Recenzja „Ostatnie lato w Nebrasce” Nele Neuhaus

417052-352x500

Untitled-1

Szesnastoletnia Sheridan całe życie spędziła na prowincji w otoczeniu pól, lasów oraz zwierząt hodowlanych. W wieku dwóch lat dziewczyna straciła swoich rodziców w wypadku samochodowym i została adoptowana przez Grantów, niezwykle wpływowych ludzi w Nebrasce. Jednak Sheridan nie jest szczęśliwa w swoim nowym domu. Jej macocha nieustannie wyżywa się na dziewczynie i na każdym kroku próbuje zniszczyć dziewczynie życie. W dodatku jej nowy brat Esra nienawidzi Sheridan z całego serca i zamienia jej życie w piekło. Dziewczyna wyczekuje tylko swoich osiemnastych urodzin, kiedy będzie mogła w końcu wyjechać jak najdalej od Nebraski i zacząć nowe życie. Jednak do tego czasu Sheridan musi znosić nieustanne wybuchy złości swojej macochy, zaściankowość mieszkańców oraz złośliwość jej brata.

„Błędem jest wierzyć, że domem człowieka jest miejsce, w którym się urodził i dorastał – odparła ciotka Isabella. – Tak właśnie myślałam, kiedy zdecydowałam się tu wrócić. Ale dom jest tam, gdzie jest się szczęśliwym, gdzie się kochało i gdzie doświadczało się miłości.”

Jednak życie na farmie ma też swoje zalety. Dziewczyna wypełnia swój czas jazdą konną, czytaniem książek oraz pomocą w gospodarstwie. Sheridan jest również niezwykle uzdolniona muzycznie i już wkrótce zostaje członkiem szkolnego zespołu muzycznego. Jednak okres dorastania jest pełen wielu lekkomyślnych decyzji oraz błędów, za które trzeba potem słono zapłacić. Kiedy w życiu dziewczyny pojawiają się mężczyźni, to nagle wszystko przestaje być tylko czarne albo białe. Odkrywa zupełnie nowe odcienie miłości oraz pożądania, które nagle wywracają jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. Jednak nowe odkrycie doprowadzi ją również do czegoś, co może stać się przyczyną jej zguby. Pewnej nocy dzieje się coś, co sprawia, że Sheridan już nigdy nie będzie tą samą dziewczyną co wcześniej …

„Jeśli życie było rzeką, to ja byłam statkiem, który zerwał się z kotwicy i niesiony prądem pokonał kilka wodospadów, by popłynąć na zupełnie nowe wody, z dala od bezpiecznych brzegów.”

Tymczasem dziewczyna desperacko pragnie poznać informację o swoich biologicznych rodzicach oraz ewentualnych krewnych. Jednak jej nowa rodzina trzyma wszystko w tajemnicy i na każdą wzmiankę o tej sprawie wyraźnie się denerwują. Kim tak naprawdę była matka Sheridan? I dlaczego nikt nie chce powiedzieć jej prawdy? Pewnego dnia szesnastolatka przypadkowo znajduje pewien dziennik, który należał kiedyś do tajemniczej Carolyn, która kiedyś w nieznanych okolicznościach zniknęła. Kim jest ta kobieta? I w jaki sposób jest powiązana z Grantami? Sheridan za wszelką cenę próbuje poznać prawdę, a to co odkrywa, wstrząsa całym jej światem. Czy to możliwe, żeby wszyscy ją okłamywali? Jak potoczy się historia dziewczyny? Czy po tym wszystkim co przeszła, uda jej się odnaleźć spokój?

„- Moja matka adopcyjna myślała, że Scarlett O’Hara to koleżanka z klasy. Tu mieszkają sami idioci.”

Przyznaję, że spodziewałam się po tej książce jakiejś lekkiej obyczajówki. To co otrzymałam całkowicie mnie zaskoczyło i to w bardzo pozytywny sposób. Ogromną zaletą „Ostatniego lata w Nebrasce” jest z całą pewnością klimat, który już od pierwszych stron zachwyca czytelnika. Autorce udało się oddać życie w amerykańskiej prowincji oraz wszystko to, co się za tym kryje. W dodatku bohaterka po prostu skradła moje serce. Jest niezwykle silną, niezależną oraz odważną dziewczyną, która musi mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu oraz okrutną macochą. Jej przygody okazały się niezwykle ciekawe, chwilami zabawne, a czasami nawet nieco przerażające.

Akcja na początku dość powoli się rozwijała, jednak już po stu stronach nabrała takiego pędu, że ciężko było choćby o chwilę wytchnienia. W dodatku podczas lektury tej książki otrzymałam tak wielką dawkę emocji, że na pewno spokojnie starczy mi jej na kilka dni. „Ostatnie lato w Nebrasce” to prawdziwy uczuciowy rollercoaster, czego zupełnie nie spodziewałam się po przeczytaniu opisu tej książki. Historia głównej bohaterki jest po prostu niezwykła i nie mogę przestać jej roztrząsać. Autorka porusza wiele ważnych tematów, jak poszukiwanie akceptacji, próba rozwikłania tajemnic rodzinnych oraz trudy związane z dorastaniem. Naprawdę polecam! :))

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo media rodzina

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     7/10

Wyzwania:

Czytam opasłe tomiska: 523 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Recenzja „Ostatnie lato w Nebrasce” Nele Neuhaus

  1. ~Tea pisze:

    Co prawda lektura zupełnie nie w moim czytelniczych klimatach, ale ta porządna dawka emocji bardzo mnie kusi! :)

  2. ~Mirabelka pisze:

    Ciekawa książka, chociaż przeważnie takich nie czytuję ;>

  3. ~Meggie pisze:

    Lektura dla mnie, tym bardziej jeśli wypełniona jest emocjami :)

  4. ~cyrysia pisze:

    Nie spodziewałam się, że ta książka może być aż tak dobra. W takim razie muszę koniecznie ją nabyć.

  5. ~Ellie Moore pisze:

    Książka mi również bardzo przypadła do gustu :)

  6. Zapowiada się interesująco :D

  7. ~awiola pisze:

    Lubię, gdy akcja jest taka wartka. Chętnie się skuszę na tę książkę.

  8. ~Kathy Leonia pisze:

    muszę przedumać czy bym miała chęć na nią;D

  9. ~monalisap pisze:

    W sumie byłam na nie, ale jestem ciekawa tych tajemnic rodzinnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>