Recenzja „Niezauważalna” Marcus Sedgwick

402612-352x500

Szesnastoletnia Laureth już od urodzenia ma uszkodzony wzrok. Wiadomość że dziewczyna jest niewidoma zasmuciła całą rodzinę, jednak wszyscy starają się ją wspierać bez względu na wszystko. Dziewczyna nie wie co to są kolory, ani nigdy nie była w stanie pojąć jaką rolę pełnią one w naszym życiu. Laureth nigdy nie skarży się na swój los i w pełni zaakceptowała swoją sytuację. Jednak nie wszyscy potrafią postawić się na miejscu kogoś innego i dziewczyna wiele razy doświadcza braku tolerancji ze strony innych osób. Zawsze się zastanawiałam jak osoby niewidome odbierają świat? W jaki sposób potrafią poradzić sobie z wieloma wyzwaniami oraz co jest w ich życiu najtrudniejsze do zaakceptowania?

Boję się przez większość czasu. Ale nigdy nikomu tego nie mówię. Nie mogę sobie na to pozwolić. Muszę udawać pewność siebie, bo inaczej, kiedy milknę, staję się niezauważalna.

Ojciec Laureth jest znanym pisarzem i miał przebywać w Szwajcarii, w celu zdobywania informacji do swojej nowej książki. Jednak kiedy dziewczyna odbiera jeden dziwny i podejrzany e-mail, to zaczyna nabierać coraz więcej wątpliwości. Czy to możliwe, że jej ojciec ją oszukał i jakimś cudem znajduje się teraz w Stanach Zjednoczonych? Co go tam sprowadziło i dlaczego ukrył ten fakt przed całą swoją rodziną? W dodatku mężczyzna nie odbiera telefonów i nie daje żadnych znaków życia. Laureth jest coraz bardziej zaniepokojona o życie swojego ojca. Czy to możliwe, że ktoś go uprowadził? A jeśli tak, to czy dziewczyna ma jeszcze jakieś szanse, żeby go jeszcze kiedykolwiek zobaczyć?

[...] wszyscy chyba pragniemy czasem być kimś, kim nie jesteśmy.

Dziewczyna postanawia odnaleźć swojego ojca za wszelką cenę, nawet jeśli oznaczałoby to ucieczkę z domu. W podróż do Stanów Zjednoczonych Laureth zabiera swojego siedmioletniego brata Benjamina, bez którego cała wyprawa nie miałaby sensu. To właśnie chłopak będzie jej przewodnikiem w tym nie do końca zrozumianym przez nią świecie. Czeka ich niezwykle trudna i pełna niewiadomych droga, która być może doprowadzi ich do ojca. Jednak zanim to nastąpi Laureth musi sama odpowiedzieć sobie na kilka znaczących pytań. Czy tak naprawdę zna swojego tatę? Oraz o czym tak naprawdę jej ojciec pisze swoją książkę?

Nigdy nie czytałam żadnej pozycji, w której główną bohaterką byłaby osoba niewidoma. Z całą pewnością było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, które zmieniło nieco moje spojrzenie na świat. Jak to jest nie móc widzieć osób z którymi rozmawiamy? Jak wielkie trudności sprawia osobom niewidomym poruszanie się, czy choćby korzystanie z najprostszych urządzeń, takich jak komputer, czy telefon. Bardzo polubiłam Laureth, chociaż czasami wydawała mi się lekkomyślna. Największą sympatią zapałałam do jej młodszego braciszka, który pomimo swojego młodego wieku pomagał swojej siostrze w poruszaniu się, czytał jej to, o co go poprosiła oraz był jej oczami wtedy, gdy tego najbardziej potrzebowała.

Bardzo żałowałam, że książka jest tak krótka oraz że nie zostało poruszone wiele problemów, z jakimi musi poradzić sobie osoba niewidoma. Liczyłam na to, że ten wątek będzie nieco bardziej rozbudowany, jednak i tak ta książka bardzo mi się podobała. Akcja może nie pędzi z zawrotnym tempem, ale ma zdecydowanie swój nieodparty urok. A okładka jest jak dla mnie zjawiskowa! Mam nadzieję, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z twórczością tego autora :))

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję

GWFoksal.pl

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,1 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Recenzja „Niezauważalna” Marcus Sedgwick

  1. ~Gab riela pisze:

    Mam w planach odkąd tylko ujrzałam ją w zapowiedziach :) Mam nadzieję, że za niedługo uda mi się ją zdobyć :)

  2. ~#Ivy pisze:

    Hmm… Niewidoma bohaterka? Chyba pierwszy raz taka osoba gra pierwsze skrzypce, bo wcześniej miałam do czynienia z osobą fikcyjną pozbawioną wzroku, ale tylko jako drugoplanową.
    Może kiedyś uda mi się przeczytać tę książkę. :)

  3. ~cyrysia pisze:

    Nie znam tej książki, ale Twoja pochlebna recenzja skutecznie mnie zachęca do sięgnięcia po „Niezauważalną”. Zatem będę miała ją na uwadze.

  4. ~Mirabelka pisze:

    Ciekawa perspektywa z punktu niewidomej osoby, ale, chociaż to tylko książka, to kto normalny zabierałby siedmioletnie dziecko na taką wyprawę?

  5. ~Ajka pisze:

    Ja również nigdy nie czytałam książki, gdzie niewidoma dziewczyna jest główną bohaterką. Na pewno się rozglądnę.

  6. ~awiola pisze:

    Fabuła mnie zaciekawiła, a nieodparty urok książki mnie do niej ciągnie.

  7. ~[Kasia] pisze:

    Z jednej strony nie czytałam nigdy nic podobnego fabularnie, z drugiej jednak nie ciągnie mnie do tego tytułu :)

  8. ~Zła Zołza pisze:

    Ta powieść zainteresowała mnie już w zapowiedziach, teraz jeszcze podsyciłaś mój apetyt :)

  9. ~Gąska pisze:

    Nie słyszałam o niej, ale przyznam że mnie zaciekawiłaś :)
    Szkoda tylko, że tak jak piszesz jest krótka.

  10. ~Ellie Moore pisze:

    Z ciekawości dam się namówić :)

  11. ~Angie pisze:

    Całkiem ciekawie się zapowiada!

  12. ~Kinga pisze:

    Od dawna mam ochotę ją przeczytać.Liczę,że i mnie książka zauroczy :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>