Recenzja „Pod powierzchnią” Andrew Gross

420745-352x500

Untitled-1

Dani pracuje jako przewodniczka spływów w okolicach Aspen w stanie Kolorado. Dziewczyna płynąc pontonem po rzece wraz z turystami nie spodziewała się, że ten dzień już na zawsze odmieni jej życie. To właśnie ona zauważa martwe ciało, które znajduje się w rzece. Kiedy dziewczyna odkrywa, że ofiarą jest jej najlepszy przyjaciel Trey, to nagle cała ta sprawa nabiera dla niej zupełnie innego wymiaru. Trey znał tą rzekę na wylot i był niezwykle doświadczonym kajakarzem. Policja uważa, że był to nieszczęśliwy wypadek i nie zauważa nic podejrzanego w tej sprawie. Jednak dziewczyna nie zamierza tak łatwo się poddać i bez względu na wszystko stara się poznać prawdę. Czy jest gotowa na to, że to czego się dowie, może sprowadzić na nią same kłopoty?

„W tym mieście spotka pan ludzi zarówno w białych, jak i czarnych kapeluszach. Dobrych i złych. Trzeba się nauczyć odróżniać jednych od drugich.”

Z każdym następnym dniem Dani jest coraz bliższa rozwikłania zagadki, jednak ktoś bardzo stara się jej to uniemożliwić i robi wszystko, aby zatrzeć za sobą ślady. Nikt nie chce uwierzyć w przedstawianą przez dziewczynę wersję wydarzeń. Nawet rodzina Treya sądzi, że jego śmierć nie jest w żaden sposób podejrzana. Cała sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, w chwili gdy Dani zostaje aresztowana przez szefa miejscowej policji za rzucanie bezpodstawnych oskarżeń. Co więcej, policjantem który ją zatrzymuje jest jej ojczym, który za wszelką cenę próbuję uciszyć swoją pasierbicę oraz sprawić, żeby jak najszybciej wyjechała z miasta. Czy jest on w jakiś sposób zamieszany w tą sprawę? Dlaczego ignoruje pewne dowody?

„Jeśli paktujesz z diabłem, musisz być gotów na piekło”

Ty Hauck niedawno zdemaskował światową siatkę oszustów finansowych, tym samym zdobywając rozgłos na całym świecie. Mężczyzna właśnie żeglował po Karaibach, gdy otrzymuje pewną niezwykle niepokojącą wiadomość. Jego chrześnica wpakowała się w dość spore tarapaty i Ty jak najszybciej musi przyjechać jej pomóc. Mężczyzna nigdy nie spodziewał się, że zostanie tak nagle wciągnięty w niezwykle niebezpieczną grę, w której stawką nie będzie tylko jego życie. Czy jeden człowiek ma jakiekolwiek szanse w bitwie z ogromnym skorumpowanym koncernem, który posunie się do wszystkiego, aby Ty nie wtykał nosa w nie swoje sprawy? Czy mężczyzna jest gotowy na najtrudniejszą walkę w jego życiu, z której tym razem może nie ujść cało?

„Zrozumiał, że jego życie nabiera barw i sensu, kiedy z czymś walczy. Z siłami, z którymi nikt inny walczyć nie chce.”

To jest moja pierwsza styczność z autorem, jednak po przeczytaniu tej książki od razu zaznaczam, że na pewno nie ostatnia. Już sam opis tej pozycji sugeruje, że czytelnika czeka niezwykle intrygująca zagadka, która już od pierwszych stron wzbudza w czytelniku ogromną ciekawość. Mordercę poznajemy już jednak w połowie książki, co z jednej strony jest dość ciekawym zabiegiem, a z drugiej trochę zepsuło mi niespodziankę. Zdecydowanie bardziej przepadam za efektownymi i wstrząsającymi zakończeniami historii. Jednak po przeczytaniu całej książki dochodzę do wniosku, że takie rozwiązanie nie okazało się wcale takie złe, a autor postarał się, żeby czytelnika czymś jeszcze zaskoczyć.

Główna bohaterka już od pierwszych stron zyskała moją ogromną sympatie. Uwielbiam  pewne siebie oraz odważne postacie, które nie boją się postawić na swoim. Nie mogę nie wspomnieć o wielu zwrotach akcji oraz momentach, które naprawdę trzymały mnie w napięciu. Lektura tej książki z całą pewnością dostarczyła mi sporej dawki emocji. „Pod powierzchnią” okazał się świetnym thrillerem z nietuzinkowymi bohaterami oraz wartką akcją. Dodając do tego spisek oraz tajemnicę w tle, powstaje nam prawdziwa mieszanka wybuchowa. Dla mnie lektura tej książki była prawdziwą przyjemnością. Jednak osoby nastawione na efektowny kryminał mogą się trochę rozczarować.

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Logo Harper Collins

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     7/10

Okładka:     8/10

Wyzwania:

Czytam opasłe tomiska: 415 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Recenzja „Pod powierzchnią” Andrew Gross

  1. ~Meggie pisze:

    Tyle ciekawych książek, a czasu niestety nie przybywa :)

  2. ~Mirabelka pisze:

    Intrygująca, zdecydowanie książka dla mnie ^^ Muszę sobie koniecznie zanotować tytuł ;)

  3. ~Cynka pisze:

    Miałam możliwość przeczytania tej książki i teraz nie wiem, czy nie żałować, że z niego nie skorzystałam, bo książka wydaje się być naprawdę dobra!

  4. Brzmi naprawdę ciekawie – będę miała ten tytuł na oku ;)

  5. ~awiola pisze:

    Myślę, że spodobałaby mi się postać głównej bohaterki. Chętnie przeczytam tę książkę.

  6. ~agata pisze:

    Czytałam jakąś książkę Grossa i mi się kompletnie nie spodobała, więc stosunek mam raczej oziębły :)

  7. Ewa pisze:

    Akurat bym przeczytała jakiś kryminał albo coś innego z zagadkami. A ujawnienie mordercy w połowie? Jeszcze się nie spotkałam, hehe :D

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

  8. ~Kathy Leonia pisze:

    klimat mi się bardzo podoba;)

  9. ~cyrysia pisze:

    Książka już za mną i muszę przyznać, że bardzo mi się podobała.

  10. Właśnie czytałam jedną z recenzji dotyczących tej książki i muszę przyznać, że jestem ciekawa czego dowiedziała się bohaterka ;)

  11. ~bookworm pisze:

    To co w książkach lubię to właśnie wstrząsające zakończenia historii i jeśli tego tu brakuje, to jakoś zniechęca mnie do czytania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>