Przedpremierowa recenzja „Chłopak, który stracił głowę” John Corey Whaley

U szesnastoletniego Travisa zdiagnozowano białaczkę. Lekarze nie dają mu większych szans na przeżycie, a liczne chemioterapie oraz naświetlania w żaden sposób nie poprawiają jego stanu. Nic nie było w stanie przygotować chłopaka na taki obrót spraw, ani tym bardziej na to, że już wkrótce będzie musiał pożegnać się z najbliższymi mu osobami. Jego najlepszy przyjaciel Kyle oraz dziewczyna Cate są świadkami jego cierpienia oraz trudnych zmagań z chorobą. Świadomość, że już wkrótce będzie musiał zostawić ich na zawsze jest dla niego nie do zniesienia. Jedyne, co Travis może teraz zrobić to wykorzystać w pełni każdy dzień jaki mu jeszcze został. Wkrótce chłopak dowiaduje się o pewnym eksperymencie, który już na zawsze zmieni jego życie…

„Mówi się, że kiedy ktoś umiera, wraz z nim umiera jakaś cząstka nas wszystkich. I pewnie dlatego to musi boleć. Przez całe życie tracimy różne części siebie, aż w końcu nie mamy już nic do stracenia.”

Pewnego dnia doktor Saranson odwiedza umierającego Travisowa i składa mu dość niecodzienną propozycję. Chłopak ma możliwość wzięcia udziału w eksperymencie, który daje mu pewne szanse na przeżycie. Jest jednak pewien haczyk. Lekarze zamierzają odciąć i zamrozić głowę chłopaka, by po kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu latach obudzić go i przyszyć mu ją do innego ciała. Choć na początku Travis podchodził bardzo sceptycznie do tego pomysłu, to jednak w końcu decyduje się na ten zabieg. Jednak czy to była dobra decyzja? Czy chłopak będzie potrafił odnaleźć się w świecie, w którym wszystkie bliskie mu osoby będą od niego o wiele starsze, a może nawet martwe?

„Niektórzy ludzie mówią, że umieranie w samotności jest gorsze niż sama śmierć. Może powinni spróbować samotności za życia.”

Po pięciu latach lekarze decydują się na wybudzenie Travisa, co było dla wszystkich dość niespodziewaną decyzją. Dzięki nowemu ciału chłopak otrzymuje szansę na długie oraz szczęśliwe życie. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z oczekiwaniami chłopaka. Kiedy Travis nadal ma szesnaście lat, to wszystkie bliskie mu osoby są o pięć lat starsze. Każde z nich ruszyło ze swoim życiem dalej, w tym także jego dziewczyna Cate. Wszystko w życiu chłopaka stanęło na głowie, a cała sytuacja zdaje się go przerastać. Czy Travisowi uda się pogodzić z licznym zmianami, jakie zaszły kiedy go nie było? Czy będzie potrafił przestać żyć przeszłością i odnaleźć się w nowym świecie?

„Wtedy właśnie zrozumiałem, że prawdą jest to, co mówią: życie przeszłością zawsze wywołuje pustkę, nieważne, czy chodzi o dobre, czy złe wspomnienia.”

Na początku cała fabuła wydała mi się lekko absurdalna i zwariowana. Autor miał niezwykle ciekawy i z całą pewnością bardzo oryginalny pomysł na książkę i przyznaję, że nie spodziewałam się, że aż tak bardzo spodoba mi się ta historia. Akcja dzieje się dwutorowo: z jednej strony poznajemy wspomnienia Travisa zaraz po tym, jak zdiagnozowano u niego białaczkę, a z drugiej wraz z nim próbujemy odnaleźć się w świecie zaraz po jego wybudzeniu. Czy chłopak będzie potrafił docenić to, że otrzymał od życia niezwykły dar, o którym większość ludzi może sobie tylko pomarzyć?

Ta książka to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Historia Travisa chwilami potrafi rozbawić, zasmucić, a czasami nawet doprowadzić do łez. Losy tego bohatera zmuszają czytelnika do pewnych refleksji oraz odpowiedzenia sobie na pytanie: Co by było gdybyś dostał od życia drugą szansę? Czy potrafiłbyś ją wykorzystać? Autor porusza wiele ważnych kwestii, takich jak akceptacja siebie oraz próba znalezienia swojego miejsca na świecie. Ta historia porusza czytelnika i nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Zdecydowanie polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo otwarte

Moja ocena:

Treść:     10/10

Styl:     10/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,5 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Przedpremierowa recenzja „Chłopak, który stracił głowę” John Corey Whaley

  1. ~Mirabelka pisze:

    Pomysł na tę książkę jest na pewno dość kontrowersyjny ^^ Ale chyba jednocześnie nie to jest w tej książce najważniejsze, tylko właśnie to odnajdywanie się w zupełnie innym świecie ;>

  2. ~Ellie Moore pisze:

    Wyjątkowo dobra historia, tu się zgodzę :)

  3. Jaka wysoka ocena i pozytywna rekomendacja! Przyznaję, że lubię takie emocjonalne historie, a tej pozycji jestem bardzo ciekawa. Pozdrawiam :)

  4. ~Meggie pisze:

    Książka mocno mnie zaintrygowała głównie poprzez oryginalność. Mam nadzieję, że niebawem i ja ją przeczytam :)

  5. ~Tea pisze:

    Twoja recenzja jeszcze bardziej rozbudziła mój apetyt na ten tytuł!

  6. Ewa pisze:

    Brzmi jak moje nowe must have i must read :D

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>