Recenzja „Zdrada” Marie Rutkoski

Kestrel nigdy nie podejrzewała, że jej życie będzie związane kiedyś z królewskim dworem. Dziewczyna jest zaręczona z księciem i choć wiele dziewczyn wprost marzy o tym, by zająć jej miejsce, to Kestrel wcale nie cieszy się ze swojego położenia. Królewskie uczty oraz bale są dla niej prawdziwym utrapieniem, jednak dziewczyna za wszelką cenę stara się zachować pozory i nie zdradzić prawdziwej przyczyny, dla której przyjęła propozycję króla i teraz przygotowuje się do ślubu z księciem. Jednak czy dziewczynie uda się utrzymać swój sekret w tajemnicy? Co tak naprawdę spowodowało, że Kestrel jest w jednej chwili gotowa poświęcić nie tylko swoją wolność, ale także wszystkie swoje marzenia?

„Myślała, że zna cenę swych czynów, ale dopiero pocałunek księcia zdjął z jej oczu bielmo i uświadomił jej, że będzie płacić za swoje wybory dzień po dniu, aż do końca życia.”

Kestrel ze wszystkich stron otaczają wrogowie, którzy tylko czekają na jej najmniejszy błąd. Każdy dzień jest dla niej prawdziwym wyzwaniem, pełnym niebezpiecznych spisków oraz starannie ukrytych intryg skierowanych przeciwko niej. Dziewczyna nadal nie może zapomnieć o Arinie, dla którego poświęciła wszystko, aby tylko zapewnić mu wolność. Czy Kestrel wyjawi mu prawdę o zaręczynach oraz o prawdziwych przyczynach jej decyzji? Czy dziewczyna będzie w stanie zrezygnować z uczucia jakie ich połączyło, by dotrzymać danego słowa oraz spełnić obowiązek wobec swojego kraju? Już wkrótce Kestrel stanie przed niezwykle trudnym wyborem pomiędzy swoją powinnością, a tym co podpowiada jej serce…

„ – Czasem myślisz, że bardzo czegoś potrzebujesz, a tak naprawdę powinieneś pozwolić temu odejść.”

Tymczasem sytuacja Herrańczyków staje się coraz trudniejsza i nic nie wskazuje na to, że cokolwiek ma się w najbliższym czasie zmienić. Mimo iż nie są już niewolnikami i uzyskali pewnego rodzaju wolność, to panujący wśród nich głód oraz bieda powoli zabija całe społeczeństwo. Czy Arinowi uda się uratować swój lud? Jak wiele Herrańczycy będą musieli jeszcze poświęcić, by zaznać w końcu upragnionego spokoju oraz szczęścia? Kestrel odkrywa pewnego dnia spisek, który wstrząsa całym jej światem oraz zmusza do zastanowienia się, komu tak naprawdę jest lojalna. Czy dziewczynie uda się zapobiec tragedii? A jeśli tak, to jaką cenę będzie musiała za to zapłacić?

„Usłyszała w jego głosie pytanie tylko dlatego, że całą duszą pragnęła być na nie odpowiedzią.”

W pierwszym tomie autorka oczarowała mnie fantastycznie wykreowanym światem oraz niezwykle barwnymi bohaterami, których losy śledziłam z zapartym tchem od początku do końca. Jednak czy w „Zdradzie” autorce udało się utrzymać ten sam poziom oraz tym samym nie zawieść swoich czytelników? Zakończenie „Pojedynku” było niezwykle szokujące i z ogromną niecierpliwością czekałam na moment, w którym będę mogła poznać dalsze losy Arina oraz Kestrel. W tej części większość akcji dzieje się na dworze, co nie do końca mi się spodobało. Liczyłam na trochę większe urozmaicenie i bardziej rozbudowaną fabułę.

Ogromnie przywiązałam się do głównych bohaterów, którzy są jedyni w swoim rodzaju. Zdarzały się momenty, kiedy ich zachowanie stawało się trochę irytujące, ale i tak nie zmniejszyło to mojej przyjemności z czytania tej książki. „Zdrada” wywołuje w czytelniku wiele skrajnych emocji, by na koniec całkowicie zszokować niespodziewanym zakończeniem, z którym ciężko się pogodzić. Mimo iż znalazło się kilka drażniących elementów w tej książce, to i tak nie żałuję ani jednej minuty spędzonej przy tej pozycji. Jestem ogromną wielbicielką tej serii i już nie mogę się wprost doczekać trzeciego tomu. Gorąco polecam całą serię!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Książkę można zamówić na stronie empik.com

Niezwyciężona

465312-140x200390997-140x200

        1. Pojedynek                2. Zdrada          3. The Winner’s Kiss

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,8 cm

Czytam opasłe tomiska: 408 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Recenzja „Zdrada” Marie Rutkoski

  1. ~Meggie pisze:

    A ja jeszcze pierwszego tomu nie przeczytałam :(

  2. ~Kathy Leonia pisze:

    piękne okładki ma ta seria!

  3. ~Mirabelka pisze:

    Jeszcze nie czytałam tej serii, ale skoro jest taka szokująca i zaskakująca to może spróbuję :)

  4. ~Tea pisze:

    Ja chcę! Bardzo chcę! <3

  5. Seria zbiera dobre recenzje. Chyba się na nią skuszę.

  6. Przed premierą tej serii nie byłam do niej przekona; ale teraz po przeczytaniu kilku zachęcających recenzji zmieniłam zdanie – będę chciała się z nią zapoznać. :)

  7. ~Ellie pisze:

    Uwielbiam tą serię :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>