Recenzja „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” Kirsty Moseley

Amber miała niezwykle trudne dzieciństwo i pomimo upływu wielu lat od pewnej tragedii, to dziewczyna nadal nie jest w stanie uporać się z traumatycznymi wspomnieniami. Wraz ze swoim starszym bratem Jake’em próbują zapomnieć o tym, czego doświadczali jako dzieci i za wszelką cenę pragną rozpocząć nowe życie, w którym nie ma miejsca na ból, ani cierpienie. Jednak czy Amber będzie w stanie wymazać wszystkie złe doświadczenia oraz znaleźć upragniony spokój? Co tak naprawdę wydarzyło się osiem lat temu? Oraz dlaczego dziewczyna za każdym razem, gdy ktoś próbuje ją dotknąć, czuje przerażenie oraz paniczny lęk?

„Nie powinnam była liczyć na szczęśliwe zakończenie. Takie zdarzają się tylko w bajkach.”

Jedynymi osobami, których dotyk Amber toleruje są jej mama, Jake oraz ich sąsiad Liam, który jest najlepszym przyjacielem jej brata. Chłopak już od ośmiu lat co noc zakrada się do niej przez okno i razem z nią zasypia. Jego obecność przynosi jej ukojenie oraz odgania wszystkie demony przeszłości. W ciągu dnia zachowuje się wobec niej jak prawdziwy dupek i doprowadza ją do szału licznymi docinkami oraz kawałami. W nocy jest wobec niej natomiast niezwykle czuły oraz kochany i Amber zawsze czuje się w jego towarzystwie bezpiecznie. Co tak naprawdę powoduje, że zachowanie Liama tak diametralnie się zmienia? Czy ich relacja może przerodzić się w głębsze uczucie?

„Liam dawał mi dokładnie to, czego potrzebowałam: poczucie bezpieczeństwa. Wiedziałam, że tylko dzięki temu nie poddałam się rozpaczy.”

Dziewczyna trzyma to wszystko w tajemnicy przed bratem, który jest w stosunku do niej nadmiernie opiekuńczy. Jake za wszelką cenę chce uchronić Amber przed cierpieniem i jest gotowy zrobić wszystko, aby zapewnić swojej siostrze bezpieczeństwo i nie dopuścić, by dziewczyna po raz kolejny musiała przechodzić przez piekło. Jednak bolesna przeszłość na każdym kroku odciska na dziewczynie swoje piętno i powoduje, że prowadzenie normalnego życia jest dla niej niezwykle trudne. Czy Amber uda się uporać z trudną przeszłością? Oraz czy dziewczyna pokona swoje lęki i da szansę Liamowi, który traktuje większość dziewczyn jak chwilową rozrywkę? Czy uda jej się uchronić swoje serce przed jego urokiem?

„Myślałam, że nic [...] nie sprawi mi większego cierpienia. Myliłam się.”

Książka już od pierwszej chwili zauroczyła mnie swoją okładką oraz dość intrygującym opisem. Nie spodziewałam się jednak, że historia stworzona przez autorkę, aż tak bardzo mi się spodoba. Główni bohaterowie już od pierwszych stron dostarczali mi ogromnej rozrywki swoimi docinkami, przez co lektura tej książki była dla mnie jeszcze bardziej przyjemna. Uwielbiam pozycje, które potrafią mnie rozbawić i wprawić w dobry humor, a Kirsty Moseley to się właśnie udało. Liama po prostu nie można nie polubić i poczułam do niego ogromną sympatię. Czytelnik podczas czytania tej pozycji odczuwa wiele emocji, szczególnie kiedy poznaje traumatyczne wspomnienia bohaterki.

Główni bohaterowie wydają się czasami trochę za bardzo wyidealizowani, co jak zauważyłam jest częstym zarzutem wobec tej książki. Jednak historia stworzona przez autorkę nie jest za bardzo przesłodzona i porusza wiele trudnych tematów. Choć czasami niektóre kwestie wydają się naciągane, to i tak cała historia naprawdę mną poruszyła i sprawiła, że nikt nie był w stanie oderwać mnie od tej książki choćby na chwilę. Jeśli szukacie lekkiej lektury, przy której można się pośmiać oraz popłakać, to „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” jest pozycją idealną dla Was! Fanom Colleen Hoover ta książka również powinna się spodobać. Jak najbardziej polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Logo Harper Collins

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     8/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,5 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Recenzja „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” Kirsty Moseley

  1. Acia pisze:

    Ciekawa książka, może się skuszę na nią. :)

  2. ~Tea pisze:

    Kolejna dobra recenzja tej książki muszę chyba się za nią baczniej rozejrzeć ;)

  3. Czytałam. Podobała się się , ale to wyidealizowanie sprawiało, że odczuwało się brak realizmu :) Ogólnie fajna lektura :)

  4. ~Mirabelka pisze:

    To nie do końca mój typ książki, ale to zakradanie się (przez 8 lat, co noc!) jest dość intrygujące i jestem ciekawa jak ‚dzienne’ relacje bohaterów się potoczyły :>

  5. Chętnie zapoznałabym się z „Chłopakiem, który zakradał się do mnie przez okno” . ;) Warto byłoby sprawdzić, czy mi się spodoba ;)

  6. ~Meggie pisze:

    Może po nadrobieniu zaległości się za nią rozejrzę :)

  7. ~bookworm pisze:

    Fabuła brzmi nawet ciekawie, chociaż to trochę książka nie w moim stylu ;)

  8. Ostatnio głośno o tej książce. Mam ją w planach :)

  9. ~[Kasia] pisze:

    Wiesz, nie sięgam zbyt często po takie książki, ale całkiem zachęcająco o niej napisałaś – na tyle, że poczułam się zaciekawiona dwójką głównych bohaterów. Jeśli wpadnie mi w ręce, postaram się przeczytać :)

  10. Ostatnio gdzieś mi się rzuciła w oczy okładka tej książki i bez czytania opisu stwierdziłam, że chcę ją przeczytać :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>