Recenzja „Utrata” Rachel van Dyken

352765-352x500

Osiemnastoletnia Kiersten właśnie rozpoczyna swoją naukę na Uniwersytecie Waszyngtońskim. Dziewczyna jest niezwykle nieśmiała i zamknięta w sobie, a smutek i żal to jedyne uczucia, jakie nie opuszczają jej ani na chwilę. Dwa lata temu miała miejsce ogromna tragedia, która wstrząsnęła całym światem Kiersten. Od tego czasu dziewczyna nie może zaznać spokoju, ani tym bardziej docenić swojego życia. Każda czynność przypomina jej o tym wydarzeniu i Kiersten straciła już wiarę w to, że może jej się kiedykolwiek polepszyć. Każdej nocy nawiedzają ją koszmary, związane z tragedią jaka ją spotkała. Czy dziewczynie uda się uporać ze swoimi problemami? Oraz czy znajdzie w sobie siłę, aby stawić czoła swoim demonom przeszłości?

„Naprawdę słabi są ci, którzy nie potrafią przyznać, że potrzebują pomocy.”

Dwudziestojednoletni Weston pogodził się już z tym, co przygotował dla niego los. Każdy dzień jest dla niego morderczą walką, od której zależy całe jego życie. Tragedia jaka spotkała jego rodzinę prześladuje go nawet teraz i jedyne o czym jest w stanie myśleć, to fakt, że już nigdy nie dopuści, aby to wydarzyło się ponownie. Jednak czas nie jest jego sprzymierzeńcem i Weston musi przygotować się na najgorsze. Kiedy już wydawałoby się, że chłopak zaakceptował swoje przeznaczenie, to właśnie wtedy poznaje Kiersten, która w jednej chwili wywraca całego jego życie do góry nogami. Jednak Weston zdaje sobie sprawę, że najlepsze co może zrobić dla dziewczyny, to trzymać się od niej jak najdalej …

„Czasami musisz przejść przez piekło, aby znaleźć swoje niebo.”

Kiedy drogi tych dwoje nagle się przecinają, to żadne z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo siebie nawzajem potrzebowali. Jednak Weston skrywa tajemnicę, która w jednej chwili może zburzyć całe ich szczęście. Czy Kiesten jest gotowa usłyszeć prawdę, jaką tak starannie ukrywał przed nią chłopak? Czasami życie zrzuca na nas rzeczy, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Weston bez względu na wszystko próbuje pomóc dziewczynie uporać się z jej traumatycznymi przeżyciami. Jednak sam nie wie, że może stać się przyczyną jej największego koszmaru. Co tak naprawdę ukrywa chłopak? Oraz czy Kiersten zdoła się uporać z przerażającą prawdą?

„Życie nie jest sprawiedliwe, ale to, jak je przeżyjemy – to właśnie jest cudowne. To dar.”

„Utratę” czytałam po raz pierwszy już jakiś czas temu, jednak wtedy nie prowadziłam jeszcze bloga. Teraz mam w końcu okazję zrecenzować tą książkę i zabrać się w końcu za drugi tom. Główni bohaterowie już od pierwszych stron zyskali moją ogromną sympatię i to była dla mnie sama przyjemność, móc przeżywać wraz z nimi po raz kolejny ich niezwykłą historię. W książce poruszonych jest wiele ważnych tematów, które zmuszają do zastanowienia się nad swoim życiem. W „Utracie” nie zabraknie sporej dawki dobrego humoru oraz niezwykle ciekawych bohaterów pobocznych.

Książka jest niezwykle lekko napisana i czyta się ją bardzo szybko. Ja „połknęłam” ją w dosłownie jeden wieczór i czuję teraz lekki niedosyt. Jedynym pocieszeniem jest dla mnie fakt, że druga część „Toxic” już czeka u mnie grzecznie na półce. Nie będzie ona jednak kontynuacją dalszych losów Kiersten i Westona, a historią innego bohatera, który wystąpił już w „Utracie”. Każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie, a sama fabuła jest tak skonstruowana, że nie sposób się od tej pozycji oderwać. Mam nadzieję, że następna część będzie równie dobra co ta książka. Polecam! :))

Zatraceni

352765-140x200391435-140x200400729-140x200

                                    1. „Utrata”               2. „Toxic”                  3. „Wstyd”

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Czytam opasłe tomiska: 297 str. (tom I)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Recenzja „Utrata” Rachel van Dyken

  1. ~kathyleonia pisze:

    okładka przyciągająca:) Ale sama tematyka hm… ciekawi mnie jedynie ta tajemnica xd

  2. ~kwiatusia pisze:

    Ta książka (i 2 pozostałe tomy też :)) koniecznie musi trafić w moje ręce – jestem jej bardzo ciekawa :))

  3. ~Tea pisze:

    Mimo bardzo zachęcającej recenzji ja podziękuję – już sama okładka mnie odstrasza :D

  4. ~awiola pisze:

    Takie książki, które połyka się w jeden wieczór są najlepsze. Chętnie się skuszę :)

  5. ~Ann Wars pisze:

    Nie tak dawno temu ta książka przybyła do mnie wraz z czternastoma innymi książkami. Może uda mi się ją przeczytać we wrześniu, bo prędzej nie dam rady :)

  6. ~Daga800 pisze:

    Czytałam dwie pierwsze części i obie skradły mi serce. Teraz wyczekuję 3 i niestety ostatniej.

  7. ~Mirabelka pisze:

    Chociaż tego typu książki nie należą do moich ulubionych to wydaje mi się, że w tej jest coś co by mi się spodobało. ;)

  8. ~JustinaJ pisze:

    W sumie nie wiem czy sięgnę, bo gatunek nie ten, ale widziałam mnóstwo pozytywnych recenzji, więc jeszcze się zastanowię. ;)

  9. ~BookAda pisze:

    Już nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam :D

  10. Kurczę już od tak dawna mam ochotę na tę książkę, ale ciągle co innego wpada mi w ręce. Co nie zmienia faktu, że na pewno ją w końcu przeczytam :)

  11. ~Gab riela pisze:

    Jeszcze tej książki nie czytałam, ale zrobię to za niedługo :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

  12. ~Meggie pisze:

    Nie czytałam jeszcze poprzednich części :)

  13. ~cyrysia pisze:

    Mam już za sobą całą powyższą serię i przyznam, że moje serce najbardziej skradł ”Toxic”. :)

  14. ~Cynka pisze:

    Jakoś nie mam ochoty na tę książkę. Miałam ją kiedyś kupić, ale odłożyłam na rzecz innej ;)

  15. Mam wrażenie, że tylko ja jedna nie czytałam tej serii… :(
    Do nadrobienia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>