Recenzja „Stigmata” Beatrix Gurian

Stigmata

Untitled-1

Siedemnastoletnia Emma zmaga się teraz z ogromnym bólem po śmierci matki. Jej ojciec zmarł dawno temu i dziewczynie nie został już nikt bliski, kto mógłby się nią zająć. W jednej chwili cały dotąd poukładany świat Emmy rozpadł się na milion kawałeczków i nic nie wskazuje na to, żeby jej sytuacja miała się poprawić. Najbardziej zastanawiające się okoliczności śmierci jej matki, która podobno straciła panowanie nad kierownicą i wjechała do jeziora. Jednak dlaczego nie znaleziono nigdy jej ciała? I kim jest tajemnicza kobieta, która siedziała w jej samochodzie na miejscu pasażera i utonęła? Dziewczyna ma coraz więcej pytań, jednak nikt nie jest w stanie udzielić jej odpowiedzi. Czy to możliwe, żeby jej matka żyła? Co tak naprawdę się wydarzyło?

„Trzeba zdobyć się na odwagę i zostawić cienie przeszłości za sobą, patrzeć w przód, przed siebie.”

Pewnego dnia Emma dostaje tajemniczą przesyłkę, która zawiera zdjęcie dziecka oraz polecenie, aby zaczęła szukać mordercy jej matki. Dziewczyna zaczyna nabierać coraz więcej wątpliwości w związku z całą tą sprawą. Dlatego kiedy otrzymuje zaproszenie na obóz, to nie waha się ani chwili i od razu się zgłasza. To co jednak zastaje na miejscu ma się zupełnie inaczej do jej wyobrażeń. Siedzibą obozu jest ogromny zamek na wzgórzu w dość opłakanym stanie. Budynek pełny jest tajemniczych tuneli, przejść oraz izolatek. Najgorsze są jednak mrożące krew w żyłach dźwięki jakie można w nim usłyszeć po zmierzchu, rodem z prawdziwego horroru. Emma ma jednak zadanie i jest gotowa zrobić wszystko, aby dowiedzieć się prawdy.

„Ale duchy kryją się nie w domach, tylko w rodzinach. I człowiek zabiera je ze sobą, dokądkolwiek by się wyniósł.”

Na miejscu Emma wraz z innymi obozowiczami jest poddawana makabrycznym testom oraz wyzwaniom. Nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego dostał zaproszenie do tego obozu, jednak jedno jest pewne – nic nie dzieje się tutaj bez przyczyny. Ktoś wciela w życie swój chory plan i życie czworga uczestników jest zagrożone. Emma krok po kroku odkrywa tajemnice tego mrocznego zamku, a to czego się dowiaduje już na zawsze zmieni jej życie. Jej mama była w jakiś sposób powiązana z tym miejscem, o czym świadczą podrzucane dziewczynie fotografie. Czy Emma dowie się w końcu czegoś związanego z wypadkiem jej mamy? Oraz co z tym wszystkim ma związany chrześcijański sierociniec?

„Mam wrażenie, że znalazłam się nagle na scenie, w dziwnej sztuce, w której mam zagrać nieznaną mi rolę.”

Książka już od pierwszych stron zachwyca swoim niesamowitym klimatem. Już dawno nie czytałam tak mrocznej i tajemniczej pozycji, która nie dałaby mi potem spokojnie spać. Nie spodziewałam się, że ta książka będzie aż tak dobra. Świetnym dodatkiem są załączone zdjęcia, które dodatkowo potęgują nastrój grozy. W książce nie brakowało mrożących krew w żyłach scen, przez które czytelnikowi szybciej zabije serce. Autorka zdecydowanie potrafi budować napięcie i krok po kroku odsłaniać kolejne karty. Z jednej strony poznajemy historię rozgrywającą się kiedyś w tym zamku, a z drugiej wraz z Emmą próbujemy rozwikłać zagadkę śmierci jej matki.

Najsłabiej wypadają bohaterowie poboczni, którzy niestety niczym szczególnym się nie wyróżniają. Autorka nie poświęciła im raczej wielkiej uwagi i skupiła się bardziej na innych elementach. „Stigmata” okazała się niezwykle mrocznym thrillerem psychologicznym, który zmusza czytelnika do refleksji. Historia stworzona przez autorkę jest zarazem niezwykle intrygująca, jak i trochę przerażająca. Jeśli macie ochotę na książkę, która przyprawi Was o szybsze bicie serce, to z czystym sumieniem mogę polecić Wam „Stigmatę”. Na pewno się nie zawiedziecie :)).

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję Pani Paulinie oraz wydawnictwu

Załączam klimatyczny zwiastun książki. Według mnie idealnie oddaje nastrój panujący podczas czytania tej lektury :))

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Recenzja „Stigmata” Beatrix Gurian

  1. ~Ellie Moore pisze:

    Mi również książka ogromnie przypadła do gustu :)

  2. ~JustinaJ pisze:

    Widzę kolejną pozycję na mojej liście must have :) Coraz bardziej mnie ta książka intryguje.

  3. Nie pozostaje mi nic innego jak szybko brac się za lekturę :) Na razie jestem pod wrażeniem samego wydania :) Jest piękne!

  4. ~Kathy Leonia pisze:

    okładka mi się podoba;D

  5. ~awiola pisze:

    Kolejna, zachęcająca recenzja. Ta książka mnie bardzo kusi.

  6. Jej, nie słyszałam o tej książce! Koniecznie muszę ją przeczytać, uwielbiam takie klimaty! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>