejednokrotnie uratował jej życie, nagle przestaje ją wspierać. Stosunki pomiędzy nimi nagle się pogarszają, a Tella jest bliska stracie swojego największego sojusznika. Czy dziewczynie uda się wygrać Wyścig bez jego pomocy? Czy Tella uwierzy w końcu w siebie oraz swoje możliwości? Kto zostanie zwycięzcą?

„Tak oto zginę, z nożem drżącym w niepewnej dłoni, ale może to dobrze. Może to znaczy, że po tym wszystkim, co przeszłam, moja niechęć do uśmiercenia tych, którzy się dla mnie liczą, dowodzi, że wciąż jestem człowiekiem.”

Pierwszy tom bardzo mi się podobał i z ogromną niecierpliwością czekałam na następny tom. Jednak czy „Kamień i sól” utrzymuje poziom poprzedniej części? Czy autorce udało się po raz kolejny zachwycić swoich czytelników oraz stworzyć przejmującą oraz pełną niespodzianek historię? Na początku zachowanie głównej bohaterki było dla mnie trochę irytujące, jednak wraz z rozwojem wydarzeń sytuacja ta na szczęście uległa zmianie.  Bardzo podoba mi się pomysł wprowadzenia Pandor, które są naprawdę bardzo dopracowane przez autorkę i stanowią ciekawe urozmaicenie całej historii.

Kolejne wyzwania czekające na uczestników Piekielnego Wyścigu są jeszcze bardziej wymagające oraz niebezpieczne, przez co lektura tej pozycji jest jeszcze bardziej intrygująca. Autorka przygotowała dla swoich czytelników wiele niespodzianek, które z całą pewnością zachwycą niejedną osobę. W książce pełno jest nagłych zwrotów akcji, intryg oraz sekretów, które nie pozwalają na choćby odrobinę nudy. Samo zakończenie pozostawia spory niedosyt i zaraz po odłożeniu książki czytelnik ma ochotę poznać dalsze losy bohaterów. Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej książki Victorii Scott, to gorąco Was do tego zachęcam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

IUVI

Ogień i Woda

    1. Ogień i woda        2. Kamień i sól

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     9/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,5 cm

PS: Wyniki konkursu pojawią się jutro wieczorem. Bardzo przepraszam wszystkich za to opóźnienie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Recenzja „Kamień i sól” Victoria Scott

  1. ~Gab riela pisze:

    „Kamień i sól” już czytałam i baaardzo mi się podobało. Bohaterowie są świetni, fabuła także, krótkie rozdziały umilają czytanie i wręcz zachęcają do „jeszcze jednego i pójdę spać” :D Ja również polecam!
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

  2. ~Mirabelka pisze:

    Chyba „Igrzyska śmierci” w zupełności mi wystarczą, odnoszę wrażenie, że te książki są bardziej podobne niże wypadałoby ;>

  3. ~Meggie pisze:

    Mam w planach tę serię :)

  4. Nie mam obecnie tej serii w planach, gdyż za wiele książek czeka na swoją kolej.

  5. ~JustinaJ pisze:

    Pierwsza część średnio mi się podobała, ale na „Kamień i sól” i tak mam chętkę. ;) Mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu co najmniej tak jak tobie. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>