Recenzja „Wstyd” Rachel van Dyken

400729-352x500

informacja

Lisa każdego dnia próbuje zapomnieć o swojej przeszłości, z którą wiąże się wiele bólu i cierpienia. Na co dzień dziewczyna próbuje udawać zwykłą i szczęśliwą studentkę, jednak ostatnie wydarzenia sprawiają, że Lisa coraz bardziej zaczyna się bać, że cała prawda może wyjść na jaw. Ktoś zaczyna wysyłać jej anonimowe pogróżki pełne jadu oraz nienawiści. Dziewczyna wie, że nie może już czuć się bezpieczna, a jej pozorny spokój już wkrótce zostanie całkowicie zburzony. Kto grozi dziewczynie? W co tak naprawdę Lisa była uwikłana?

„Pamięć o nim wciąż żyła poprzez Wstyd, dzień w dzień żyła też we mnie, i za to go nienawidziłam.”

Tristan bez względu na wszystko próbuje poznać przyczynę tragedii, jaka spotkała bliską mu osobę. W tym celu przyjeżdża na Uniwersytet Waszyngtoński, w którym zostaje nowym wykładowcom psychologii. Jednak mężczyzna pojawił się tutaj tylko w jednym celu – aby dokonać zemsty. Jednak z każdym następnym dniem Tristan nabiera coraz więcej wątpliwości związanych z całą sprawą. To czego nie przewidział, to fakt, że już wkrótce na jego drodze pojawi się osoba, która w jednej chwili wywróci cały jego świat do góry nogami oraz zmusi do konfrontacji z przeszłością …

„Nadzieja koniec końców znika, kiedy dosięga nas przeszłość, trawiąc wszystko niczym ognie piekielne.”

Lisa prawie całe swoje życie ucieka przed swoimi lękami oraz ogromnym wstydem, który nie daje o sobie zapomnieć choćby na chwilę. Dziewczyna desperacko pragnie uwolnić się od swoich demonów przeszłości oraz rozpocząć swoje życie na nowo. Jednak ktoś jeszcze zna sekret Lisy i nie zawaha się przed zniszczeniem jej życia. Kiedy na drodze dziewczyny staje Tristan, to nagle odżywają w niej wszystkie głęboko ukryte uczucia. Kim tak naprawdę jest mężczyzna? Oraz w jaki sposób jest on powiązany z jej przeszłością?

„Życie – ono zawsze zatacza krąg. Wybory, których się dokonuje, nawet takie, których nie dokonano celowo… One zawsze wrócą, by cię nękać. One zawsze wracają.”

Jestem ogromną fanką całej serii Zatraceni i chyba nikogo nie zdziwię pisząc, że książki Rachel van Dyken są naprawdę świetne. Każda z nich przedstawia zupełnie inną historię, jednak wszystkie są one ze sobą w jakiś sposób powiązane. Trzeci tom okazał się równie dobry, jak pozostałe dwie pierwsze części, a główna bohaterka okazała się niezwykle intrygującą postacią, która już na pierwszych stronach zyskała moją sympatię. Autorka po raz kolejny pokazuje, że nie boi się sięgać po trudne tematy, a jej historie są naprawdę niezwykłe. Książkę można czytać jako indywidualną powieść, nie jest konieczna znajomość poprzednich tomów.

Dużym atutem tej pozycji są genialni bohaterowie, których miałam już przyjemność spotkać w poprzednich częściach. Historię poznajemy zarówno z punktu widzenia Lisy, jak i Tristana, co bardzo uatrakcyjnia czytelnikowi lekturę tej książki. Autorka całkowicie zaskoczyła mnie pod koniec książki i zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nie przepadam za pozycjami, które są przewidywalne i zupełnie nie zdumiewają czytelnika, ale w tej książce czegoś takiego zupełnie nie było. Trochę mi szkoda, że jest to już ostatni tom tej serii, jednak pozostaje mi mieć nadzieję, że wydadzą u nas dodatkowe opowiadania do tego cyklu. Całą serię gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję

Zatraceni

352765-140x200391435-140x200400729-140x200

                                      1. Utrata                    2. Toxic                     3. Wstyd

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     7/10

Wyzwania:

Czytam opasłe tomiska: 360 str. (tom III)

Tymczasem już 7 października wychodzi książka „Aplikacja” Lauren Miller.

Aplikacja_zdjeciewtle.jpg

Co się stanie, gdy życie ludzi zostanie zdominowane przez elektroniczne urządzenia osobiste? Gdy ich spersonalizowane telefony będą im podpowiadać, co powinni zjeść, w co się ubrać, gdzie pójść i z kim zaprzyjaźnić? Oto czasy, w których wielki koncern Gnosis, następca firm Apple i Google, wprowadził na rynek najbardziej rewolucyjne narzędzie wszech czasów: aplikację na telefon Lux. Ten innowacyjny program optymalizuje podejmowanie decyzji przez użytkownika, biorąc pod uwagę jego dobro i preferencje osobiste, co ma dać najlepsze możliwe rezultaty. 16-letnia Rory uważa za oczywiste to, że aplikacja Lux stanowi klucz do zdrowego i szczęśliwego życia. Kiedy zostaje przyjęta do elitarnej Akademii Theden, wydaje się, że rysuje się przed nią przyszłość doskonała. Ale w tej idealnej, wymarzonej szkole pod gładką powierzchnią czai się coś złego. A potem Rory poznaje Northa, przystojniaka z miasta, który prowadzi życie outsidera i – o zgrozo! – nie korzysta z Luxa, co fascynuje dziewczynę. Wkrótce bohaterka zaczyna postępować wbrew rekomendacjom aplikacji – zaczyna słuchać głosu intuicji, którą nauczono ją ignorować. Ten wybór poprowadzi ją do odkrycia prawdy, której ani ona, ani nikt inny nie mógł się spodziewać.

Książkę można już zakupić w przedsprzedaży w empiku.

Jesteście zainteresowani tą książką? Ja niecierpliwie wyczekuję jej premiery :))

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Recenzja „Wstyd” Rachel van Dyken

  1. ~Meggie pisze:

    Jestem ciekawa tej książki, chociaż w pierwszej kolejności powinnam przeczytać poprzednie tomy serii :)

  2. ~#Ivy pisze:

    Jakoś szczególnie nie jestem zainteresowana książką „Wstyd” oraz jej poprzednimi tomami, mimo Twojej pozytywnej recenzji.
    A co do „Aplikacji” to z chęcią to kiedyś przeczytam. Kiedyś, bo raczej minie sporo czasu po jej premierze, kiedy uda mi się ją pochwycić.

  3. ~Mirabelka pisze:

    To nie do końca książka dla mnie, ale kupiła mnie imieniem bohatera ^^ Poza tym jednak wydaje się nie być taka jak wszystkie jej podobne

  4. ~Diana pisze:

    ,,Toxic” dopiero przede mną, ale postaram się szybko nadrobić serię.
    Zapowiedź wydaję się być ciekawa.

  5. ~awiola pisze:

    Ta seria robi furorę, a ja jeszcze nie czytałam pierwszego tomu.

  6. Mam wrażenie, że już wszyscy przeczytali te książki, a ja nawet jeszcze nie sięgnęłam po pierwszy tom :(

  7. ~Doomisia♥ pisze:

    Praktycznie ZAWSZE jak do Ciebie przychodzę, robisz mi ochotę na jakiś tytuł ;) jestem świeżo po lekturze „Toxic” i choć nie zachwyciło mnie tak jak to wiele osób pisało, to było równie dobre jak „Utrata”. A Lisę bardzo lubię. I imię Tristan też ( tak, zdarza mi się czytać książki ze względu na imiona :)). I już nie mogę się doczekać ich historii <3

  8. ~lavendovaa pisze:

    Ładny blog, bardzo estetyczny i przejrzysty. :)

  9. ~Tea pisze:

    Ta książka należy do jednej z tych serii, do których całkowicie mnie nie ciągnie ;)

  10. ~*starlight* pisze:

    Jak na razie mam za sobą jedynie „Utratę”, którą uwielbiam! Po „Toxic” miałam sięgnąć już bardzo dawno, ale powstrzymała mnie opinia mojej przyjaciółki, która nie była nią zachwycona. Co do samego „Wstydu” to muszę się poważnie zastanowić. Czytałam niezbyt pochlebne opinie, a poza tym sam opis nie sprawia, że mam szczególną ochotę po nią sięgnąć.
    recenzje-starlight.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>