Recenzja „Kiedy cię poznałam” + WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI 2015

ukdhfusdhfsj

Jasmine od zawsze kochała swoją pracę, więc kiedy nagle dowiaduje się, że zostanie z niej zwolniona, całe jej życie wywraca się do góry nogami. Od kiedy pamięta, praca zawsze była dla niej bardzo ważna, ponieważ dzięki niej czuła że ma w życiu cel. Jasmine otrzymuje roczny urlop ogrodniczy, który ma sprawić, że nie zatrudni się w najbliższym czasie w żadnej konkurencyjnej firmie, a przez cały jego okres ma dostawać swoją pensję. Można by pomyśleć, że wiele osób ucieszyłby taki stan rzeczy. Odpoczywać w domu przez tak długi czas i jeszcze dostawać za to pieniądze? Dla niektórych to prawdziwa bajka. Jednak Jasmine jest innego zdania. Kobieta rozpaczliwie poszukuje jakiegoś zajęcia dla siebie, które mogłoby nadać sens jej życiu. Nienawidzi bezczynności, a wizja całego roku spędzonego w domu wywołuje u niej przerażenie…

Jasmine straciła swoją matkę jak była jeszcze bardzo młoda i to wydarzenie na zawsze ją odmieniło. Od tamtego momentu to właśnie na niej spoczął obowiązek opieki nad swoją siostrą Heather, która jest dotknięta zespołem Downa. Jej ojciec nigdy nie był dla niej prawdziwym wsparciem, i można by powiedzieć, że wstydził się tego, że jego córka jest chora. Jasmine zawsze miała do niego o to ogromny żal, że nigdy nie był dla niej wsparciem. Kobieta zawsze mogła polegać tylko i wyłącznie na sobie. Jej starsza siostra Heather każdego dnia musi zmagać się z nieprzyjemnymi komentarzami, jakie wiele osób wygłasza na temat jej przypadłości. Niektórzy wręcz wyśmiewają się z niej, co musi być dla niej naprawdę przykre. Mimo wszystko Heather zawsze potrafi znaleźć pozytywne strony każdej sytuacji i jest niezwykłą optymistką. Każdy dzień jest dla niej wyzwaniem …

Od jakiegoś czasu Jasmine podgląda swojego sąsiada Matta Marshalla, który jest znanym speakerem radiowym i często prowadzi kontrowersyjne dyskusje. Kobieta żywi do niego wielką urazę, ponieważ kiedyś podczas jednej z audycji źle wyrażał się o osobach z zespołem Downa. Matt mieszka dokładnie naprzeciwko jej domu i każdego dnia jest istnym utrapieniem dla całej okolicy. Pewnego dnia mężczyzna zostaje zawieszony z powodu swojego niestosownego wystąpienia na antenie w sylwestrową noc, co powoduje że każdego dnia Matt wraca pijany i robi awanturę przed swoim domem. Jego syn go nienawidzi, a żona ma już serdecznie dość jego skandalicznego zachowania. Jednak z biegiem czasu Jasmine zaczyna nieświadomie uczestniczyć w jego życiu oraz coraz lepiej go poznawać. Czy Matt naprawdę jest takim okropnym człowiekiem za jakiego go uważała?

Zarówno Jasmine jak i Matt odkrywają, że bardzo wiele ich łączy, choć żadne z nich by się do tego głośno nie przyznało. Każdy musi pokonać inne problemy, ale obydwoje odkrywają, że mogą być dla siebie prawdziwym wsparciem. Czy niechęć i nienawiść Jasmine mogą przerodzić się w prawdziwą przyjaźń? Czy kobiecie uda się znaleźć coś dla czego warto żyć?

Ponad rok temu czytałam”P.S.Kocham cię” tej samej autorki i książkę naprawdę bardzo miło wspominam. Jednak „Kiedy cię poznałam” była od niej o wiele lepsza. Główna bohaterka na początku trochę mnie irytowała swoim użalaniem się nad sobą, jednak z każdą następną stroną moja sympatia do niej stale rosła. Warty wspomnienia jest również wątek siostry Jasmine, Heather. Poruszony temat zespołu Downa był dla mnie niezwykle ciekawy, a przedstawiony brak akceptacji osób cierpiących na tą chorobą zdecydowanie mną wstrząsnął i skłonił do dalszych refleksji. Sama akcja płynie raczej powoli, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Ta książka jest pełna uroku i niekiedy wzruszających momentów. W tej pozycji poruszonych jest naprawdę wiele ważnych aspektów, takich jak poszukiwanie akceptacji, otrzymywanie drugiej szansy od najbliższych osób czy odnalezienie ukojenia po bolesnej stracie. Postać Matta jest niezwykle intrygująca i niejednokrotnie sprawił, że na mojej twarzy zagościł uśmiech. Zdecydowanie darzę tego bohatera niemałą sympatią. Podsumowując „Kiedy cię poznałam” jest niezwykłą książką, która skłania do refleksji nad swoim życiem. Naprawdę bardzo chętnie jeszcze kiedyś do niej wrócę :))

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,6 cm

Czytam opasłe tomiska: 413 str.

Fantazyjny Alfabet Stronicowy: literka K

 WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻEK 2015

Dzisiaj byłam na targach książek w Warszawie i bardzo mi się na nich podobało.  O godzinie 14 pani Cecelia Ahern podpisywała swoje książki i udało mi się zdobyć jej autograf na pierwszej stronie książki „Kiedy cię poznałam”. Jestem strasznie szczęśliwa i podekscytowana! Niestety mam wiele zastrzeżeń co do organizacji wydawnictwa Muza. Na początku była jedna kolejka do pospisywania książek przez autorkę, ale nagle utworzyły się aż trzy! Wszyscy przepychali się łokciami i po prostu chamsko omijało kolejki, a wiele osób stało już od ponad godziny. Nikt z obsługi nie reagował i miał to chyba w nosie, co nie było przyjemne. To było strasznie frustrujące i wykańczające psychicznie. Naprawdę się cieszę, że stanie w tej kolejce mam już za sobą. Jutro też wybieram się na targi i mam nadzieje że moje odczucia będą bardziej pozytywne. Załączam kilka zdjęć z podpisywania książek przez autorkę. Byliście na targach? A jeśli tak, to jakie są Wasze wrażenia?

autograf    cecelia ahern  IMG_1707

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

38 odpowiedzi na „Recenzja „Kiedy cię poznałam” + WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI 2015

  1. Widzę, że książka podbija serca blogerów :) Kiedyś może przeczytam :)

  2. ~Oxfordka pisze:

    Na tych Targach była Magdalena Kordel. Co prawda widziałam się z nią wczoraj, ale z takimi ludźmi musiałabym pogadać trochę dłużej niż godzinkę na rok lub jeszcze rzadziej :(
    co do książki to nie zachęciła mnie tak, ja tam lubię ciziu miziu, a wydaje mi się, że tu na takie coś mogę co prawda liczyć, ale nie w dużych ilościach ^^

  3. ~Diana pisze:

    Po przeczytaniu ,,Love, Rosie” chce więcej :)
    Zazdroszczę Ci autografu.

  4. ~Kinga pisze:

    Muszę przeczytać tę książkę ;3 Fajne zdjęcia z targów ;)

  5. ~kathyleonia pisze:

    brzmi tak ciepło, tak sympatycznie tak swojsko… ale chyba nie mam weny obecnie na takie czytadła:)

    • addictedtobooks pisze:

      Książka rzeczywiście jest sympatyczna, ale jest w niej poruszonych wiele trudnych tematów :))

  6. ~Mirabelka pisze:

    Zazdroszczę tych targów, sama chętnie bym się wybrała ;)

    • addictedtobooks pisze:

      Na prawdę polecam, bo atmosfera na targach jest niesamowita :>
      I jest też na nich wiele promocji książek! :D

  7. Książka trafiła do mojego serca, ale jeśli chodzi o okładkę, to ona już mnie tak nie zachwyciła. Chyba wolę trochę inne klimaty. Zazdroszczę spotkania z Ahern i możliwości uczestniczenia w targach. :)

    • addictedtobooks pisze:

      Na targach było super. Niestety byłam tylko w sobotę, bo w inne dni nie dałam już rady :((
      Ale w przyszłym roku zdecydowanie będę każdego dnia, bo naprawdę warto :D

  8. ~Ann Wars pisze:

    Co do książki – przeczytam na sto procent, bo bardzo mnie ona zaintrygowała. Natomiast Targi… pozostaje mi jedynie wzdychać i marzyć, że kiedyś się na nie wybiorę…

  9. ~awiola pisze:

    Ja miałam przyjemność poznać Cecelię Ahern w sobotę na śniadaniu, przed bytnością autorki na targach. Na dniach opublikuję relację z tego spotkania. Pani Cecelia jest super!

  10. ~agata pisze:

    Już poluję na tą książkę od dłuższego czasu :)

  11. ~cyrysia pisze:

    Zastanawiam się nad tą książką, gdyż poprzednia powieść autorki, czyli ‚Love Rosie’ niezbyt przypadła mi do gustu, więc obawiam się, że i tym razem nie będę zadowolona.

    • addictedtobooks pisze:

      Nie czytałam „Love, Rosie” więc ciężko mi powiedzieć czy „Kiedy cię poznałam” była lepsza czy gorsza od niej :>

  12. ~Tea pisze:

    Zazdroszczę targów, sama muszę się w końcu na nie wybrać ;)

    • addictedtobooks pisze:

      Mi w tym roku bardzo się na nich podobało. Mam nadzieję, że w przyszłym będzie więcej znanych mi autorów :))

  13. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, choć bardzo często czytam ich recenzje ;) Będę musiała w końcu to zmienić :) A i gratuluję autografu! ;)

    • addictedtobooks pisze:

      Dziękuję :)
      Polecam książki Ceceli Ahern, bo są naprawdę bardzo dobre. Sama na pewno sięgnę po jakieś inne jej dzieło :>

  14. ~Ellie Moore pisze:

    O rany, ale Ci zazdroszczę! Książka bardzo mi się podobała, a taki autograf tylko dopełnił by dzieła :)

  15. ~Ewa pisze:

    Ooooo… Ale ci zazdroszczę targów, możliwości poznania Ceceli no i autografu!
    Książka jest w planach i mam nadzieję, że niedługo ją przeczytam :D

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

  16. ~BookAda pisze:

    Książka już od jakiegoś czasu mnie odrzuca bo wygląda jak jakaś banalna kobieca historyjka ale mam nadzieję, że wreszcie coś we mnie pęknie i sięgnę po nią :)

    TEŻ TAM BYŁAM! Też stałam w tej okropnej kolejce do Cecelii Ahern i cholernie się bałam, że nam ucieknie bo miała być godzinę tylko, a kolejka była kilometrowa! Musiałam się gdzieś na Ciebie natknąć :D

    • addictedtobooks pisze:

      Musiałyśmy się jakoś minąć :D
      Oj tak. Kolejka była ogromna. Mi udało się jeszcze zdobyć autograf Katarzyny Bondy. Niedługo zabieram się za jej kryminał i mam nadzieję, że będzie super :D

  17. ~wayland pisze:

    Również byłam na targach i co do kolejek moje odczucia są takie same, stojąc tam z przepychającymi się ludźmi miałam chwilami wrażenie, że zemdleje :/ Ale autorów miło wspominam, autografy chociaż dwa mam więc źle nie jest :)

    • addictedtobooks pisze:

      Ja też mam dwa autografy, bo oprócz autografu autorki „Kiedy cię poznałam” udało mi się jeszcze zdobyć autograf Katarzyny Bondy :))

  18. ~Kaja pisze:

    Książka wydaje się bardzo fajna, chyba po nią sięgnę :)

    • addictedtobooks pisze:

      Książka jest bardzo lekka i przyjemnie się ją czyta. Niejednokrotnie uśmiech pojawiał się na mojej twarzy podczas jej lektury :))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>