Recenzja „Ród” J.D. Horn

376441-155x220

W Savannah mieszkało kiedyś wiele nadprzyrodzonych istot, które żyły wśród ludzi. Dawno temu stworzono jednak granicę, która miała za zadanie oddzielać obydwa światy na ten, w którym żyją ludzie oraz na świat w którym bytują stworzenia nadprzyrodzone. Pilnują jej czarownice, nazywane przez wszystkich kotwiczącymi. To bardzo zaszczytne zadanie, ale wymaga wielu poświęceń. To one odpowiadają za utrzymanie równowagi pomiędzy obydwoma światami. Tylko dzięki tej granicy zło nie zaczyna przenikać do miasta. Jednak co by się stało, gdyby nagle bariera pomiędzy światami przestała istnieć? Jak wyglądałby świat, w którym nagle pojawiłyby się demony i inne przerażające stworzenia?

Mercy Taylor należy do wyjątkowo potężnego rodu czarownic, wśród którego zawsze są wybierane nowe kotwiczące. Dziewczyna jako jedyna z rodziny pozbawiona jest całkowicie mocy, w przeciwieństwie do jej bliźniaczki Maisie. Jej siostra już od najmłodszych lat posiadała ogromny potencjał i jest zdecydowaną ulubienicą w rodzinie. Mercy całe życie musi żyć w jej cieniu, jednak to i tak nie zmienia faktu, że dziewczyna kocha swoją siostrę i zrobiłaby dla niej wszystko. Jednak istnieje ktoś, kto może poróżnić je obydwie. Jest nim Jackson, chłopak Maisie. Mercy za wszelką cenę próbuje wyrzucić go sobie z głowy, jednak nie jest to takie proste, jakie się mogło z początku wydawać. Co dziewczyna wybierze: miłość do swojej siostry czy zauroczenie uroczym i przystojnym Jacksonem?

Pewnego dnia ciotka Mercy umiera w tajemniczych okolicznościach. To ona stała na czele całego rodu i była odpowiedzialna za utrzymanie granicy pomiędzy światami. Teraz ktoś musi zająć jej miejsce i zapobiec przedostaniu się zła do miasteczka. Według całej rodziny najlepszą kandydatką na to stanowisko jest Maisie. Jednak podczas ceremonii, to właśnie Marcy wyciąga czerwony los. Co to oznacza? Dlaczego wybrano właśnie ją, pozbawioną mocy dziewczynę, a nie jej utalentowaną siostrę? W dodatku Jackson zachowuje się w stosunku do niej inaczej. Dlaczego nagle nie może oderwać od nie wzroku? Czy dziewczynie uda się rozwikłać zagadkę śmierci jej cioci?

Jak tylko usłyszałam, że jest to książka o czarownicach, to od razu wiedziałam, że koniecznie muszę ją mieć w swojej biblioteczce. Bardzo lubię, jak w książkach jest wątek magii, i nie mogłam się doczekać chwili, gdy będę mogła zanurzyć się w świat wykreowany przez pana Horna. Spodziewałam się wyjątkowej i tajemniczej historii, i taką też czytelnicy otrzymują. Nie podobał mi się za bardzo wątek romantyczny, który nie wzbudzał we mnie jakiś większych emocji, i nie jest zdecydowanie najmocniejszą stroną tej książki. Bohaterowie reprezentują bardzo ciekawą grupę, a główna bohaterka wzbudza ogromną sympatię. Nie wiem dlaczego, ale książka czasami zdawała mi się trochę nudna, pozostaje jednak mieć nadzieję, że w następnym tomie będzie trochę więcej zwrotów akcji.

Cała historia owiana była tajemnicą, a samo rozwiązanie było naprawdę zaskakujące. Jestem ciekawa jak autor dalej poprowadzi całą fabułę i czy będzie ona lepiej dopracowana, niż w tym tomie. Uwielbiam wątek magii w książkach i myślę, że ta seria naprawdę dobrze się zapowiada. Nie mogę nie wspomnieć o bardzo intrygującej okładce, która od razu przyciąga wzrok. Nie pozostaje nic, jak tylko czekać na następną część i miejmy nadzieję, że będzie obszerniejsza. Sama chętnie poznam dalsze losy głównej bohaterki :))

Czytaliście już ją? Jeśli tak, to co Wy o niej sądzicie? :))

Moja ocena:

Treść:     7/10

Styl:     8/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Czytam fantastykę III

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,4 cm

Czytam opasłe tomiska: 331 str. (tom I)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Recenzja „Ród” J.D. Horn

  1. ~Ellie Moore pisze:

    Czytałam i wspominam pozytywnie, lubię ten rodzaj tematyki, więc chętnie sięgnę po kontynuację :)

  2. Często tak mi się zdarza, że książka, którą inni wychwalają mnie aż tak się nie podoba. I sama nie wiem, od czego to zależy – od naszego gustu czytelniczego? pory dnia? oczekiwań? Kto wie…

    Mnie „Ród” bardzo się spodobał, ponieważ był bardzo nieprzewidywalny!
    Dlatego będę czekała na ciąg dalszy :)

  3. ~awiola pisze:

    Czytałam różne recenzje tej książki. I jeśli będę miała okazję to na pewno przeczytam.

  4. ~cyrysia pisze:

    Książkę mam już na półce i w wolnej chwili zamierzam się zabrać za jej czytania. Jestem bardzo ciekawa jak ja ją odbiorę.

  5. ~Mirabelka pisze:

    Gdyby tylko nie ten watek miłosny, na dodatek jak piszesz niezbyt ciekawy, to może sięgnęłabym po tę książkę. A tak, zdecydowanie ją sobie daruję ;>

  6. ~kathyleonia pisze:

    fajne jest że co czytelnik to opinia:D

  7. ~Zła Zołza pisze:

    Jeśli będę miała okazję to sprawdzę na sobie :) Rzeczywiście w blogosferze same pochlebne opinie, ale dobrze, że podzieliłaś się swoją, książki które wszystkich zachwycają, są bardzo podejrzane :))

    • addictedtobooks pisze:

      Ja często tak mam, że wiele osób w internecie zachwala dane książki, a do mnie po prostu nie przemawiają. Ale zdarza się też czasami na odwrót, kiedy potrafię znaleźć coś wyjątkowego w danej pozycji, a innych książka nie powala :>

  8. ~Kinga pisze:

    Tym razem podziękuję.Książka nie dla mnie.

  9. addictedtobooks pisze:

    Mam nadzieję, że Ci się spodoba :D

  10. Ewa pisze:

    Książka niedawno trafiła na mojego Kindle’a ale coś nie ciągnie mnie, żeby ją przeczytać. Może się kiedyś zmobilizuje

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>