Recenzja „Kuracja samobójców” Suzanne Young

Kilka lat temu na całym świecie zaczęło dochodzić do masowych samobójstw nastolatków. Żadne działania podejmowane przez rodzinę, psychologów, czy też rząd nie były w stanie powstrzymać tej szerzącej się plagi. Tak było do czasu, gdy powstał Program, który miał za zadanie pomóc zarażonym osobom powrócić do zdrowia oraz zmienić ich nastawienie. Do swoich placówek Program przyjmował osoby, które zdradzały już pierwsze objawy tej tajemniczej choroby i poddawał ich specjalnej terapii. Dopiero z czasem zaczęło wychodzić na jaw, że ich kuracje wiążą się z utratą czegoś niezwykle ważnego – wspomnień.

„Program sprawił, że stali się innymi ludźmi. Uleczył ich, a równocześnie zniszczył.”

Choć Sloane oraz Jamesowi udało się uciec przed Programem, to ich życie nadal jest zagrożone.  Obydwoje stali się najbardziej poszukiwaną parą nastolatków i Program zrobi wszystko, aby ich odnaleźć i tym razem raz na zawsze uciszyć. Sloane oraz James postanawiają dołączyć do buntowników, którzy podobnie jak oni pragną obalić tę instytucję. Jednak choć łączy ich wspólny cel, to czy naprawdę można im zaufać? W świecie w którym przyszło im teraz żyć nic już nie jest czarne, albo białe, a odróżnienie wroga od przyjaciela staje się coraz bardziej trudne. Czy łączące ich niegdyś uczucie będzie w stanie przetrwać w obliczu zagrożenia?

„To, kim byliśmy niegdyś, zostało zabite dechami i zamknięte, podczas gdy życie wkoło nas toczyło się naturalnym torem jak gdyby nigdy nic.”

Sloane oraz James każdego dnia muszą zmagać się z pustką oraz zagubieniem spowodowanym usunięciem im wspomnień. Czy po tym wszystkim będzie możliwy powrót do normalności? Jak to jest nie pamiętać kim tak naprawdę się było? Jedyną nadzieją na odzyskanie pamięci jest specjalna tabletka, która jest w stanie przywrócić utracone wspomnienia. Sloane udaje się wejść w posiadanie tego niezwykłego leku, jednak starczy go tylko dla jednej osoby. Czy dziewczyna zdecyduje się odzyskanie wspomnień? A jeśli tak, to czy będzie w stanie poradzić sobie z konsekwencjami, jakimi to za sobą niesie?

„W tym mrocznym świecie nie wiadomo było, komu można zaufać”

Pierwszy tom był jedną z najlepszych dystopii jakie czytałam i przyznaję, że miałam dość wysokie oczekiwania wobec jego kontynuacji. Jednak czy autorce udało się utrzymać tak wysoki poziom jak w poprzedniej części? Bardzo podobało mi się to, że już od pierwszych stron akcja nabiera dość szybkiego tempa. Poznajemy wielu nowych oraz niezwykle intrygujących bohaterów, którzy bardzo szybko zyskali moją ogromną sympatię. Najbardziej ciekawą postacią była dla mnie Dallas, która niejednokrotnie zaimponowała mi swoją odwagą oraz uporem. Dalsze losy Sloane oraz Jamesa dostarczają czytelnikowi ogromnej dawki wrażeń i autorka postarała się, żeby czytelnik ani przez chwilę się nie nudził.

Wszystkie wydarzenia poznajemy z punktu widzenia Sloane. Jednak na samym końcu książki autorka sprawiła swoim czytelnikom niespodziankę i dołączyła do książki krótki dodatek zatytułowany „Rehabilitacja”, którego głównym bohaterem jest Realm. Uwielbiam tego bohatera i ogromnie się ucieszyłam, że autorka poświęciła mu trochę więcej uwagi. Jedyne czego zabrakło mi w tej książce to tego niepokojącego klimatu, który tak bardzo zachwycił mnie w pierwszym tomie. Jednak mimo wszystko uważam, że fani tej serii nie będą zawiedzeni, a książka jest naprawdę warta uwagi. Polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Książkę można zamówić na stronie empik.com

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 3,1 cm

Czytam opasłe tomiska: 445 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Recenzja „Kuracja samobójców” Suzanne Young

  1. ~Mirabelka pisze:

    Czekałam na opinię o kolejnym tomie, bo poważnie rozważam przeczytanie tej serii. Ale chyba jeszcze poczekam aż wyjdzie i trzeci ;)

  2. Co prawda, tematyka samobójcza nie jest moją ulubioną, ale ta książka bardzo mnie intryguje, temat nie dotyczy jednej konkretnej osoby, a dużej grupy ludzi, może to jest powodem mojego zainteresowania. Z chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

  3. ~Tea pisze:

    Cała seria niesamowicie mnie kusi!

  4. Najpierw będę musiała sięgnąć po pierwszy tom zanim sięgnę po ten :)

  5. ~Me pisze:

    Jeszcze się zastanowię :). Z jednej strony ciekawa, z drugiej nie jest dla mnie dobra na ten moment. Potrzebuję raczej czegoś optymistycznego w taką porę roku.

  6. ~Meggie pisze:

    Jeszcze się zastanowię :). Potrzebuję raczej czegoś bardziej optymistycznego.

  7. Ja póki co mam w planach dopiero pierwszy tom.

  8. Seria kusi, ale najpierw chciałabym się uporać chociaż z kilkoma już zaczętymi… Ciekawe, jakie są na to szanse. :)

  9. ~weronika pisze:

    Ta ksiązka jest niesamowita, poleam! Naprawde polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>