Recenzja „Gregor i Klątwa Stałocieplnych” Suzanne Collins

Po wypełnieniu dwóch Przepowiedni Gregor ma nadzieję, że będzie mógł w końcu wieść spokojne oraz szczęśliwe życie. Ostatnie wydarzenia nie pozwalają chłopakowi spokojnie spać i Gregor cały czas musi mierzyć się z konsekwencjami swoich czynów. W dodatku nadal nieznane są losy jego przyjaciół z Podziemia, którzy podczas ich ostatniej misji zniknęli bez śladu. Ojciec chłopaka zaczyna powoli wracać do zdrowia po otrzymaniu lekarstwa z Podziemia. Mogłoby się wydawać, że teraz cała rodzina może zaznać choć odrobinę spokoju. Niestety ich sielanka nie będzie trwała długo. Gregor dowiaduje się, że Regalia po raz kolejny jest zagrożona…

„Możesz uciekać, ale przepowiednia i tak cię dopadnie.”

Teraz przyszła kolej na Przepowiednię Krwi, która zapowiada niezwykle niebezpieczną epidemię, siejącą spustoszenie w całym Podziemiu. Nikt tak naprawdę nie zna źródła tej zarazy, która dotyka tylko stałocieplnych mieszkańców. Gregor otrzymuje wiadomość, że wraz z Botką są potrzebni w Regali, aby wypełnić Przepowiednię. Jednak ich mama nie chce im pozwolić na samotną podróż do tej krainy, dlatego tym razem wyrusza wraz z nimi. Czy Gregor znajdzie w sobie odwagę, by ponownie zmierzyć się z niebezpieczeństwem? Czy uda mu się uchronić swoich najbliższych oraz uratować całe Podziemie przed tą tajemniczą chorobą?

„ – […] Przepowiednia mówi tylko, żeby cię sprowadzić z góry. Jaki potem miałby być z ciebie pożytek? Masz jedenaście lat. Nikt od ciebie nie oczekuje, żebyś sam wynalazł lek na zarazę za pomocą zestawu małego chemika – stwierdził Ripred.”

Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem chłopaka i zaraz po przybyciu do Podziemia, jedną z najbliższych mu osób dosięga epidemia. Teraz Gregor jest jeszcze bardziej zdeterminowany, aby odnaleźć lek oraz uratować mieszkańców Regali. Jednak aby tego dokonać, chłopak będzie musiał wyruszyć w niezwykle niebezpieczną podróż, która będzie prawdziwym sprawdzianem jego odwagi oraz pomysłowości. Tymczasem ludzie zawierają kruchy pokój ze szczurami, które mają pomóc im w tej wyprawie. Jednak w całym podziemiu czuć ogromne napięcie i to tylko kwestia czasu, kiedy wybuchnie kolejna wojna…

„Wnet stałocieplnych spustoszy śmierć,
Straszna zaraza skazi ich krew,
Na skórze piętno losu zostawi,
Całe Podziemie na żer wystawi.”

„Gregor i Klątwa stałocieplnych” to już trzeci tom serii Kroniki Podziemia. Byłam bardzo ciekawa, czy książka utrzyma poziom poprzednich części oraz jak potoczą się dalsze losy Gregora. Naprawdę nie spodziewałam się, że ta pozycja dostarczy mi aż tak dużej dawki emocji oraz wrażeń. Trzecia część jest według mnie zdecydowanie ciekawsza oraz bardziej tajemnicza niż poprzednie tomy. Akcja bardzo szybko nabiera tempa i nie wiedzieć nawet kiedy, czytelnik przewraca ostatnią kartkę tej książki. Bardzo żałuję, że tak szybko musiałam rozstawać się z bohaterami. Pociesza mnie jedynie fakt, że przede mną zostało jeszcze kilka tomów.

Suzanne Collins po raz kolejny zaskakuje czytelników swoją pomysłowością oraz świetnym stylem. Ponowne spotkanie z bohaterami było dla mnie wspaniałym doświadczeniem i już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła poznać ich dalsze losy. Dzięki tej książce choć na chwilę mogłam powrócić do dzieciństwa i zanurzyć się w świecie magii. Niezapomniany klimat oraz barwne postaci znacznie umilają lekturę tej pozycji, a zabawne docinki Ripreda zapewniają dużą dawkę dobrego humoru. Polecam tę książkę naprawdę wszystkim. Zarówno młodszy, jak i trochę starszy czytelnik znajdzie w tej serii coś dla siebie :)).

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

IUVI

Kroniki Podziemia

 365293-140x200119880-140x200

         1. Gregor i Niedokończona Przepowiednia 2. Gregor i Przepowiednia Zagłady              3. Gregor i Klątwa Stałocieplnych 4. Gregor and the Marks of Secret

119881-140x200

5. Gregor and the Code of Claw

Moja ocena:

 Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,8 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Recenzja „Gregor i Klątwa Stałocieplnych” Suzanne Collins

  1. ~Ellie Moore pisze:

    Mimo, że mam już swoje lata, bardzo lubię tą historię ;)

  2. ~Mirabelka pisze:

    Dwie pierwsze książki gdzieś mi chyba umknęły, ale z tego co czytam wynika, że to poważni kandydaci na prezenty dla moich młodszych braci :> A i ja z chęcią przeczytam :)

  3. Mam kilka książek z tej serii. Będę je niebawem czytać.

  4. ~Agnieszka T pisze:

    Mojej córce powinna przypaść do gustu

  5. ~aknezz pisze:

    Zachęcająca recenzja :)

  6. ~MintElegance pisze:

    rzadko czytam tego typu książki, ale może się kiedyś skuszę:)

  7. ~cyrysia pisze:

    Nie znam tej serii, ale na chwilę obecną nie ciągnie mnie do fantastyki, więc spasuje.

  8. ~agata pisze:

    Może spróbuję to przeczytać koło lata – bo wtedy czuję się młodsza i chętniej sięgam po taką literaturę :)

  9. ~Kathy Leonia pisze:

    ha nawet ja bym czytnęła;D

  10. Trochę mi łupio to mówić… ale najpierw wolę poznać Igrzyska Śmierci :3

  11. ~Tea pisze:

    Jestem ciekawa całej tej serii i mimo, że już stara baba w sumie ze mnie to i tak mam ochotę się z nią zapoznać ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>