Recenzja „Fear me not” Sara Wolf

340388-352x500

Untitled-1

Jedenaście lat temu na Ziemi wylądowali obcy, nazywani Gutterami. Ich statek uległ zniszczeniu podczas nieplanowanego lądowaniu na naszej planecie i do czasu jego naprawy, jesteśmy skazani na ich obecność. Wielu ludzi jest zdania, że nowi przybysze nie powinni być lekceważeni i należy zrobić wszystko, aby ich unieszkodliwić. Istoty te przybrały na Ziemi wygląd człowieka, aby lepiej zaadaptować się w nowym świecie. W rzeczywistości przypominają gigantyczne jaszczurki, które są znacznie zwinniejsze, szybsze oraz silniejsze od nas. Mamy jednak coś, bez czego Gutterom nie udałoby się przeżyć na naszej planecie. Są to emocje, którymi żywią się nasi nowi przybysze.

„- Drobna porada: nie rozmawiaj z ludźmi na temat swoich dziwacznych nawyków żywieniowych.”

Jednak tylko niektórzy ludzie są zdolni produkować emocje, które potem mogą stać się pożywieniem dla Gutterów. Takie osoby nazywane są EVE i są niezwykle poszukiwane przez przybyszy. Kiedy Victoria dowiaduje się, że może przystąpić do tego projektu i zarobić sto tysięcy dolarów, to nie waha się ani chwili. Dziewczyna desperacko potrzebuje pieniędzy dla swojej młodszej siostry Alisy, która ma zaawansowane stadium astmy i potrzebuje fachowej opieki medycznej. Victoria ma wszelkie powody, by szczerze nienawidzić Gutterów. Gdyby nie oni, to jej mama nadal by żyła, a cała rodzina nie byłaby tak rozbita po jej stracie. Victoria jest jednak gotowa zrobić wszystko, aby uratować swoją siostrę.

„-Słuchaj, w porządku. Nie musisz gadać jak robot. Chodźmy.
-Twoje komplementy nie są konieczne.
-Co?
-Robot ma bardziej rozwinięte zdolności logiczne w porównaniu do człowieka. Komplementowałaś mnie, czyż nie?
Walę ręką w czoło.
-Jasne.”

Green Hills High School to pierwsza szkoła, do której chodzą zarówno Gutterzy oraz ludzie. Zadaniem tej placówki jest integracja obydwu ras oraz nauka o wzajemnych kulturach. To właśnie do tej szkoły trafia Victoria, która przez dokładnie rok będzie musiała tu chodzić, aby dostać obiecane pieniądze. W jej ciele zainstalowano specjalne urządzenie, które przez ten czas będzie zbierać emocje, które w przyszłości staną się pożywieniem dla Gutterów. Dziewczyna już wkrótce dowiaduje się o tajemniczym spisku, który już na zawsze zmieni jej życie. Co tak naprawdę sprowadziło Gutterów na naszą planetę? Victoria jak najszybciej musi rozwiązać tą zagadkę i przy okazji unikać niezwykle przystojnego Guttera, który może okazać się dla niej źródłem największych kłopotów…

„Nigdy nie zrozumiecie na jakie poświęcenia musieliśmy się zdobyć, by przetrwać na tej planecie. I nigdy nie będzie was to obchodzić. Bo jesteście ludźmi. A wszystko co oni robią, to udają, że ich coś obchodzi.”

Książka „Fear me not” nie została niestety jeszcze niestety wydana w Polsce, dlatego czytałam ją w oryginale. Wątek kosmitów zawsze bardzo mnie intrygował, jednak często zdarzało się tak, że całość wychodziła po prostu komicznie. Jednak w tej książce czegoś takiego zupełnie nie ma. Widać, że autorka ma konkretną koncepcję i wie, jak to wszystko ma wyglądać. Każdy szczegół dotyczący Gutterów jest starannie dopracowany i nic nie wydaje się w żaden sposób wymuszone. W książce prawie cały czas coś się dzieje i nie ma nawet mowy, o chwili wytchnienia. Sara Wolf ma niezwykle lekki styl pisania, przez co książkę czyta się niezwykle szybko i zrozumiale.

Największym atutem tej książki są bohaterowie. Victoria ma niezwykle silną osobowość oraz cięty język. Podczas lektury tej książki niejednokrotnie nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Główna bohaterka dostarcza nam naprawdę wiele rozrywki i bardzo szybko zyskała moją ogromną sympatię. Bohaterowie poboczni są również bardzo dopracowani i nie mija wiele czasu, kiedy i do nich się przywiązałam. Moje wrażenia po przeczytaniu tej książki są niezwykle pozytywne i nie mogę się doczekać, kiedy wyjdzie drugi tom tej serii. Zakończenie książki jest bardzo zaskakujące i sprawia, że czytelnik od razu chciałby poznać dalszy ciąg tej historii. Jak najbardziej polecam!

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Czytam opasłe tomiska: 224 str. (tom I)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Recenzja „Fear me not” Sara Wolf

  1. ~Mirabelka pisze:

    Wydaje się całkiem, całkiem ciekawa, będę się rozglądała czy nie ma już tłumaczenia :)

  2. ~Ellie Moore pisze:

    Również czytałam tą książkę i byłam mile zaskoczona językiem, jakim jest napisana :)

  3. ~Tea pisze:

    Książka wydaję się być bardzo ciekawa, ale moja lista książek do nadrobienia jest tak długa, że chyba nigdy jej nie skończę :D

  4. ~awiola pisze:

    Szkoda, że nie została jeszcze wydana w Polsce.

  5. Jeżeli chodzi o książki o obcych to póki co czytałam tylko jedną, a na półce czeka seria Origin, więc najpierw się za to zabiorę ;)

  6. ~Maria N. pisze:

    Zapowiada się ciekawa lektura :) Rozejrzę się za tą książką :)

  7. ~Meggie pisze:

    Ciekawa fabuła, która mnie przyciąga :)

  8. ~cyrysia pisze:

    Brzmi całkiem ciekawie. Mam nadzieję, że wydadzą u nas tę książkę :)

  9. ~Kathy Leonia pisze:

    ja bym chciała w oryginale przeczytać:)

  10. ~*starlight* pisze:

    Szkoda, że książki nie ma jeszcze w polskiej wersji, ale coś czuję, że jeśli będę musiała długo czekać to nie wytrzymam i rzucę się na oryginał.
    recenzje-starlight.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>