Recenzja „Collide” Gail McHugh

389394-352x500

Emily spotyka ogromna tragedia. Tuż po ukończeniu college’u jej matka umiera na raka piersi. To był niezwykle bolesny cios dla dziewczyny, a poczucie straty pozostanie z nią już na zawsze. Jej ojciec opuścił rodzinę , gdy ta była jeszcze małą dziewczynką. Jednak dziewczyna nie musi mierzyć się sama ze swoimi problemami. Zawsze może liczyć na swojego cudownego i troskliwego chłopaka Dilliona, który niejednokrotnie okazał jej wsparcie i pocieszenie, gdy ta dowiedziała się o chorobie matki. Jest dla niej wszystkim i nigdy nie zapomni mu tego, co dla niej zrobił…

Wiek, kolor skóry, kasa, nic nie ma znaczenia, śmierć i tak nas w końcu dopadnie.

Emily postanawia, że najwyższy czas na zmianę. Dlatego wyprowadza się z Kolorado, które kojarzyło jej się jedynie ze śmiercią matki i postanawia przeprowadzić się do Nowego Jorku, gdzie mieszka Dillion. Dziewczyna ma nadzieję, że nowe otocznie dobrze na nią wpłynie. Jednak jej uporządkowany jak dotąd  świat legnął w gruzach, gdy na jej drodze stanął niesamowicie przystojny i seksowny Gavin. To przypadkowe spotkanie już na zawsze ją odmieniło i dziewczyna nie wie, czy będzie w stanie kiedykolwiek o nim zapomnieć. Okazuje się, że bardzo wiele ich łączy i w krótkim czasie między nimi nawiązuję się silna więź. Emily ze wszystkich sił próbuje trzymać się od Gavina na dystans i nie dopuścić, aby ich znajomość przerodziła się w coś więcej. Dziewczyna kocha Dilliona i nie chce go skrzywdzić. Jednak nie zawsze mamy wpływ na to, co dyktuje nam nasze serce…

Los i ścieżki, które pojawiają się przed nami. To jak wielka układanka, gdzie w końcu wszystko się dopasowuje.

Jednak z każdym następnym dniem na światło dzienne wychodzą coraz to nowe fakty o Dillionie. Emily odkrywa, że chłopak nie był z nią zawsze do końca szczery i zaczyna się zastanawiać, czy ich związek ma jeszcze jakieś szanse na przetrwanie. W jej oczach zawsze był bohaterem, który przybył jej na ratunek, gdy ta tak bardzo go potrzebowała. Jednak wkrótce poznaje jego prawdziwe oblicze i nie podoba jej się to, czego się o nim dowieduje. Dziewczyna ma prawdziwy mętlik w głowie i sama nie wie, komu ma wierzyć. Czeka ją bardzo trudna decyzja i wkrótce będzie musiała kogoś wybrać. Czy Emily będzie potrafiła podjąć słuszną decyzję? Oraz czy w końcu uświadomi sobie, że nie można oszukać swojego serca? Jedno jest pewne, już nic nie będzie takie jak dawniej …

Okładka jest moim zdaniem kapitalna i bardzo mi się podoba. Jak tylko przeczytałam opis z tyłu książki i dowiedziałam się, że będzie jakiś trójkąt miłosny, to miałam lekkie wątpliwości, ponieważ zazwyczaj za tym nie przepadam. Zraziłam się chyba na serii „Wybrani” i drugim tomie Rywalek „Elita”, w którym główne bohaterki dosłownie co kilka sekund zmieniały swoje decyzje i uczucia względem swoich adoratorów. Natomiast tutaj czegoś takiego na szczęście nie było, co bardzo mnie ucieszyło. Chociaż czasami Emily działała mi na nerwy, kiedy nie potrafiła spojrzeć prawdzie w oczy. Ale poza tym odebrałam jej postać bardzo pozytywnie, podobnie jak Gavina, który jest naprawdę intrygującym i ciekawym bohaterem.

Książkę czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Fabuła niezwykle mnie wciągnęła i do samego końca nie wiedziałam jak postąpi główna bohaterka. Zakończenie może nie było jakoś bardzo zaskakujące, chociaż pozostawia spory niedosyt i na pewno będę chciała kiedyś sięgnąć po drugi tom. „Collide” jest niezwykle lekką lekturą, która zapewnia czytelnikowi sporo wrażeń. Jest według mnie idealną książką na letnie popołudnie :))

Za przeczytanie tej książki serdecznie dziękuję Pani Darii z Buisness & Culture

Collide

389394-140x200  389395-140x200

1. Collide                 2. Pulse

Moja ocena:

Treść:     7/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,3 cm

Przeczytam opasłe tomiska: 367 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

29 odpowiedzi na „Recenzja „Collide” Gail McHugh

  1. ~Mirabelka pisze:

    Chociaż to nie do końca moje tematy to książka wydaje się jednak być ciekawa ;)

  2. ~cyrysia pisze:

    Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Teraz czekam z niecierpliwością na jej drugi tom.

  3. ~Tea pisze:

    Chyba jednak nie moje klimaty, chociaż może kiedyś się skuszę ;)

  4. Książka bardzo mi się podobała, dobra w czytaniu i masz rację okładka miodzik :)

  5. ~Ellie Moore pisze:

    Ojej, narobiłaś mi wielkiej ochoty :) Nie mogę się doczekać, kiedy mój egzemplarz zagości na półce :)

  6. ~Diana pisze:

    Okładka jest śliczna. Cieszę się, że trójkącik tutaj tak nie przeszkadza :)

  7. ~awiola pisze:

    Nie skusiłam się na tę lekturę ze względu na zbyt duże zobowiązania. Ale może w przyszłości kiedyś przeczytam.

  8. ~Kinga pisze:

    Mam wielką ochotę na tę książkę,ale troszkę na swoją kolej jednak musi poczekać ;)

  9. ~Marzena pisze:

    Z chęcią bym ją przeczytała :-)

  10. ~kathyleonia pisze:

    hm ciekawa jestem czy by mi przypadła do gustu po kilku stronicach:)

  11. ~MintElegance pisze:

    „Wiek, kolor skóry, kasa, nic nie ma znaczenia, śmierć i tak nas w końcu dopadnie.”- święta racja.

  12. Jestem bardzo ciekawa tej książki i chętnie ją przeczytam :)

  13. ~Kaha90 pisze:

    Właśnie skończyłam czytać pierwszą część i….. jestem nią zachwycona!!!:) Dawno nie czytałam tak wciągającej i intrygującej książki. Zdecydowanie polecam:)
    A wiadomo kiedy wychodzi druga część?
    Pozdrawiam:)

    • addictedtobooks pisze:

      Z tego co mi wiadomo, to druga część „Pulse” powinna pojawić się 9.09.2015 roku :))
      Sama na pewno będę wypatrywać tej książki, bo jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>