Recenzja „Zima koloru turkusu” Carina Bartsch

423425-352x500

Untitled-1

Emely nie jest w stanie zapomnieć o przeszłości oraz o ogromnym cierpieniu, jakie zadał jej Elyas. Jednak dziewczyna z każdym następnym dniem coraz bardziej zaczyna uświadamiać sobie, że to co ich kiedyś łączyło, wcale nie minęło. I choć Emely cały czas walczy z tym uczuciem, to jednak zdaje sobie sprawę, że jej opór jest z góry skazany na niepowodzenie. Elyas nawiedza ją w każdej najmniejszej myśli i nic nie wskazuje na to, że dziewczyna będzie w stanie w najbliższej przyszłości uwolnić się od jego turkusowych oczu. Jednak pozostaje jeszcze kwestia Luci, tajemniczego chłopaka, z którym nawiązała znajomość przez internet, a który teraz nie daje żadnego znaku życia. Kim tak naprawdę jest Luca? Oraz dlaczego tak nagle zniknął?

„ – Zacząłem zadawać sobie pytanie, czy rzeczywiście wszystko zaczęło się od nowa, czy może nigdy się nie skończyło.”

Elyas od momentu ich wspólnej wycieczki pod namioty zdaje się unikać dziewczyny na każdy możliwy sposób. Emely nie ma pojęcia, dlaczego w jednej chwili chłopak tak nagle się od niej odsunął, jednak zamierza zrobić wszystko, aby jakoś to naprawić. Podczas imprezy halloweenowej dziewczyna ma w końcu ku temu okazję, jednak nie wszystko idzie zgodnie z jej planem. Powiedzmy po prostu, że duża ilość alkoholu nie do końca idzie w parze z rozsądkiem. Dlaczego Elyas z dnia na dzień zaczyna ignorować dziewczynę? I to właśnie wtedy, kiedy Emely zdecydowała się mu zaufać? Co tak naprawdę się wydarzyło?

„To więcej niż być zakochanym. To coś głębszego, jakbyś była elementem, którego od dawna mi brakowało. Kiedy nie jestem blisko ciebie, czuję pustkę i tylko ty możesz ją wypełnić.”

Pewnego dnia Emely odkrywa, że Elyas nie był z nią do końca szczery. Jedna tajemnica potrafi czasami zniszczyć wszystko, na co tak długo się pracowało. W jednej chwili życie dziewczyny rozpada się na milion kawałeczków i Emely nie jest pewna, czy kiedykolwiek uda się jej je poskładać. Co tak naprawdę ukrywał przed nią Elyas?  Choć dziewczyna obiecywała sobie, że już nigdy nie dopuści do tego, aby chłopak złamał jej serce, to jednak ponownie musi poradzić sobie z ogromną pustką, jaką w jej życiu pozostawił po sobie Elyas. Czy ich związek ma jeszcze jakąkolwiek szansę na przyszłość? Czy Emely znajdzie w sobie siłę, aby wybaczyć chłopakowi i zacząć wszystko od nowa?

„Dopiero kiedy człowiek przeżyje piekło, może docenić piękno nieba.”

Pierwszy tom okazał się niezwykle zabawną oraz zapadającą w pamięć lekturą, która stała  się dla mnie prawdziwą odskocznią od rzeczywistości. Moje oczekiwania wobec drugiej części były naprawdę bardzo wysokie i nie byłam w stanie wyobrazić sobie, jak jakakolwiek książka mogłaby być lepsza od „Lata koloru wiśni”. Ponowne spotkanie z bohaterami okazało się dla mnie wprost niezwykłym doświadczeniem i naprawdę nie wiem, jak poradzę sobie z faktem, że to już koniec tej historii. W drugiej części jest trochę mniej docinków pomiędzy Emely, a Elyasem, co wcale nie oznacza, że nie ma w niej wielu zabawnych momentów (moim numerem jeden jest impreza halloweenowa).

Już dawno nie zarwałam nocy dla jakiejś książki, jednak muszę się Wam przyznać, że w przypadku „Zimy koloru turkusu” tak właśnie się stało. A teraz oczywiście żałuję, że lektura tej pozycji jest już za mną. Tę książkę powinno się miarkować, tak aby przyjemność płynąca z jej czytania rozciągnęła się maksymalnie. No nic, pozostaje mi tylko zazdrościć innym szczęściarzom, którzy nadal mają to wszystko przed sobą. Autorce po raz kolejny udaje się wzbudzić w czytelniku wiele emocji, które nie opuszczają czytelnika aż do ostatniej strony. Jeśli podobał się Wam „Lato koloru wiśni”, to zapewniam, że ta książka równie mocno Was zachwyci. Zdecydowanie polecam! :))

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo media rodzina

Lato koloru wiśni

382255-140x200423425-140x200

       1. Lato koloru wiśni   2. Zima koloru turkusu

Moja ocena:

Treść:     10/10

Styl:     10/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Czytam opasłe tomiska: 456 str.

Fragment mojej recenzji poprzedniego tomu znalazł się tylnej okładce książki „Zimy koloru turkusu”. Chciałabym bardzo serdecznie podziękować wydawnictwu Media Rodzina za ten zaszczyt :)).

IMG_2678

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Recenzja „Zima koloru turkusu” Carina Bartsch

  1. ~Mirabelka pisze:

    Nie byłam przekonana do pierwszego tomu, ale w sumie to wydaje się nawet ciekawe ;)

  2. ~#Ivy pisze:

    Od razu muszę pogratulować ci takiego wyróżnienia – ja zapewne nigdy nie doczekam się takiej chwili. :)
    Jakoś nie jestem przekonana do tej serii.

  3. ~Doomisia♥ pisze:

    I ja zazdroszczę tym, którzy lekturę mają dopiero przed sobą. Mniej zabawnych sytuacji na rzecz tych melancholijnych nie wyszło autorce w żadnym wypadku na źle ( chociaż impreza Hallowenowa faktycznie wymiata :D). Jedyne czego żałuję to to, że książka ma prawie 500 stron, a ja ją pochłonęłam zbyt szybko ;))
    Gratuluję rekomendacji ;)

  4. ~Cynka pisze:

    Mam nadzieję, że książka sprosta i moim oczekiwaniom, bo naprawdę wiele od niej oczekuję.

  5. ~Meggie pisze:

    Zachęciłaś mnie do tej serii. Muszę nadrobić zaległości i sięgnąć po pierwszy tom :)

  6. ~Kathy Leonia pisze:

    ja pamiętam jak wciągnęłam się w serie Sagi o ludziach lodu to w dzień mogłam przeczytać po 3 tomy xd

  7. ~Tea pisze:

    Po takiej recenzji nie pozostaje mi nic innego jak tylko zapoznać się zarówno z pierwszym jak i z drugim tomem cyklu ;)

  8. ~cyrysia pisze:

    Z całego serca gratuluję rekomendacji!!!! Uwielbiam tę serię!!!

  9. ~awiola pisze:

    Książka przede mną, więc nastawię się nieprzespaną noc ;)

  10. ~agata pisze:

    Cudowne są książki, które tak wchłaniają człowieka, że aż się je miarkuje, by nigdy się nie skończyły…

  11. Twoja recenzja daje wiele do myślenia, a jeszcze ta ocena to już w ogóle ;) Muszę przeczytać! :)

  12. ~kwiatusia pisze:

    Zamierzam rozejrzeć się za tą serią dlatego bardzo mnie cieszy, że 2 część jest równie dobra jak pierwsza :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>