Recenzja „Źródło” J.D.Horn

 408145-352x500

info źródło

Mercy nigdy nie zdawała sobie sprawy z tego, że jej życie w jednej chwili może tak diametralnie się zmienić. Kiedy granica chroniąca świat przed niebezpiecznymi istotami nadnaturalnymi wybrała na swoją kotwiczącą właśnie Mercy, a nie jej bliźniaczkę Maisie, która była zdecydowaną faworytką, to na jaw zaczęło wychodzić coraz więcej tajemnic. Okazuje się, że Mercy posiada ogromną moc, znacznie większą niż mogłoby się to niektórym wydawać. Jednak taki obrót spraw stał się przyczyną poróżnienia oraz niegasnącej zazdrości pomiędzy siostrami. Mercy nie była gotowa na to, co zgotowała jej własna bliźniaczka i nigdy nie przypuszczałaby, że ta może życzyć jej śmierci …

Po ostatnich wydarzeniach Maisie została uwięziona w zupełnie innym wymiarze, aby już nigdy nie mogła zagrażać rodom, ani granicy. Jednak Mercy nie zamierza się tak łatwo poddać i ciągle próbuje odzyskać siostrę, nawet jeśli ta niezwykle ją zraniła. Jednak zadanie to jest niezwykle trudne. Gdyby tylko inne rody dowiedziały się o jej planie, to od razu chcieliby ją ukarać, a co gorsza, może nawet odebrać jej moc. W dodatku Mercy musi dbać nie tylko o siebie, ale także o dziecko, które w sobie nosi. Na jaw zaczyna wychodzić coraz więcej sekretów związanych z rodziną Petera i dziewczyna odkrywa, że chłopak nie jest zwykłym człowiekiem, jak jej się to wcześniej wydawało. Czy Mercy będzie w stanie wybaczyć swojej siostrze zdradę? Oraz czy Peter jest osobą za którą się podaje?

„ […] uderzyła mnie myśl, że dom, w którym dorastałam, jest niczym innym jak sceną. Teatr kłamstw. Może i był zbudowany z drewna i cegieł, lecz wszystko inne było w nim nieprawdziwe.”

Dziewczyna zawsze wierzyła w to, że jej matka zmarła przy porodzie. Jednak kiedy pewnego dnia Mercy widzi ją na własne oczy i z nią rozmawia, to wszystko w co dotąd wierzyła, zostaje poddane poważnej próbie. Czy kobieta z którą rozmawiała to naprawdę jej matka? A jeśli tak, to dlaczego cała rodzina ją okłamywała w tej sprawie? Już nic nie jest w życiu dziewczyny czarne, albo białe, a odróżnienie prawdy od kłamstwa zaczyna być coraz trudniejsze. Czy jej matka naprawdę żyje? Oraz co naprawdę sprowadza ją do Savannah po tylu latach? Z każdym następnym dniem Mercy okrywa coraz to więcej rodzinnych sekretów, które wstrząsają dziewczyną. Komu może zaufać, a kto nią manipuluje? Jedno jest pewne, Mercy czeka niezwykle trudny wybór pomiędzy tym co powinna, a tym co chciałaby zrobić. Czy uda jej się dokonać dobrego wyboru i jednocześnie nie stracić tego, na czym tak bardzo jej zależy?

„Gdy kłamiesz, by kogoś chronić, możesz próbować się usprawiedliwiać, bo jesteś pewien – albo tak ci się wydaje – że jesteś w stanie uwolnić kochaną osobę od ciężaru wiedzy.”

Co do pierwszego tomu miałam trochę wątpliwości i zastanawiałam się, jak wypadnie na jej tle kontynuacja. Jednak okazało się, że elementy które mnie irytowały w pierwszej części, zostały zamienione na zupełnie inne i znacznie ciekawsze wątki. Same tajemnice rodzinne wydały mi się w tej książce znacznie ciekawsze i lepiej wyjaśnione. Czytelnik nie był zagubiony, ani tym bardziej przytłoczony nagłymi rozwiązaniami niektórych spraw, które w pierwszym tomie trochę mnie zirytowały. Tutaj natomiast w końcu poukładałam sobie całą historię w całość i nie było żadnych niedomówień, co bardzo mi się spodobało.

Dużym atutem tej książki jest duża ilość zwrotów akcji, dzięki którym czytelnik nie nudzi się ani chwili. Drugi tom zdecydowanie bardziej do mnie przemówił, niż pierwsza część, co niezwykle mnie ucieszyło. W książce obserwujemy przemianę głównej bohaterki w pewną siebie oraz odważną kobietę, dla której rodzina zawsze stoi na pierwszym miejscu. Jednak Mercy nadal musi mierzyć się z licznymi rozterkami sercowymi, które nie opuszczają jej ani na chwilę. Czy Peter jest rzeczywiście miłością jej życia? Oraz czy dziewczyna na pewno chce spędzić z nim resztę swojego życia? Uwielbiam wątek magii w książkach i mam wrażenie, że czarownice oraz wiedźmy nigdy mi się nie znudzą. Jeśli podobają się Wam mroczne klimaty oraz intrygujące sekrety rodzinne, to ta seria jest zdecydowanie dla Was! :))

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję

Wiedźmy z Savannah

376441-140x200408145-140x200

                                                          1. „Ród”              2. „Źródło”

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,9 cm

Czytam opasłe tomiska: 408 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Recenzja „Źródło” J.D.Horn

  1. ~Meggie pisze:

    Przymierzałam się do pierwszego tomu, lecz przeczytałam bardzo kontrastowe recenzje na temat tej książki i jeszcze po nią nie sięgnęłam :)

  2. ~cyrysia pisze:

    Mam na półce pierwszy tom tej serii, więc muszę najpierw się za niego zabrać i jak przypadnie mi do gustu, to wtedy pomyślę o kontynuacji.

  3. ~Diana pisze:

    Mam ,,Ród” na półce i planuję po niego sięgnąć w najbliższym czasie. Jak mi się spodoba to z pewnością zabiorę się za ,,Źródło” :)

  4. Trochę już słyszałam o tej serii, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie. Nie mówię nie, ale na dzień dzisiejszy mam inne książki w planach ;)

  5. Obie książki mam w planie, bo to moje klimaty, a okładki wręcz smakowicie wyglądają :P

  6. ~Mirabelka pisze:

    To chyba książki w moim klimacie, chociaż rodzinne intrygi to niezbyt mój temat ;)

  7. ~Gab riela pisze:

    Chcę przeczytać, ale pierwszej części jeszcze nie czytałam :/

  8. ~awiola pisze:

    Kusisz tą serią, kusisz. Gdybym miała tylko więcej czasu.

  9. ~Tea pisze:

    Nie czytałam jeszcze pierwszej części, więc o drugiej nawet nie będę wspominała ;D Ale podejrzewam, że z czasem również się z nimi zapoznam ;)

  10. ~kathyleonia pisze:

    okładka jest iście genialna!

  11. ~agata pisze:

    Lubię czytać o rodzinnych intrygach ^^ książkę na pewno przeczytam :)

  12. ~Ann Wars pisze:

    Od czasu zapowiedzi pierwszej części obiecuję sobie, że zapoznam się z tą serią, a tu już wyszedł drugi tom, a ja nic. Hmm… ostatnio za często tak bywa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>