Recenzja „Światło którego nie widać” Anthony Doerr

387741-352x500

Untitled-1

Marie-Laure mieszka wraz ze swoim ojcem w Paryżu i wiedzie niezwykle szczęśliwe życie, pełne ojcowskiej miłości oraz wsparcia. Mężczyzna pracuje w Muzeum Historii Naturalnej i każdego dnia zabiera dziewczynkę ze sobą do pracy. To właśnie tam Marie-Laure zdobywa zamiłowanie do nauki oraz przeżywa najszczęśliwsze chwile w swoim życiu. W wieku sześciu lat dziewczynka traci swój wzrok i od tego czasu musi nauczyć się radzić sobie w zupełnie nowym i nieprzychylnym jej świecie. Kiedy wybucha II wojna światowa Marie-Laure wraz z ojcem są zmuszeni opuścić Paryż. Oboje zatrzymują się w Saint-Malo na wybrzeżu Bretanii i mają nadzieję, że w końcu będą mogli poczuć się bezpiecznie. Jednak ojciec dziewczynki skrywa pewną tajemnicę, która już wkrótce może zagrozić życiu obojga z nich …

„Otwórzcie oczy i popatrzcie na to, co możecie zobaczyć, nim zamkniecie je na zawsze.”

Werner Pfening stracił rodziców jako mały chłopiec. Teraz wraz siostrą Juttą przebywają w domu dziecka wraz z innymi podopiecznymi. Pewnego dnia chłopiec podczas zabawy znajduje zepsute radio, które udaje mu się  potem naprawić. Tak rozpoczyna się jego fascynacja najróżniejszymi radioodbiornikami, która odegra kluczową rolę w jego przyszłości. Już wkrótce Werner rozpoczyna naukę w elitarnej szkole niemieckiej, w której doskonali swoje zdolności w zakresie mechaniki. Jednak już wkrótce chłopiec przekona się, że to co wydawało się wcześniej darem, już wkrótce może okazać się dla niego największym przekleństwem …

- Ciągle wierzysz, że posiadasz własne życie, Wernerze. Właśnie na tym polega twój problem.”

Pewnego dnia losy tej dwójki splatają się w małym miasteczku Saint-Malo, które jest otoczone ze wszystkich stron morzem. Jest ono ostatnią twierdzą wojsk niemieckich i to właśnie tam toczy się zaciekła walka pomiędzy wojskami alianckimi, a niemieckimi. Werner jako elitarny żołnierz Luftwaffe ma wykonać w tym miasteczku pewną misję, która jak się okaże, będzie prawdziwym testem jego lojalności wobec Niemiec. Tymczasem niewidoma Marie-Laure będzie zdana tylko i wyłącznie na siebie podczas licznych ataków bombowych oraz zaciekłym strzelaninom. Wkrótce dziewczyna zdaje sobie sprawę, że jej życie jest zagrożone przez pewnego człowieka, który wydaje się czegoś od niej chcieć …

„Jak cudownie bezsensowne jest budowanie pięknych budowli, komponowanie muzyki, śpiewanie piosenek [...]. Po co komponować muzykę, skoro Cisza i wiatr są znacznie potężniejsze? Po co zapalać lampy, skoro w nieunikniony sposób pochłonie je ciemność”

Anthony Doerr jest z wykształcenia historykiem, a tę książkę pisał przez dziesięć lat. Jestem pod naprawdę ogromnym wrażeniem opisanej przez niego historii. Temat wojny cały czas wplata się w losy bohaterów, ale nie jest on głównym wątkiem. Warto zwrócić uwagę na niesamowity klimat tej powieści oraz na nietuzinkowych bohaterów. To niezwykłe doświadczenie móc zobaczyć, jak osoby niewidome postrzegają świat. Marie-Laure może stać się dla niektórych prawdziwą inspiracją, a dla innych wręcz bohaterką. Pomimo wielu przeciwności losu dziewczynka nigdy nie skarży się na swój los, a kolejne wyzwania wcale nie osłabiają jej ducha, a można powiedzieć, że go wręcz wzmacniają.

j„Światło którego nie widać” okazało się niezwykle wciągającą lekturą, której akcja osadzona jest podczas II wojny światowej. Myślę, że jeśli „Złodziejka książek” Markusa Zusaka Wam się spodobała, to ta pozycja z pewnością podbije Wasze serca, podobnie jak moje. Jedyne co mogłabym zarzucić tej książce to wolny rozwój akcji, która dopiero od połowy nabiera szybszego tempa. „Światło którego nie widać” ma swój niezaprzeczalny urok, który oczarowuje czytelnika i przenosi go do zupełnie innego, chwilami przerażającego świata. Ta książka otrzymała w tym roku Nagrodę Pultizera. Według mnie ta pozycja jak najbardziej na to zasługuje. Polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję

logo_czarna_owca_NEW

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Czytam opasłe tomiska: 640 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Recenzja „Światło którego nie widać” Anthony Doerr

  1. ~awiola pisze:

    Książka już jest na mojej półce. Niebawem będę się za nią zabierać.

  2. ~Magda pisze:

    Ja jestem w trakcie czytania i ksiazka ma naprawde potencjal:-)

  3. ~Mirabelka pisze:

    Fascynująca się wydaje. Bohaterowie już na pierwszy rzut oka niezwykli, a do tego czasy w jakich się dzieje. Zdecydowanie moje klimaty ;>

  4. Aż by się chciało zaraz złapać tę książkę i nie puścić, póki się jej nie przeczyta do końca! :D

  5. ~bookworm pisze:

    Nawiązania do wojny to coś co lubię, zatem chętnie bym się z tą książką zaznajomiła :)

  6. ~cyrysia pisze:

    Nie lubię, kiedy akcja się wlecze, dlatego obawiam się, że powyższa książka niezbyt przypadnie mi do gustu.

  7. ~MintElegance pisze:

    ostatnio znajoma zachwalała mi tą książkę:)

  8. Słyszałam już wiele o tej książce, jednak tematyka nie jest moją ulubioną, więc raczej nie sięgnę.

  9. ~Meggie pisze:

    Lubię odkrywanie tajemnic, chociaż trochę zastanawia mnie wolny rozwój akcji :)

  10. ~Ellie Moore pisze:

    Zdecydowanie coś dla mnie. Uwielbiam taką tematykę ;)

  11. ~Tea pisze:

    Już tyle pozytywnych recenzji tej książki się naczytałam, że muszę ją w końcu dostać w swoje czytelnicze szpony! :D

  12. ~Maria N. pisze:

    Kolejna pozytywna recenzja tej książki jaką czytam -muszę ją sobie zamówić :)

  13. ~Diana pisze:

    ,,Złodziejka książek” bardzo mi się spodobała, więc muszę przeczytać również tę książkę :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>