Recenzja „Lato koloru wiśni” Carina Bartsch

382255-352x500

Emely już od trzech lat studiuje literaturoznawstwo w Berlinie, jednak z dala od swojej rodziny i przyjaciół często czuła się niekompletna i brakowało jej ich towarzystwa. Dlatego gdy dziewczyna dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka Alex przeprowadza się do Berlina i że będzie mieszkać niedaleko niej, to Emely nie może posiadać się ze szczęścia. Obydwie razem dorastały w małej mieścinie Neustadt i już od dziecka były dla siebie jak rodzone siostry. Zawsze były ze sobą blisko, a ich przyjaźń była jedynym stałym i pewnym elementem w życiu Emely. Jednak z przyjazdem Alex wiąże się również jeden mały, ale za to bardzo istotny problem – starszy brat najlepszej przyjaciółki Elyas …

Elyas nie był cienką kreską ołówka, którą można było wymazać. Elyas był czarnym atramentem, który wsiąkł w moje życie jak w suchy papier.

Emily jest gotowa zrobić wszystko, aby tylko uniknąć z nim spotkania, jednak dziewczyna zdaje sobie sprawę, że jest to nieuniknione. Po siedmiu latach znów musi zmierzyć się ze swoimi dawnymi uczuciami, które być może tak naprawdę nigdy nie wygasły. Elyas zrobił kiedyś coś, co sprawiło, że dziewczyna nawet po tylu latach nie jest w stanie mu wybaczyć. Emily z całego serca go nienawidzi i miała nadzieję, że już nigdy nie będzie musiała na niego patrzeć. Niedługo dziewczyna przekona się, że to wcale nie jest takie proste wyrzucić Elyasa ze swojego życia, czy tym bardziej z serca …

Miłość jest piękna, twierdziła większość ludzi, a ja zadawałam sobie pytanie, dlaczego tak okropnie boli.

Teraz Elyas nie daje jej spokoju i wypełnia każdą jej najmniejszą wolną chwilę. Dziewczyna sama nie wie, co ma o tym wszystkim myśleć. Emily ma coraz więcej wątpliwości i nic nie już w jej życiu takie proste i nieskomplikowane jak dawniej. Co tak naprawdę wydarzyło się siedem lat temu? I dlaczego pomimo upływu tak długiego czasu dziewczyna nadal nie może o nim zapomnieć? W dodatku Emily zaczęła dostawać interesujące e-maile od Luci, chłopaka którego dziewczyna nigdy nie widziała na oczy. Pomiędzy nimi nawiązuje się spora nić porozumienia i każdego dnia dziewczyna tylko czeka, aż dostanie od niego wiadomość. Jednak czy to co chłopak do niej pisze to rzeczywiście prawda? Kim jest tak naprawdę Luca i czego chce od Emily?

- Wiesz co? Gdyby w słowniku były obrazki, obok słowa „dupek” znajdowałoby się twoje zdjęcie.

- Wow – zaśmiał się – Można by pomyśleć, że mnie nie cierpisz.

- Mogę tylko zasugerować, byś zaufał swojej intuicji [...]

Czym ta książka wyróżnia się spośród wielu innych przed nią? Myślę, że przede wszystkim ogromną dawką dobrego humoru i niezapomnianymi docinkami pomiędzy głównymi bohaterami. Ostatnio miałam sporo stresujących sytuacji i nie miałam ochoty dosłownie na nic. Siedziałam tylko tak bez celu i nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Dla mnie zawsze najlepszym lekarstwem na wszystko są książki i muszę powiedzieć, że „Lato koloru wiśni” było dla mnie wspaniałą odskocznią od rzeczywistości.

Ogromnym atutem tej książki są bohaterowie, którzy zapewniają czytelnikowi sporo rozrywki. Czasami zdarzały się chwile (głównie pod koniec książki), że główna bohaterka trochę mnie irytowała swoim zachowaniem, ale i tak bardzo ją polubiłam. Jedyne czego żałuję, to tego, że tak szybko przeczytałam tą książkę. Autorka ma bardzo lekkie pióro i tą pozycje czytało mi się niezwykle przyjemnie. Już dawno nie czytałam tak zabawnej i zarazem wciągającej lektury. Niecierpliwie będę czekać na następną część o tytule: „Zima koloru turkusu”. Jestem niezmiernie ciekawa jak potoczy się dalej cała historia. Książkę zdecydowanie polecam :))

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo media rodzina

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     9/10

Okładka:     8/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 4 cm

Czytam opasłe tomiska: 490 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

41 odpowiedzi na „Recenzja „Lato koloru wiśni” Carina Bartsch

  1. ~Gosche. pisze:

    Miałam w planach tą książkę, ale po twojej recenzji mam na nią jeszcze większą ochotę ;) Właśnie takie klimaty najbardziej lubię i mam nadzieję, że mi też się spodoba ;)

    http://goschebooks.blogspot.com

  2. ~Mirabelka pisze:

    Wydaje się nawet ciekawa, ale mało oryginalna :)

    • addictedtobooks pisze:

      Często mam taki problem, że podczas lektury danej książki widzę już pewne schematy i wiele wątków może wydawać się monotonne. Jednak w tej książce dzięki ogromnej dawce dobrego humoru i oryginalnym bohaterom, czytałam tą książkę z zapartym tchem :))

  3. ~Doomisia♥ pisze:

    Już wcześniej chciałam poznać tę historię, a Ty tymi kilkoma akapitami sprawiłaś, że ten stan zmienił się z „chcę przeczytać” na „umrę jak nie przeczytam” :D

  4. ~Diana pisze:

    Lubię, gdy w książce są zabawne docinki pomiędzy bohaterami :)

  5. ~agata pisze:

    Po pierwsze – bardzo udana recenzja :)
    A po drugie – książkę muszę mieć koniecznie :)

  6. Oj, do przeczytania! Zdecydowanie!

  7. ~awiola pisze:

    Duża dawka humoru jest bardzo wskazana, więc książka wpisuje się w mój gust czytelniczy.

    • addictedtobooks pisze:

      Tak, najbardziej lubię właśnie takie, które potrafią rozśmieszyć czytelnika i poprawić mu humor :))

  8. ~Ellie Moore pisze:

    Również jestem już po lekturze i muszę przyznać, że jest niesamowita! :)

  9. ~Marzena pisze:

    Muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś :-)

  10. ~Kinga pisze:

    Nie słyszałam o tej książce,ale zainteresowałaś mnie nią,chociaż troszkę obawiam się tej irytującej bohaterki pod koniec książki ..

    • addictedtobooks pisze:

      Po prostu jej zachowanie pod koniec może trochę zirytować, ale ogólnie jest bardzo ciekawą postacią i pomimo wszystkiego bardzo ją polubiłam :D

  11. ~MintElegance pisze:

    „- Wiesz co? Gdyby w słowniku były obrazki, obok słowa „dupek” znajdowałoby się twoje zdjęcie.”- genialne :D

    • addictedtobooks pisze:

      Jak tylko przeczytałam ten fragment w książce to myślałam, że padnę. A to nie jest jeszcze szczyt tego, co potrafią bohaterowie :))

  12. ~cyrysia pisze:

    Ta książka jest cudna!!! Czytałam ją z wypiekami na twarzy. Ja ja lubię kiedy dwoje bohaterów odmiennej płci tak sobie dogryza :)
    Ale zakończenie złamało mi serce. Nie wiesz może, kiedy będzie drugi tom?

  13. ~#Ivy pisze:

    Na samym początku myślałam, że ta książka nie będzie dla mnie, jednak pomyliłam się. Z przyjemnością bym ją przeczytała. :D

  14. ~Tea pisze:

    Chyba zaryzykuję i też się na nią skuszę ;)

  15. Oj chętnie bym przeczytała coś z ogromną dawką humoru ;)

    P.S. Wysłałam do Ciebie maila odnośnie Emigrantki, do której się zgłosiłaś u mnie na blogu :)

  16. ~kwiatusia pisze:

    Dużo tajemnic i humoru – to coś dla mnie :))

  17. ~Zła Zołza pisze:

    To już druga pozytywna recenzja tej książki, którą dzisiaj czytam i narobiłaś mi jeszcze większej ochoty na „Lato koloru wiśni” :)

  18. ~*starlight* pisze:

    Pierwszy raz zetknęłam się z tą książką, ale twoja recenzja sprawiła, że nabrałam na nią ochotę ;)
    recenzje-starlight.blogspot.com

  19. asmallalleyofroses pisze:

    Zdecydowanie już od jakiegoś czasu chciałam sięgnąć po tą książkę też ze względu na dawkę humoru i ty zdecydowanie mnie do niej przekonałaś ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>