Recenzja „Zielone kalosze” Wanda Szymanowska

281276-352x500

Po trzydziestu latach nieudanego małżeństwa Antonina stwierdza, że najwyższy czas na jakąś zmianę. Jej mąż jest alkoholikiem i nie raz zdarzyło mu się użyć przemocy wobec kobiety. Uczucie między nimi już dawno wygasło, a została jedynie sama obojętność. Mąż Tosi zawsze próbował pokazać, gdzie jest jej miejsce i nigdy nie dał jej o tym zapomnieć. Był tyranem i myślał, że jego żona już zawsze będzie mu posłuszna. Jednak bardzo się pomylił. Tosia postanawia uciec na wieś, gdzie w końcu uwolni się od swojego męża i zazna w końcu tak bardzo upragnionej wolności. Czy uda jej się to osiągnąć?

Kobieta w wolnych chwilach tłumaczy teksty niemieckie i w ten sposób  może sobie trochę dorobić. Wszystko to robi oczywiście za plecami swojego męża, aby ten nie dowiedział się, że może być w jakikolwiek sposób niezależna od niego. Kobieta wynajmuję małą chatkę w małej mieścinie Ruczaj Dolny. To wszystko wydaje jej się snem, zbyt pięknym, by mógł być prawdziwy. Ale to jest teraz jej nowa rzeczywistość. Przynajmniej na razie…

[..] życie bywa teatrem. Czasem jest groteską, czasem czarną komedią, czasem dramatem.

W miasteczku kobieta poznaje Stenię, która pracuje w tamtejszym sklepie spożywczym. Pomiędzy nimi od razu nawiązuje się głębsza więź. Obydwie zmagają się z trudnymi partnerami, jakich wybrały sobie na mężów. Jednak czy znajdą w sobie odwagę i siłę, aby raz na zawsze uwolnić się od nich? Mimo iż z wyglądu mogą uchodzić za swoje przeciwieństwa, to w głębi duszy są do siebie bardziej podobne, niż mogło im się wydawać na początku. Razem mogą wiele zmienić w swoim życiu i to w dodatku na lepsze. Czy będą w końcu szczęśliwe? Oraz czy znajdą w swoim życiu jeszcze miejsce na miłość?

Jakiś czas temu czytałam książkę „Lardżelka” tej autorki, która bardzo mi się podobała. Jednak „Zielone kalosze” uważam za znacznie lepszą lekturę, która bardzo mnie wciągnęła. Główna bohaterka musi się zmierzyć z wieloma trudnościami i zacząć wszystko od nowa. Kobieta nareszcie ma szansę coś zmienić w swoim życiu i w końcu zaznać wolności. Książka jest krótka, bo liczy zaledwie 192 strony, ale jest za to idealna na mile spędzone popołudnie. Zarówno Tosia jak i Stenia mają silne charaktery i naprawdę je podziwiam za to, że potrafią się postawić i walczyć o swoje. Książka porusza sporo ważnych tematów i daje do myślenia. Jest to niezwykle lekka i przyjemna lektura, wzbudzająca wiele ciepłych uczuć. Polecam :))

Za możliwość przeczytania tej książki chciałabym serdecznie podziękować Pani

Wandzie Szymanowskiej.

Moja ocena:

 Treść:     7/10

Styl:     8/10

Okładka:     6/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 1,7 cm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Recenzja „Zielone kalosze” Wanda Szymanowska

  1. ~Kinga pisze:

    Wzbudzająca wiele ciepłych uczuć?Nie wiem,czemu,ale od razu pomyślałam o książkach Ahern.Ona takie emocje we mnie wywołuje..Zapoznam się z tą książką ;)

  2. ~Marzena pisze:

    Powiem szczerze, że nigdy nie czytałam nic tej autorki. A książka zapowiada się ciekawie :-)

  3. ~Vela pisze:

    Ciekawa pozycja, zainteresowałaś mnie chociaż rzadko sięgam po polskich autorów książek. :-)

  4. ~kathyleonia pisze:

    tytuł jest taki inny, taki jakby… ciepły?:) nawet bym to sobie obczaiła:)

  5. ~BookAda pisze:

    Co prawda nie mój klimat ale zachęciłaś mnie do przeczytania :)

  6. ~awiola pisze:

    Książka zapowiada się bardzo ciekawie. Chętnie przeczytam.

  7. ~cyrysia pisze:

    Objętościowo niewielka książeczka, zatem jak nadarzy się okazja, to dam jej szansę :)

    • addictedtobooks pisze:

      Książka rzeczywiście krótka, za to pomimo tak małej ilości stron znajdziemy na niej wiele mądrości życiowych. Przy tej książce nie da się nudzić :>

  8. ~Mirabelka pisze:

    Niestety książka raczej nie dla mnie ;<

  9. ~Meggie pisze:

    Wzbudziła moje zainteresowanie :)

  10. ~Diana pisze:

    Czytałam „Lardżelkę”, a skoro ta książka jest jeszcze lepsza to koniecznie muszę przeczytać :)

    • addictedtobooks pisze:

      Warto poświęcić tej książce trochę czasu, a że nie jest jakoś bardzo obszerna, to można bardzo mile spędzić popołudnie :))

  11. ~Mała Pisareczka pisze:

    Zastanawiam się właśnie nad tą powieścią! :D

  12. Nie znam twórczości autorki, ale może kiedyś sięgnę po tę książkę :)

    • addictedtobooks pisze:

      Autorka pisze w sposób naprawdę bardzo lekki, a każda jej książka niesie ze sobą jakąś mądrość życiową. Zdecydowanie warto po nie sięgnąć :))

  13. ~kwiatusia pisze:

    Koniecznie muszę sięgnąć po obie książki autorki :)

  14. ~MintElegance pisze:

    po niektórych Twoich recenzjach stwierdzam, że naprawdę muszę zacząć czytać polskich autorów:)

    • addictedtobooks pisze:

      Ja właśnie coraz częściej sięgam po książki polskich autorów i jestem bardzo zadowolona, że w końcu to zrobiłam :))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>