Recenzja „Emma i ja” Elizabeth Flock

Ośmioletnia Carrie wraz ze swoją młodszą siostrą Emmą każdego dnia musi znosić ból oraz upokorzenie, którego źródłem jest ich ojczym Richard. Życie dziewczynek pełne było kiedyś miłości, spokoju oraz radości, które niestety bezpowrotnie zniknęły po tragicznej śmierci ich ojca. To wydarzenie wywróciło świat Carrie oraz Emmy do góry nogami oraz doprowadziło do tego, że w ich życiu pojawił się nowy mężczyzna, który w żaden sposób nie przypomina ich kochającego oraz wrażliwego ojca. Czy życie dziewczynek będzie wyglądało jeszcze kiedykolwiek tak jak dawniej? Kim tak naprawdę jest Richard i jakie ma zamiary wobec Carrie oraz Emmy?

„Richard […] nie jest podobny do żadnej postaci z bajek czytanych na dobranoc.”

Pojawienie się Richarda w ich życiu sprowadza na całą rodzinę jedynie cierpienie oraz ból. Jego okrucieństwo nie ma granic i nic nie jest w stanie go powstrzymać przed znęcaniem się nad dziewczynkami. Emma za wszelką cenę próbuje uchronić swoją młodszą przed brutalnością ich ojczyma. Dziewczynka jest jednak bezradna wobec tego, co dzieje się w jej domu. Emma wie, że nie może liczyć na pomoc swojej matki, która również jest ofiarą agresji Richarda. Czy w ich rodzinie zagości jeszcze spokój? Czy dziewczynkom uda się uciec od dramatu, który dzieje się pod ich dachem?

„- Przestań płakać, słyszysz? Łzy nic dobrego ci nie przyniosą. Płacz nigdy nic nie daje.”

Jedynym ratunkiem dla Carrie od brutalnej rzeczywistości jest jej wyobraźnia, dzięki której w trudnych chwilach przenosi się do zupełnie innego świata, w którym nie istnieje jej brutalny ojczym, ani obojętna na krzywdę swoich córek matka. Nic nie jest jednak w stanie przygotować sióstr na to, co zgotował dla nich los. Już wkrótce dziewczynki przekonają się, że okrucieństwo ich ojczyma to jedynie przedsmak tego, co na nie czeka. Czy dziewczynki poradzą sobie w nowej sytuacji? A jeśli tak, to co będą musiały poświęcić, żeby uporać się z ich traumatycznymi doświadczeniami?

„- Niektóre rzeczy nie zależą od lubienia czy nielubienia – mówi spośród wznoszących się w powietrze smug dymu. – To są po prostu fakty. A faktów nie można zmienić.”

Podczas czytania tej książki czytelnik doświadcza najróżniejszych emocji, od których nie sposób uciec. Tematyka, jaką autorka poruszyła w tej pozycji jest niezwykle trudna i chwilami bardzo przygnębiająca. Pełno w tej książce cierpienia, bezradności oraz okrucieństwa, którego ofiarami stają się dwie małe dziewczynki. Nic nie było w stanie przygotować mnie na tak dużą dawkę emocji, jaką otrzymałam podczas lektury tej książki. Historia stworzona przez autorkę porusza czytelnika do głębi oraz zmusza do głębszej refleksji.

W „Emma i ja” zdarzały się nudniejsze momenty, które nie wnosiły nic ciekawego do fabuły. Jestem jednak zdania, że tak niespodziewane i zaskakujące zakończenie jest w stanie wynagrodzić czytelnikowi wszystko. Już dawno nie przeżyłam tak wielkiego szoku, jakiego doznałam podczas czytania ostatnich stron tej książki. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw oraz rozwiązania całej tej sprawy. Książka zdecydowanie zasługuje na miano jednej z najbardziej zaskakujących książek, jakie przeczytałam. Jeżeli lubicie czytać powieści psychologiczne, to „Emma i ja” jest pozycją idealną dla Was! Naprawdę polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Logo Harper Collins

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     8/10

Okładka:     8/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,2 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Recenzja „Emma i ja” Elizabeth Flock

  1. ~Meggie pisze:

    Książka mogłaby mi się spodobać :). Muszę spróbować.

  2. ~Mirabelka pisze:

    Interesująca książka

  3. ~Ellie pisze:

    Już wiele dobrego słyszałam o tej powieści, chyba sama muszę zdobyć egzemplarz dla siebie :)

  4. ~Malwina pisze:

    Twoja recenzja jest już kolejną bardzo pozytywną. Mam wielką ochotę przeczytać tą książkę mimo tych nudnych momentów

  5. Jestem już po lekturze. Książka zmusza do refleksji…

  6. Warto by przeczytać, ale na pewno nie w najbliższym czasie :D

  7. ~MintElegance pisze:

    ostatnimi zdaniami recenzji niesamowicie zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki:)

  8. ~Kathy Leonia pisze:

    mocne srogie przejmujące:)

  9. ~cyrysia pisze:

    Mam tę książkę na półce, ale w starym wydaniu. Jeszcze jej nie czytałam, ale może kiedyś się skuszę. A tymczasem wolę inne nowości :)

  10. ~Tea pisze:

    Co prawda to nie do końca literatura, którą lubię, ale na ten tytuł wyjątkowo bym się skusiła ;)

  11. ~Maria N. pisze:

    Zaintrygował mnie opis tej książki, na pewno po nią sięgnę :)

  12. Słyszałam o tej książce i kto wie może po nią sięgnę :)

  13. ~monalisap pisze:

    Do tej pory pamiętam jak bardzo pisarka mnie zaskoczyła.

  14. ~[Kasia] pisze:

    Mocno mnie zaintrygowałaś tym tytułem – już jestem ciekawa tego zaskakującego zakończenia, a poza tym czuję, że i mnie sporo emocji by dostarczyła ta książka.

  15. Wydaje się bardzo ciekawa i ta świetna ocena- trzeba przeczytać :)

  16. ~aknezz pisze:

    Ciekawa jestem czy również mi przypadła by książka do gustu :)

  17. Bardzo lubię powieści psychologiczne i jeśli tylko widzę taki opis książki nie mogę przejść obojętnie :)

  18. ~MintElegance pisze:

    muszę w końcu ją przeczytać!

  19. Ja bardzo lubię powieści psychologiczne :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>