Recenzja „Zakon mimów” Samantha Shannon

376878-155x220

Paige udało się uciec z kolonii karnej Szeol I, jednak jeśli myślała że to będzie koniec jej problemów, to grubo się pomyliła. Powrót do domu nie był łatwy i nie obyło się bez wielu komplikacji i ofiar. Jednak nawet w swojej kohorcie tuż obok swojego mim-lorda Jaxona nie jest bezpieczna. Od teraz jest najbardziej poszukiwaną osobą w Londynie i Refaici są gotowi zrobić wszystko, aby dostać ją w swoje ręce.

Obojętność jest zabójcą.

Nastały ciężkie czasy dla wszystkich jasnowidzów i nikt nie może już czuć się bezpieczny. Sajon zamierza zainstalować nowe urządzenie, które bez problemu będzie potrafiło wykryć wszystkich jasnowidzów, przez co rząd bez problemu pozbędzie się wszystkich osób obdarzonych talentem. W dodatku coraz częściej dochodzi do masowych egzekucji wszystkich ludzi, którzy potrafią kontaktować się z zaświatami. Kto będzie następny?

[...] za bardzo boję się śmierci.- Uśmiechnęła się blado.- Dziwne, nie? Nawet będąc jasnowidzami, nawet wiedząc, że istnieje coś więcej, wciąż boimy się śmierci.

Paige próbuje wszystkich ostrzec przed Refaitami, którzy stanowią poważne zagrożenie dla całego Sajonu. Jednak nikt nie traktuje jej poważnie i dziewczyna musi znaleźć inny sposób, aby przekonać jasnowidzów o słuszności podjęcia walki przeciwko panującemu rządowi. W dodatku w Syndykacie pojawia się coraz więcej nieporozumień, a między mim-lordami i mim-królowymi zaczyna padać coraz więcej oskarżeń. Nikogo nie obchodzi nadchodzące zagrożenie ze strony Refaitów i każdy skupia się tylko na swoich korzyściach. Czy w Syndykacie może się coś zmienić?  Paige czeka długa i bardzo niebezpieczna droga. Czy dziewczynie uda się dowieść swojej racji oraz przekonać cały Syndykat o czyhającym na nich zagrożeniu? Jednak dziewczyna musi się śpieszyć, bo niedługo może być już za późno …

Nadzieja to fundament rewolucji. Bez niej jesteśmy tylko prochem, który czeka, aż porwie go wiatr.

Po przeczytaniu pierwszego tomu byłam zafascynowana tak wieloma wspaniałymi bohaterami oraz opowiedzianą historią. Z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji tej serii i wciąż zastanawiałam się, czy drugi tom dorówna pierwszej części. „Zakon mimów” okazał się podobnie jak „Czas żniw” ekscytującą lekturą i nie mogłam się od tej książki wprost oderwać. Pierwszy raz już od bardzo dawna zarwałam prawie całą noc, ponieważ tak bardzo nie mogłam się doczekać zakończenia. Książka całkowicie spełniła moje oczekiwania, a wręcz je przerosła. Po raz kolejny mogłam spotkać się z moimi ulubionymi bohaterami i wraz z nimi stawiać czoła kolejnym wyzwaniom.

Nie wiem, co ta seria w sobie takiego ma, ale jestem nią całkowicie oczarowana. Ciężko mi stwierdzić, czy pierwszy tom był lepszy od „Zakon mimów”, ale wydaje mi się, że obydwie te pozycje trzymają naprawdę wysoki poziom. W tej książce nie znalazłam żadnych nudnych fragmentów, a czytelnik cały czas jest raczony dużą dawką akcji i mrocznych zagadek. Wspaniale wykreowany jest również świat w którym żyją bohaterowie i jestem pełna podziwu dla autorki, że potrafiła stworzyć coś tak niesamowitego. Sama główna bohaterka stała się bardziej pewna siebie i wie, do czego dąży. Ma silną osobowość i jest zdeterminowana, aby osiągnąć swój cel. Uwielbiam takie postacie, ponieważ to one są zazwyczaj najciekawsze i dostarczają najwięcej rozrywki. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej serii, to zdecydowanie powinniście po nią sięgnąć. Ja jak najbardziej ją polecam i z niecierpliwością wyczekuję następnej części! :))

Załączam krótki zwiastun książki : )

Czas żniw

190869-140x200 376878-140x200

   1. Czas żniw – KLIK!       2. Zakon mimów

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     10/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Czytam fantastykę III

Kocioł wiedźmy

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 3,7 cm

Czytam opasłe tomiska: 528 str.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „Recenzja „Zakon mimów” Samantha Shannon

  1. ~Kinga pisze:

    Cieszę się,że Ci się podobała.Ja mam dalej przed sobą „Czas żniw”.Dość gruba ta książka i miałam pierwszy tom czytać w poprzednie wakacje,ale dużo osób pisało,że dość trudne terminy,bez słowniczka z tyłu się nie obejdzie i ogólnie początkowe strony są trudne do przebrnięcia… Wtedy potrzebowałam jakiejś obyczajówki i to najlepiej lekkiej,więc ją sobie darowałam.Ale myślę,że tym razem uda mi się do niej podejść ;)

    • addictedtobooks pisze:

      Trudne terminy w pierwszej części na początku sprawiały lekkie trudności, ale wszystko jest świetnie wytłumaczone w słowniczku z tyłu książki. Jednak po jakimś czasie przyzwyczaiłam się i bez żadnych przeszkód czytałam tamtą pozycję. Dlatego uważam, że warto poświęcić na tą serię trochę czasu, bo jest fantastyczna :))

  2. ~Ajka pisze:

    Przede mną jeszcze pierwsza część. Bardzo się cieszę,że i drugi tom trzyma poziom.Też uwielbiam postacie, które wiedzą do czego dążą.

    • addictedtobooks pisze:

      Tacy bohaterowie są najciekawsi. A całą serię jak najbardziej polecam. Na pewno się nie zawiedziesz :>

  3. ~MintElegance pisze:

    przeczytałam recenzję, obejrzałam filmik i teraz, kurczę, szukam tej i poprzedniej książki w internetowych księgarniach:P

    • addictedtobooks pisze:

      „Czas żniw” kupiłam jakoś niedrogo w księgarni internetowej, którą znalazłam na ceneo.pl
      Jestem pełna podziwu dla autorki, że potraiła stworzyć tak fantastyczną serię :))

  4. ~Zła Zołza pisze:

    Mam na te serię olbrzymią ochotę ! Niestety nigdzie nie mogę jej dorwać, a jak coś jest nieosiągalne to mam jeszcze większą ochotę, żeby to przeczytać :))

  5. ~Mirabelka pisze:

    Nie czytałam, ale wydają się interesujące ;)

  6. ~kathyleonia pisze:

    brzmi sympatycznie:D

    • addictedtobooks pisze:

      Ta seria zdecydowanie taka jest. Uwielbiam fantastykę,a ta seria jest jedną z lepszych jakie dotąd czytałam :))

  7. ~Tea pisze:

    Przede mną jeszcze i Czas Żniw i tym bardziej Zakon Mimów, ale na pewno się z nimi zapoznam! :)

  8. ~Ami pisze:

    Chodzę wokół tej książki i chodzę i nie potrafię się za nią zabrać :P
    Pamiętam jak wymagający był Czas żniw, przynajmniej na początku ;)

    • addictedtobooks pisze:

      To prawda, ale nie miałam problemu ze zrozumieniem trudnych słów w „Zakon mimów”, mimo iż nie czytałam tych książek od razy po sobie. Dlatego nie ma się czym martwić :>

  9. Z przyjemnością bym się zapoznała z całą serią:D

  10. Pierwszy tom podobał mi się o wiele bardziej. Ten wypadł nieco słabiej w moich oczach. Ciekawa jestem, jak dalej potoczy się ta historia :)

    • addictedtobooks pisze:

      Ja również jestem tego bardzo ciekawa. Mi obydwie książki bardzo się podobały i z niecierpliwością czekam na kontynuację :>

  11. ~awiola pisze:

    Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, więc wszystko przede mną.

  12. ~kathyleonia pisze:

    obczaję zaraz zwiastun książki sasa:D

  13. ~agata pisze:

    Już zamówiłam na allegro i już do mnie wędruje ^^

  14. ~JustinaJ pisze:

    Wciąż czekam, aż w mojej bibliotece pojawi się „Zakon Mimów”. Pierwszy tom był intrygujący i mam nadzieję, że, jak mówisz, ten będzie co najmniej równie dobry. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>