Recenzja przedpremierowa „Amber” Gail McHugh

439286-352x500

Untitled-1

Amber jako mała dziewczynka była świadkiem ogromnej tragedii, która już na zawsze zmieniła jej życie. Strata jakiej doznała prześladuje ją każdego dnia i nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Dziewczyna bardzo wcześnie stałą się sierotą i błąkała się po różnych rodzinach zastępczych.  Jednak żadna z nich nie potrafiła zrozumieć Amber, ani tym bardziej pomóc jej uporać się z licznymi problemami. Dorastanie bez miłości oraz wsparcia było dla dziewczyny niezwykle trudne, a przykre docinki kolegów i koleżanek okazały się niezwykle bolesne. Teraz dziewczyna za wszelką cenę pragnie rozpocząć nowe życie jako studentka. Jednak czy Amber będzie w stanie uporać się ze swoimi demonami przeszłości i ruszyć dalej?

„Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę.”

Już pierwszego dnia dziewczyna spotyka dwóch mężczyzn, którzy jak się okazuje są najlepszymi przyjaciółmi. Brock Cunningham jest niezwykle uroczy i troskliwy wobec Amber i już od pierwszego spotkania wyraźnie między nimi zaiskrzyło. Mężczyźnie krok po kroku udaje się wprowadzić do jej życia odrobinę radości, a także zdobyć zaufanie dziewczyny. Z każdym następnym dniem ich relacja się pogłębia i już wkrótce Brock wypełnia każdą, nawet najmniejszą jej myśl. Z kolei Ryder Ashcroft jest całkowitym przeciwieństwem swojego przyjaciela i Amber już od pierwszego spotkania zdaje sobie sprawę, że mężczyzna może się okazać dla niej prawdziwym źródłem kłopotów…

„Nasze życie nie należy do nas. Nigdy. Od narodzin do śmierci jest nam wydzierżawione. Podpisujemy kontrakt z duchem, który od chwili, gdy po raz pierwszy otwieramy oczy, trzyma miecz nad naszą głową. Nieustające przeczucie, że w każdej chwili ostrze może spaść nam na kark, kończąc wszystko… Ding-dong. Twój czas się skończył dupku.”

Amber ku swojemu  przerażeniu zakochuje się w nich obu. Zarówno Brock, jak i Ryder ukradli część jej serca i nic nie jest w stanie zmienić takiego obrotu spraw. Teraz dziewczyna będzie musiała podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu, od której może zależeć wszystko. Czy Amber uda się dokonać wyboru? A jeśli tak, to czy będzie potrafiła uporać się z jego konsekwencjami? Tymczasem na jaw zaczynają wychodzić tajemnice Brocka, które mogą zaprzepaścić jego przyszłość z dziewczyną. Czy Amber będzie potrafiła zaakceptować mroczną stronę mężczyzny? Oraz czy po tym, czego się dowiedziała, będzie potrafiła prowadzić normalne życie?

„Kiedy jestem z Amber, wszelkie granice, których nie powinienem przekraczać, nagle znikają, a mój kompas moralny zaczyna wariować. Oślepia mnie i już nie wiem, co jest złe. Prowokuje to, co z całą pewnością jest nieuniknione. Zamierzam popełnić najbardziej śmiertelny grzech ze wszystkich: zamierzam ukraść przyjacielowi dziewczynę.”

Gail McHugh zdobyła już moją ogromną sympatię przy serii Pulse, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Jak tylko dowiedziałam się, że już wkrótce wyjdzie nowa książka tej autorki, to od razu wiedziałam, że na pewno prędzej czy później trafi ona w moje ręce. To, co zaserwowała nam autorka przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zachwyciła mnie kreacja bohaterów, którzy już od pierwszych stron skradli moje serce i zajęli honorowe miejsce wśród moich ulubionych postaci literackich. Autorka stworzyła niezwykłą historię, która już od pierwszych stron uzależnia i sprawia, że ciągle ma się ochotę na więcej.

„Amber” jest naładowana najróżniejszymi emocjami, zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi. W książce pełno jest zwrotów akcji oraz niespodziewanych wydarzeń, dzięki którym czytelnik nie jest w stanie nudzić się choćby przez chwilę podczas lektury tej pozycji. Autorka miała bardzo oryginalny pomysł na fabułę i z całą pewnością udało jej się stworzyć coś wyjątkowego. Jeśli podobała Wam się seria Pulse, to tą książkę po prostu pokochacie! Jak dla mnie, „Amber” okazało się niezwykle dobrym romansem, który zdecydowanie wyróżnia się spośród innych. Ogromnym atutem okazała się narracja z punktu widzenia zarówno Amber, Rydera, jak i Brocka. Seria Torn Hearts zapowiada się niesamowicie, a zakończenie tej części sprawia, że jak najszybciej mam ochotę sięgnąć po następny tom. Gorąco polecam!

 Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję Panu Adamowi oraz wydawnictwu

Moja rekomendacja znalazła się wewnątrz tej książki. Serdecznie dziękuję wydawnictwu Akurat za ten zaszczyt :))

baner 34

Moja ocena:

Treść:     10/10

Styl:     10/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 3 cm

Czytam opasłe tomiska: 591 str.

MINI BOOK CHALLENGE 2016 – powieść z literatury erotycznej (3/16)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Recenzja przedpremierowa „Amber” Gail McHugh

  1. ~Mirabelka pisze:

    Nie przepadam za romansami i tego typu książkami, ale muszę przyznać, że po Twojej recenzji jestem całkiem zaintrygowana, bo może to być ciekawsza książka niż się wydaje ;)

  2. Cieszę się, że tak wysoko oceniasz tę powieść, bo planuję ją przeczytać – już jest w drodze do mnie :)

  3. ~cyrysia pisze:

    Aż mam ochotę podpisać pod Twoją recenzją ”Amen” :) Zgadzam się z każdym Twoim słowem – absolutnie fenomenalna powieść.

  4. ~monalisap pisze:

    Ciekawa recenzja, choć sceptycznie jestem nastawiona na ten trójkąt miłosny

  5. Kolejna, pozytywna recenzja tej książki. Mam ją w planach :)

  6. Myślę, że to coś dla mnie :)

  7. ~Meggie pisze:

    Nie spodziewałam się aż tak dobrej oceny :). Postaram się przeczytać.

  8. ~agata pisze:

    Jak można kochać dwóch chłopów na raz….? Nie rozumiem świata….

  9. Ewa pisze:

    Nie spodziewałam się, że książki z tego gatunku mogą kiedyś dostać 10/10. Coś musi w nich być skoro wszyscy się zachwycają. Ale nie wiem, czy chcę sprawdzać. Dalej mam traumę po Greyu :c

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

  10. ~Tea pisze:

    Już tyle dobrych recenzji się naczytałam na temat tego tytułu, ale odnoszę takie wrażenie, że mi jednak nie przypadłby do gustu ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>