Recenzja „Złe dziewczyny nie umierają” Katie Alender

Piętnastoletnia Alexis wraz z rodziną sprowadziła się kilka lat temu do ogromnej posiadłości rodem z prawdziwego horroru. Nikt nie mówi o tym głośno, ale wiele osób uważa, że to miejsce jest przeklęte. Dziewczyna nie ma przyjaciół i zazwyczaj stara się trzymać na uboczu. Alexis jest jednak mistrzynią w pakowaniu się w tarapaty i jest stałym bywalcem w gabinecie dyrektorki. Jej dość odważne poglądy niejednokrotnie narobiły jej prawdziwych kłopotów oraz przysporzyły wrogów. Dziewczyna cały swój wolny czas poświęca swojej ogromnej pasji – fotografowaniu. Wszystko się zmienia, gdy pewnego wieczoru uwiecznia na zdjęciu tajemnicza poświatę wewnątrz swojego domu…

„To właśnie żałosna cecha ogólniaka. Każdy usilnie próbuje stać się kimś innym. Tak jakby działała zasada, że ponieważ nie wiem, kim jestem i jak miałbym spróbować być sobą, łatwiej mi będzie zostać kimś, kim nie jestem.
Mój problem polega na tym, że nie pasuję nawet do odmieńców.
Nie pasuję nigdzie.”

Rodzice dziewczyny są stale zapracowani i nie poświęcają wiele uwagi swoim dwóm córkom. Młodsza siostra Alexis, trzynastoletnia Kasey, zawsze była zamknięta w swoim świecie. Dziewczyna od wielu lat miała obsesję na punkcie lalek, z którymi rozmawiała i traktowała jako swoje najlepsze przyjaciółki. Alexis zaczęła z czasem zauważać, że zachowanie jej siostry staje się niepokojące i Kasey z każdym następnym dniem coraz bardziej zaczyna ją przerażać. Już wkrótce dziewczyna ma się przekonać, że to tylko przedsmak tego, co na nią czeka. Nadchodzące wydarzenia mają pokazać jak wiele prawdy może być w strasznych plotkach na temat tego domu.

„Duchy są wszędzie. Nie sposób ich uniknąć. Próbujesz jedynie unikać tych, które chcą cię zabić.”

Alexis zdaje sobie wkrótce sprawę z tego, że z jej siostrą dzieje się coś naprawdę bardzo złego. Niedługo zaczyna dochodzić do niepokojących wypadków oraz brutalnego zachowania Kasey. Jej niewinna oraz spokojna młodsza siostrzyczka przeobraziła się nagle w niezwykle bezwzględną oraz żadną krwi osobę, która jest gotowa zrobić wszystko, aby tylko dokonać zemsty.  Alexis zaczyna mieć niepokojące wizje o pewnej zamordowanej dziewczynce, która kiedyś mieszkała w tym domu. Czy ma ona coś wspólnego z dziwnym zachowaniem Kasey? Czy Alexis uda się uratować jej siostrę oraz zapobiec tragedii?

„Nie mogłam pozwolić, aby moje straszne życie zaplamiło czarnym tuszem przygnębienia to, co zdołał dla siebie odbudować.”

„Złe dziewczyny nie umierają” to niezwykle klimatyczna książka, która sprawia, że czytelnikowi niejednokrotnie zabije szybciej serce. Bardzo podobała mi się panująca aura grozy oraz tajemniczości, która czyni całą historię jeszcze bardziej intrygującą oraz fascynującą. Autorka miała niezwykle ciekawy pomysł na książkę i jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów w następnych tomach. Według mnie niektóre wątki zostały trochę za mało rozwinięte, przez co odczuwam lekki niedosyt. To, co najbardziej mnie zachwyciło, to niesamowity nastrój panujący w tej książce, dzięki któremu można chwilami poczuć prawdziwe ciarki na skórze.

Akcja w tej książce bardzo szybko nabiera tempa i z każdą następną stroną coraz bardziej wciągałam się w całą historię. Głowna bohaterka jest niezwykle ciekawą postacią, która szybko zyskała moją sympatię. Bardzo się cieszę, że nie jest to tylko pojedyncza powieść oraz że będziemy mogli poznać dalsze przygody Alexis. Mam nadzieję, że następne części będą równie klimatyczne, co ta część. Jeśli lubicie czuć dreszczyk emocji podczas czytania książki, to „Złe dziewczyny nie umierają” są zdecydowanie dla Was! :))

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Zachęcam do obejrzenia klimatycznego trailera tej książki

Złe dziewczyny nie umierają

1. Złe dziewczyny nie umierają 2. From Bad to Cursed 3. As Dead As It Gets

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     9/10

Okładka:     8/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,5 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Recenzja „Złe dziewczyny nie umierają” Katie Alender

  1. Ta pozycja bardzo mnie intryguje, szybkie tempo, dreszczyk emocji, to są moje klimaty. Z dużą chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

  2. ~Mirabelka pisze:

    Ciągle się zastanawiam czy sięgnąć po tę książkę. Czytałam już sporo recenzji i ludzie bardzo nierówno się o niej wypowiadają.

  3. Książka zbiera dobre opinie, jestem jej bardzo ciekawa.

  4. ~Meggie pisze:

    I ponownie u Ciebie książka, którą chcę przeczytać :)

  5. Ta książka zbiera same dobre recenzje. Mam ją w planach.

  6. Czasami naprawdę żałuję, że nie sięgnęłam po najnowsza trylogię… lecz niestety nie mam tyle czasu :(

  7. Zaciekawiła mnie ta książka i gdy będę miała okazję, to chętnie przeczytam ;)

  8. ~Kathy Leonia pisze:

    o to pozycja dla Leona idealna;D

  9. ~Ellie Moore pisze:

    Jestem bardzo ciekawa kontynuacji, bo zapowiada się naprawdę dobrze :)

  10. ~JustinaJ pisze:

    Intryguje mnie ta książka, bo czytam jej same pozytywne recenzje, a kiedy rzuciłam okiem na tłumaczenie nieoficjalne, to kilka rzeczy mi się nie spodobało. Na pewno jednak przeczytam ją jeszcze w wydaniu oficjalnym i wtedy się okaże, czy pierwsze wrażenie było słuszne.

  11. ~Tea pisze:

    Książka kusi mnie od „pierwszego zobaczenia” :)

  12. ~misBOOKs pisze:

    Ciekawa recenzja, książka mrozi krew w żyłach.
    Pozdrawiam!

  13. ~MintElegance pisze:

    tytuł jest mega intrygujący;)

  14. ~Livingbooksx pisze:

    Bardzo chcę ją przeczytać :) Czytałam tyle pozytywnych opinii i ogromnie mnie kusi. Trailer niesamowity..
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>