Recenzja „Dzieci gniewu” Paul Grossman

1437097402

Jest rok 1929. W Niemczech wybucha tajemnicza epidemia, która wielu mieszkańców doprowadziła już do śmierci. Nikt nie wie, co jest prawdziwą przyczyną tych zachorowań oraz jak można zapobiec zakażeniu. Wszędzie panuje chaos i popłoch. Nikt tak naprawdę nie może czuć się bezpieczny. Co jest prawdziwą przyczyną tej tajemniczej choroby? Jedno jest pewne, jeśli ta spawa nie zostanie szybko rozwiązana, to trzeba się liczyć z tym, że zginie jeszcze więcej osób. Rozpoczyna się prawdziwa walka z czasem. Czy policji uda się rozwikłać tą zagadkę?

Tymczasem detektyw Willi Kraus znajduje przerażające znalezisko. W kanale odkryto worek z wygotowanymi kośćmi dziecięcymi oraz biblię z zakreślonymi cytatami. Co mogło kogoś skłonić do tak brutalnego morderstwa? Ofiarami są chłopcy w wieku mniej niż ośmiu lat. Cała ta sprawa jest wyjątkowo niepokojąca i spędza sen z powiek Williemu. Detektyw na co dzień musi zmagać się z wyjątkowo nieprzyjemnymi docinkami ze strony kolegów z pracy, dotyczącymi jego żydowskiego pochodzenia. Przez jego korzenie niejednokrotnie spotkał się z dyskryminacją. Coraz więcej Niemców zaczyna mieć poglądy o charakterze antysemickim. Czy Williemu uda się przetrwać w tak dość niespokojnych i zdecydowanie niebezpiecznych dla Żydów czasach?

- Nie chodzi o to, co zrobiliście. Tylko o to, kim jesteście. Nie jesteście Niemcami. [...] Chcemy się trzymać z dala od was [...]. Jak od każdej szkodliwej bakterii.

Pewnego dnia Kraus zostaje odsunięty od sprawy, a śledztwo przejmuje ktoś inny. Taki obrót spraw zupełnie nie spodobał się detektywowi i bez względu na wszystko Willie zamierza na własną rękę rozwikłać tą zagadkę. Tymczasem coraz więcej dzieci znika z berlińskich ulic zupełnie bez śladu. Tymczasem na jaw zaczyna wychodzić coraz więcej niepokojących faktów o charakterze wszystkich tych zbrodni. Każda chwila jest na wagę złota, ponieważ morderca nie próżnuje. Czy to możliwe żeby ta sprawa była jakoś powiązana z tajemniczą epidemią? Kto tak naprawdę stoi za wszystkimi tymi okropieństwami? Czy Williemu uda się złapać sprawcę?

Sama jak tylko przeczytałam opis tej książki, to wiedziałam, że przedstawiona tu historia na pewno na długo zapadnie mi w pamięć. Niesamowity klimat lat 20. i 30. pozwala czytelnikowi na niezwykłą podróż do przedwojennych Niemiec. To właśnie teraz do władzy dochodzi Hitler ze swoimi radykalnymi ideami oraz antysemickim nastawieniem. Samo tło wszystkich wydarzeń w tej książce jest naprawdę niesamowite. Główny bohater już od pierwszych stron zyskał moją sympatię. Jako Żyd codziennie musi mierzyć się z uprzedzeniem ze strony mieszkańców, czy nawet najbliższych sąsiadów. Mimo wszystko nie przeszkodziło mu to, w osiągnięciu ogromnego sukcesu zawodowego i zostania detektywem.

Akcja w tej książce pędzi z zawrotną szybkością i czytelnik już od pierwszych stron raczony jest dużą ilością niezapomnianych wrażeń. Niejednokrotnie niektóre wydarzenia wprawiały mnie w ogromne niedowierzanie, zaskoczenie, czy nawet czasami wręcz obrzydzenie. Morderca jest postacią, która już od początku bardzo mnie intrygowała. Zastanawiałam się w kółko, jaki człowiek jest zdolny do takiego okrucieństwa? Co mogło go do tego skłonić? Autor w niezwykłym stylu przedstawił niezapomnianą i niezwykle intrygującą historię, która na pewno na bardzo długo zapadnie w mojej pamięci. Klimat tej książki zachwycał mnie prawie w każdym momencie i jest chyba największą zaletą tej pozycji. Niektóre postaci w tej książce są autentyczne, co jeszcze bardziej mnie zaskoczyło. Książkę zdecydowanie polecam! :))

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Moja ocena:

Treść:     10/10

Styl:     10/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,3 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Recenzja „Dzieci gniewu” Paul Grossman

  1. ~Marzena pisze:

    Bardzo interesująca książka. Lubię tematykę kryminalną. Z chęcią po nią siegnę :-)

  2. ~Ajka pisze:

    Jak już zaczęłam czytać o klimacie lat 20 i 30, byłam już na tak :) A skoro akcja pędzi, a historia jest bardzo intrygująca, to na pewno przeczytam!

  3. Cieszę się, że książka Ci się podobała, bo lada dzień zaczynam ją czytać :)

  4. ~Ami pisze:

    Zaintrygowałaś mnie tą książką!
    Dotąd nie zwróciłam na nią szczególnej uwagi… a tu proszę ;)

  5. ~awiola pisze:

    Klimat lat 20. i 30. mnie w zupełności przekonuje. Chętnie przeczytam.

  6. ~kathyleonia pisze:

    klimat bardzo fajny musi wciągać:D

  7. ~Angie pisze:

    To jest książka dla mnie! :)

  8. ~agata pisze:

    O, a sama z siebie nie zainteresowałabym się tą pozycją :)

  9. ~Ann Wars pisze:

    Nie jestem przekonana do tego rodzaju książek, więc nie wiem czy ”Dzieci gniewu” by mi się spodobały.

  10. Dopisuję do bardzo długiej listy… :) Liczę na nie mniejszy zachwyt.

  11. ~Gąska pisze:

    Lubię książki SQN, ale jakoś tą omijałam. Może jednak się skuszę ;)

  12. ~Kinga pisze:

    Po takiej recenzji aż grzech nie wziąć tej książki do ręki.Wszystkie publikacje SQN do tej pory mi się bardzo spodobały,więc i tę chętnie bliżej poznam ;-)

  13. Twoja ocena mówi sama za siebie :) Książka może być naprawdę ciekawa, będę miała na uwadze :)

  14. ~#Ivy pisze:

    Zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Będę miała tę książkę na uwadze. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>