Recenzja „Podbniebny lot” R.K.Lilley

Bianca nigdy nie podejrzewała, że w jednej chwili jej jak dotąd poukładane oraz spokojne życie może rozpaść się na milion małych kawałeczków za sprawą pewnego niezwykle charyzmatycznego oraz wpływowego mężczyzny. Dziewczyna wraz ze swoim najlepszym przyjacielem już od długiego czasu pracuje w liniach lotniczych jako stewardessa. Bianca prawie każdego dnia obsługuje wielu niezwykle bogatych oraz sławnych ludzi i zawsze potrafiła zachować się niezwykle profesjonalnie, nie pozwalając sobie przy tym na żadną poufałość z którymś z pasażerów. Tak było do czasu, gdy na jej drodze stanął James Cavendish, który w jednej chwili zaczął wyzwalać w niej uczucia, nad którymi nie mogła w żaden sposób zapanować…

Bianca nadal nie potrafi zapomnieć o tym, co spotkało ją gdy była małą dziewczynką. To, czego była świadkiem w dzieciństwie już na zawsze naznaczyło jej życie oraz spowodowało, że prawie każdej nocy nawiedzają ją koszmary. Dziewczyna stara się jednak za wszelką cenę zostawić trudną przeszłość za sobą oraz rozpocząć wszystko od nowa. Bianca zawsze może liczyć na swojego najlepszego przyjaciela, który jest dla niej prawdziwym wsparciem i który pomaga jej uporać się z dręczącymi ją wspomnieniami. Czy dziewczynie uda się w końcu pogodzić z tym, co ją spotkało oraz zaznać upragnionego spokoju? Czy Bianca pokona swoje demony oraz da szansę nowemu uczuciu, które może przerodzić się w coś znacznie poważniejszego?

Kiedy na drodze dziewczyny staje James, to Bianca nie jest w stanie mu się oprzeć. Ten niezwykle przystojny oraz apodyktyczny mężczyzna w jednej chwili zawładnął jej sercem oraz sprawił, że dziewczyna nie jest w stanie zebrać myśli w jego towarzystwie. Jednak czy ta znajomość przerodzi się w głębsze uczucie? Czy mężczyźnie uda się zdobyć jej zaufanie oraz pomóc uleczyć dawne rany? James ma dla Bianci pewną propozycję, która już na zawsze odmieni jej życie oraz spowoduje, że nic nie będzie w jej życiu już takie jak przedtem. Wszystko się jednak komplikuje, gdy pewnego dnia na drodze dziewczyny znowu pojawia się osoba z przeszłości, która napawa Biancę prawdziwym przerażeniem…

„Podbiebny lot” to książka która była dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Spodziewałam się lekko banalnej historii miłosnej, a dostałam za to coś znacznie bardziej interesującego oraz zdecydowanie bardziej uzależniającego. Główni bohaterzy są naprawdę świetnie wykreowani i niejednokrotnie dostarczali mi dużej ilości rozrywki. Bianca to niezwykle skomplikowana oraz złożona postać, która przeszła w dzieciństwie przez prawdziwe piekło, które nadal nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Czytelnik z zapartym tchem odkrywa skrywane przez dziewczynę tajemnice oraz jest świadkiem niezapomnianej gry jaka rozgrywa się pomiędzy nią, a Jamesem Cavendishem.

Ciekawym wątkiem okazała się także praca Bianci. Według mnie autorka mogła trochę bardziej rozwinąć ten temat, biorąc pod uwagę fakt, że sama również pracowała jako stewardessa. Sama historia miłosna ma zdecydowany potencjał i jestem niezwykle ciekawa jak potoczy się dalej ta historia. „Podniebny lot” to niezwykle uzależniająca oraz zmysłowa opowieść, która całkowicie pochłania czytelnika i nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Spotkałam się z wieloma opiniami, że ta książka to podróbka serii E.L. James oraz innych erotyków, jednak ciężko mi się z tym stwierdzeniem zgodzić, choćby przez sam warsztat autorek. Mi książka naprawdę się podobała i spędziłam przy jej lekturze naprawdę bardzo miło czas. Zdecydowanie polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     9/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Recenzja „Przepisy na zbrodnię i miłość” Sally Andrew

Maria od kiedy tylko pamięta zawsze kochała gotować i według niej dobrze przyrządzone jedzenie może być lekarstwem dosłownie na wszystko. Kobieta miała dość skomplikowaną przeszłość, która nadal wywołuje u niej ból oraz upokorzenie. Po tym wszystkim co przeszła, Maria nie wierzy już w to, że może spotkać ją jeszcze coś dobrego. Kobieta na co dzień pracuje w lokalnej gazecie w której prowadzi kulinarną rubrykę oraz jak się w krótce okazuje w której udziela także porad miłosnych. Mały Karu od zawsze był dla niej prawdziwym domem, w którym kobieta czuła się bezpieczna oraz potrzebna. Pewnego dnia ma się to jednak zmienić, gdy całym społeczeństwem wstrząsa pewne przerażające morderstwo…

Maria jest w pewien sposób zaangażowana w całą tą sprawę i za wszelką cenę pragnie dowiedzieć się, co tak naprawdę się wtedy wydarzyło oraz dlaczego niewinna osoba została w tak brutalny sposób zamordowana. Kobieta wkracza jednak na niezwykle niebezpieczną oraz pełną pułapek ścieżkę, z której nie będzie już odwrotu. Wraz z przyjaciółkami Maria rozpoczyna swoje małe śledztwo nie wiedząc, że tym samym może ściągnąć na siebie gniew wielu wpływowych ludzi. Z każdym następnym dniem kobieta jest coraz bliżej poznania prawdy i rozwiązania całej sprawy. Maria nie przewidziała jednak, że następną osobą na celowniku sprawcy może zostać ona sama…

Na drodze kobiety staje wiele nowych osób, które są w pewien sposób zamieszane w całą tę sprawę i które miały motyw oraz sposobność, by dokonać zbrodni. Jednak kto tak naprawdę jest mordercą? Maria od dłuższego czasu sądziła, że miłość jest już nie dla niej, a jedynym stałym dla niej towarzystwem będzie jedzenie oraz gromada kur. Wszystko się jednak zmienia, gdy kobieta spotka komisarza Henka Kannemeyera, który wywraca jej życie do góry nogami. Jednak czy Maria da szansę nowemu uczuciu? Czy bolesna przeszłość kobiety nie będzie przeszkodą w zbudowaniu stałego związku? Jak potoczą się losy kobiety? Czy uda jej się ująć sprawcę?

„Przepisy na miłość i zbrodnię” to książka która łączy w sobie kilka gatunków naraz. Znajdziemy tutaj zagadkę kryminalną, chwytającą za serce historię miłosną oraz elementy obyczajowe. Jestem zachwycona niesamowitym klimatem tej książki, który przenosi czytelnika do zupełnie innego świata. Historia stworzona przez autorkę wciąga już od pierwszych stron i trzyma w napięciu aż do ostatnich rozdziałów. Podobało mi się to, że czytelnik ma okazję przyjrzeć się trochę bliżej zupełnie innej kulturze oraz poznać ich obyczaje oraz tradycje. Sama zagadka kryminalna została bardzo ciekawie skonstruowana i muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego zakończenia całej sprawy.

To, co najbardziej mnie zachwyciło w tej książce to niesamowici bohaterowie, z którymi nie można się nudzić choćby przez chwilę. Ich przygody oraz zwariowane pomysły dostarczyły mi wiele rozrywki oraz często wywoływały szeroki uśmiech na mojej twarzy. W książce znajdziemy również wiele kulinarnych inspiracji oraz przepisów na apetyczne potrawy, dlatego zdecydowanie nie polecam czytać tej pozycji na pusty żołądek. Książka okazała się dla mnie idealną krótką odskocznią od rzeczywistości, przy której naprawdę bardzo miło spędziłam swój czas. Jeśli szukacie lekkiej oraz zabawnej pozycji z ciekawym wątkiem kryminalnym w tle, to ta pozycja jest idealna dla Was!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo otwarte

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     10/10

Bardzo przepraszam za tak długą nieobecność, ale ostatnio jestem strasznie zapracowana i ciężko mi znaleźć czas na pisanie. Postaram się jednak jakoś lepiej wygospodarować wolny czas i być bardziej aktywna :))

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Recenzja „Habbatum” Augusta Docher

Anna budzi się pewnego dnia w tajemniczym pomieszczeniu, w którym z niewiadomych powodów została uwięziona. Dziewczyna nie ma pojęcia kto jest jej porywaczem, ani jakie niebezpieczeństwo tak naprawdę na nią czyha. Z każdym następnym dniem Anna traci nadzieję na uwolnienie i coraz częściej zaczyna popadać w przygnębienie. W chwilach całkowitej samotności dziewczyna odkrywa jednak nowe umiejętności wędrowca, które mogą okazać się niezwykle pomocne przy planowaniu ucieczki. Anna bardzo dotkliwie odczuwa brak swoich najbliższych, w tym Leo, z którym połączyło ją głębokie uczucie. Czy Annie uda się zapanować nad swoim talentem oraz znaleźć wyjście z tego podziemnego więzienia? A jeśli tak, to czy nadal będzie tą samą dziewczyną co przedtem?

„Czasami nie dostrzegamy pewnych rzeczy, dopóki nie zacznie nam ich brakować. Coś, co pozornie wydaje się doskonałe lub pożądane ponad wszystko, nagle okazuje się nieistotne, a to, co uważaliśmy za oczywistość, za stale obecne w naszym życiu, nagle gdzieś znika. I dopiero wtedy odczuwamy brak, wyrwę w sercu.”

Leo już wkrótce będzie musiał zmierzyć się ze swoją przeszłością oraz rozwikłać zagadkę związaną z tajemniczym zaginięciem Anny. Wraz z pomocą przyjaciół chłopak rozpoczyna poszukiwania i za wszelką cenę pragnie odnaleźć ukochaną i sprowadzić ją z powrotem do domu. Jednak czy dziewczynie rzeczywiście grozi niebezpieczeństwo? O co w tym wszystkim chodzi? Czy jego poprzednie wcielenia mogły mieć z tą sprawą jakiś związek? Jedno jest pewne, to wydarzenie już na zawsze odmieni życie zarówno Leo, jak i Anny, którzy będą musieli wkrótce podjąć wiele niezwykle trudnych decyzji, od których może zależeć ich wspólne szczęście. Czy dzięki łączącej ich miłości uda im się pokonać wszelkie przeciwności losu?

Kochać powinno się całym sercem, a nie tylko fragmentem.”

Wszystko się komplikuje, gdy na drodze Anny staje Brian, który jest w pewien sposób powiązany z porwaniem dziewczyny. Jednak kim tak naprawdę jest ten chłopak? Czy dziewczyna może obdarzyć go zaufaniem? W nadchodzących dniach odróżnienie sprzymierzeńca od wroga może okazać się dla niej niezwykle trudne, a nadchodzące przeszkody mogą okazać się nie do pokonania. Czy związek Anny oraz Leo przetrwa w tak trudnych chwilach? Wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, gdy na drodze zakochanych staje wrogie plemię Habbatum, które z niewyjaśnionych powodów wydaje się czegoś chcieć od Anny. Dziewczyna odkryje wkrótce coś, co całkowicie wstrząśnie jej światem oraz zmusi do poznania swoich prawdziwych korzeni…

„Eperu są dobrzy, Habbatum źli.”

„Habbatum” to już drugi tom serii Wędrowcy, która opowiada o losach Anny oraz Leo, którzy potrafią odrodzić się w nowych wcieleniach. Sam pomysł autorki na fabułę jest naprawdę bardzo ciekawy i szybko można zauważyć, że każdy detal jest bardzo dopracowany. Pierwsza część naprawdę mi się spodobała i z niecierpliwością czekałam na dalsze losy bohaterów. Może niektóre osoby to zdziwi, ale ta książka podobała mi się jeszcze bardziej niż pierwszy tom. Z kontynuacjami często jest taki problem, że są zdecydowanie mniej ciekawe i brakuje w nich pomysły na dalsze przygody naszych ulubionych postaci. „Habbatum” naprawdę bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło i pełno było w nim nagłych zwrotów akcji oraz ciekawych wątków.

Jedyne, co trochę mnie drażniło to zachowanie Anny, która w niektórych fragmentach sprawiała wrażenie niedojrzałej i trochę za bardzo niestałej. Autorka postarała się, żeby w tej książce nie zabrakło dobrej dawki humoru oraz zabawnych dialogów pomiędzy bohaterami. Ciekawą postacią okazał się Brian, który już od pierwszych stron bardzo mnie intrygował i byłam ogromnie ciekawa jaką rolę odegra w całej tej historii. Czytanie tej książki było dla mnie ogromną przyjemnością i nie żałuję ani jednej minuty spędzonej przy jej lekturze. Jeśli macie ochotę na zabawną oraz niezwykle lekko napisaną książkę, to seria Wędrowcy jest idealna dla Was! Naprawdę gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     7/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Recenzja „Ten below zero” Whitney Barbetti

Parker już od najmłodszych lat błąkała się po różnych rodzinach zastępczych, które nigdy nie były w stanie w pełni jej zaakceptować z powodu jej trudnego charakteru. Dziewczyna nigdy nie zaznała ciepła matczynej miłości i nie wie, jak to jest posiadać kochającą oraz wspierającą rodzinę. Pewnego dnia Parker spotkała ogromna tragedia, która wstrząsnęła całym jej światem oraz spowodowała, że wszystkie marzenia dziewczyny legły w gruzach. Parker została zaatakowana przez pewnego mężczyznę, który odebrał jej prawie wszystko. Mimo, że dziewczyna nie pamięta wypadku, to tamto wydarzenie bezpowrotnie ją zmieniło oraz przyczyniło się do tego, że stała się samotniczką. Czy Parker uda się pogodzić z tą tragedią oraz odzyskać kontrolę nad swoim życiem?

“I’m not talking about the scars that separate your skin, Parker. I’m not blind, I can see those. I’m talking about the scars much deeper than that. The scars that exist within you. The ones you actually try to hide.”

Dziewczyna nie ma żadnych przyjaciół, nie chodzi na imprezy i unika wszelkich niebezpiecznych sytuacji. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia na jej drodze staje Everett, który wywraca jej życie do góry nogami. Chłopak zmusza ją do skonfrontowania się z bolesną przeszłością oraz z własnymi demonami. To spotkanie już na zawsze odmieniło Parker, która z każdym następnym dniem coraz bardziej otwiera się na świat oraz innych ludzi. Jednak czy dziewczyna jest gotowa na zmierzenie się z traumatycznymi wspomnieniami? Czy Everettowi uda się pomóc Parker oraz zdobyć jej zaufanie? Już wkrótce pomiędzy nimi narodzi się uczucie, z którym żadne z nich nie będzie w stanie walczyć…

“In here, he said, pushing on the skin above my heart, you’re ten below zero. And you’re closer to death than I am.”

Jednak Everett skrywa pewną tajemnicę, która może zniszczyć sielankę tych dwoje. Chłopak już od najmłodszych lat walczy z nowotworem, który przyczynił się do rozpadu jego rodziny. Jego powtarzające się nawroty choroby odebrały mu jakąkolwiek nadzieję na wyzdrowienie. Everett postanowił nie poddawać się już leczeniu oraz przeżyć pozostałe mu miesiące w pełni. Jednak gdy na jego drodze staje Parker, chłopaka zaczynają nachodzić wątpliwości. Czy Everett jest gotowy na to by poświęcić wszystko, by walczyć o wspólną przyszłość? Wraz z Parker wyruszają w niezwykłą podróż, która już na zawsze odmieni tych dwoje. Jaki będzie koniec tej historii?

“I don’t want to merely exist, Parker. I want to live. I want to leave the world with that one sweet moment.”

Książka bardzo zaciekawiła mnie z opisu i z racji tego, że już dawno nie sięgałam po żadną książkę po angielsku, to postanowiłam zabrać się w końcu za jakąś pozycję. „Ten below zero” już od samego początku niezwykle mnie wciągnęło i z zapartym tchem śledziłam losy głównej bohaterki. Zarówno Parker, jak i Everett nieustannie dostarczają czytelnikowi rozrywki dzięki ciągłym docinkom oraz zabawnym sytuacjom, które z całą pewnością nie pozostawią nikogo obojętnym. Autorka świetnie wykreowała zarówno głównych, jak i pobocznych bohaterów i jestem pewna, że na pewno tak szybko o nich nie zapomnę.

„Ten below zero” to słodko-gorzka historia o miłości dwojga ludzi, którzy muszą mierzyć się z własnymi demonami przeszłości. Jednak czy łączące ich uczucie będzie potrafiło ich ocalić? Jak wiele bólu oraz cierpienia będą musieli znieść, by zaznać upragnionego szczęścia? Ta książka to prawdziwy emocjonalny rollercoaster, który nie pozwala na choćby odrobinę nudy. Mam ogromną nadzieję na to, że jakiś wydawnictwo skusi się na wydanie tej książki. Już wkrótce zamierzam zabrać się za pozostałe książki tej autorki, ponieważ jestem oczarowana jej lekkim stylem pisania oraz umiejętnością kreowania nietuzinkowych bohaterów. Książkę gorąco polecam!

Moja ocena: 9/10

Opublikowano Recenzje | 6 komentarzy

Recenzja „Ocalona” Alexandra Duncan

Z powodu nagłych zmian klimatycznych życie na Ziemi okazało się niezwykle trudne. Nagłe powodzie przyczyniły się do tego, że tylko na niektórych obszarach ludzie mogą się osiedlać i zakładać rodziny. Z powodu tej naturalnej katastrofy niektórzy postanowili zamieszkać na ogromnych statkach kosmicznych, które z czasem stały się dla nich prawdziwych domem. To właśnie tam stworzyli małą społeczność, która musi podporządkować się wielu restrykcyjnym zasadom i która wyznaje zupełnie inną religię. Dzięki współpracy udało im się jednak stworzyć tam mały azyl, w którym mogą czuć się bezpieczni. Jednak nie wszyscy na statku są szczęśliwi i z każdym następnym dniem coraz bardziej czują się tam jak w pułapce…

„Całe to cierpienie (…). Ono nie czyni nas świętymi. Czyni nas tylko ludźmi.”

Ava jest córką kapitana statku „Parastrata” i już od najmłodszych lat musiała przestrzegać surowych zasad i całkowicie zrezygnować ze swoich marzeń. Kobiety na pokładzie nie mają prawie żadnych przywilejów, a ich rola sprowadza się głównie do prac domowych oraz rodzenia dzieci. To mężczyźni sprawują całkowitą władzę na statku i tylko oni mogą korzystać z licznych przyjemności. Według licznych wierzeń osoby żyjące na Ziemi są przeklęte i pozbawione duszy. Ava zawsze starała się spełnić oczekiwania jej ojca i pogodzić się z tragedią, która spotkała ją gdy była małą dziewczynką. Pewnego dnia dziewczyna jednak łamie obowiązujące zakazy i zakochuje się w pewnym chłopaku, za co czeka ją najcięższa kara…

Avie grozi ogromne niebezpieczeństwo i dziewczyna musi uciekać ze statku. Dzięki pomocy pewnej kobiety udaje jej się dostać na Ziemię i tym samym uniknąć strasznych konsekwencji swoich decyzji. Wkrótce dziewczyna przekonuje się, że nie wszystko co przekazał jej ojciec o tej planecie jest prawdą. Wszyscy karmieni byli kłamstwami, które miały pomóc zachować dyscyplinę oraz porządek na statku. Wkrótce dziewczyna odkrywa pewien sekret, który wywraca jej życie do góry nogami oraz mrozi krew w żyłach. Czy Avie uda się odnaleźć w nowym świecie? Jak wiele dziewczyna jest w stanie poświęcić, żeby odkryć prawdę o Parastracie oraz uratować bliskie jej osoby? Już wkrótce Ava będzie zmuszona wybierać pomiędzy swoją powinnością, a tym, co podpowiada jej serce…

Uwielbiam książki z wątkiem apokaliptycznym, dlatego nie mogłam się doczekać, żeby poznać bliżej tę historię. Już od pierwszych stron mieszkańcy statku kosmicznego zaintrygowali mnie swoją zupełnie inną oraz oryginalną kulturą, a także ciekawymi legendami. Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani, a moją największą sympatię zyskała Ava, która niejednokrotnie zaimponowała mi swoją odwagą oraz zaradnością. Dziewczyna musi jak najszybciej nauczyć się żyć w zupełnie innym świecie, co okazuje się prawdziwym wyzwaniem biorąc pod uwagę liczne klęski, jakie dotknęły tę planetę. W dodatku Ava rozpoczyna poszukiwania swojej jedynej krewnej, która może pomóc jej dowiedzieć się czegoś więcej o swojej rodzinie.

Jedyne czego zabrakło mi w tej książce to rozwinięcie wątku apokalipsy, który tak bardzo mnie zaciekawił. Autorka niestety nie wyjaśniła co tak naprawdę wydarzyło się na Ziemi i jakie były tego długofalowe skutki. Mimo że akcja powoli nabiera tempa, to i tak nie mogłam oderwać się od tej książki i z ogromnym zainteresowaniem śledziłam dalsze losy bohaterki. Spodobały mi się także fragmenty, których miejscem akcji jest kosmos, który staje się coraz bardziej popularny. Zakończenie zostawiło mnie z ogromnym niedosytem i mam nadzieję, że powstanie kiedyś kontynuacja tej książki, w której będziemy mogli uzyskać trochę więcej odpowiedzi na dręczące nas pytania. Jeśli lubicie ciekawie skonstruowane dystopie, to ta książka jest idealna dla Was!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

GWFoksal.pl

Moja ocena: 8/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Recenzja „Stinger. Żądło namiętności” Mia Sheridan

Grace nigdy nie miała szczęśliwego dzieciństwa i już od najmłodszych lat żyła w cieniu tragedii, która już na zawsze odmieniła całą jej rodzinę. Strata jaką doznała nieodwracalnie wywróciła jej życie do góry nogami oraz zmusiła do wzięcia na swoje barki ogromnego ciężaru i odpowiedzialności. Od tamtego czasu dziewczyna zawsze musi mieć wszystko pod kontrolą i zaplanowane co do najmniejszego szczegółu. Grace za wszelką cenę pragnie spełnić oczekiwania swoich bliskich oraz zyskać aprobatę jej ojca. Jako studentka prawa jej życie obraca się jedynie wokół nauki, która wypełnia cały jej wolny czas. Wszystko się jednak zmienia, gdy pewnego dnia przyjeżdża na konferencję do Las Vegas, która zmusi dziewczynę do zmierzenia się z własnymi demonami.

” – Miłość nie zawsze ma sens. I na tym polega jej piękno, jej tajemnica.”

Carson Stinger nadal nie potrafi zostawić za sobą trudnej przeszłości, która nieodwracalnie odmieniła jego życie. Jego mama nigdy nie była dla niego wzorem i nie potrafiła okazać mu żadnych ciepłych uczuć. Carson już jako mały chłopiec poznał wszystkie ciemne strony życia, a doświadczenia z dzieciństwa nieodwracalnie odarły go z niewinności oraz wiary w dobro. Teraz mężczyzna podobnie jak kiedyś jego matka pracuje jako aktor w branży erotycznej. Carson nie wysuwa żadnych planów na przyszłość i żyje z dnia na dzień. Mężczyzna nigdy nie podejrzewał, że pewnego dnia na jego drodze stanie ktoś, kto całkowicie wywróci jego życie do góry nogami oraz sprawi, że choć na chwilę zapragnie w swoim życiu czegoś więcej.

” – Najważniejsze jest to, ile serca w coś wkładasz i czy dajesz z siebie wszystko nie dlatego, że ktoś cię potem za to pochwali, ale wręcz przeciwnie, dlatego że nikt cię nigdy nie chwali i twój sukces nie na tym polega.”

Drogi Grace i Carsona spotykają się w najmniej oczekiwanym momencie, gdy oboje przebywają w hotelu w Las Vegas. Choć na początku mogłoby się wydawać, że więcej ich dzieli niż łączy, to jednak nie można zaprzeczyć, że coś zdecydowanie ich ku sobie przyciąga. Czy spokojna oraz zrównoważona Grace zaryzykuje i da szansę nowemu uczuciu? Oraz czy Carson będzie gotowy całkowicie zmienić swoje życie i zapomnieć o bolesnej przeszłości, która nawiedza go każdego dnia? Jak wiele oboje będą w stanie poświęcić, żeby spełnić swoje marzenia oraz zaznać szczęścia? Jedno jest pewne, ten weekend w Las Vegas już na zawsze odmieni ich oboje oraz zmusi do zastanowienia się, co tak naprawdę się dla nich liczy…

„Niekiedy człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że coś jest z nim nie tak, póki nie zjawi się ktoś, kto go zmieni i sprawi, że nagle zapragnie czegoś więcej.”

Książki Mii Sheridan zajmują specjalne miejsce w moim sercu i jeszcze nigdy nie zawiodłam się na książkach tej autorki. „Stinger. Żądło namiętności” to kolejna przejmująca, jak i dostarczająca wielu wrażeń pozycja obok której nie można przejść obojętnie. Bohaterowie muszą mierzyć się z niezwykle trudną przeszłością, która nadal wywołuje u nich ogromny ból oraz uniemożliwia im zaznanie spokoju. Mia Sheridan po raz kolejny stworzyła chwytającą za serce oraz niezwykle wzruszającą historię, która z całą pewnością na długo pozostanie w sercu czytelnika. Jej niezwykle lekki styl pisania oraz umiejętność tworzenia oryginalnych bohaterów sprawiają, że czytanie tej książki to ogromna przyjemność.

W tej pozycji nie zabrakło zarówno zabawnych, jak i wzruszających momentów, które nie pozwalają czytelnikowi na choćby odrobinę odpoczynku. Bardzo spodobało mi się to, że w tej książce pojawił się również wątek kryminalny, który dodatkowo uatrakcyjnił mi lekturę tej pozycji oraz wprowadził lekki dreszczyk emocji, który tak bardzo lubię. Jestem całkowicie zakochana w tej historii i żałuję, że tak szybko przeczytałam tę książkę. Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej pozycji tej autorki, to naprawdę bardzo gorąco Was do tego zachęcam! „Stinger. Żądło namiętności” to książka jedyna w swoim rodzaju, która zapewnia czytelnikowi wiele rozrywki oraz zmusza do zastanowienia się nad tym, jak wielką rolę odgrywają w naszym życiu marzenia. Polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Książkę można zamówić TUTAJ

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     10/10

Okładka:     10/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Recenzja „Tytany” Victoria Scott

Siedemnastoletnia Astrid Sullivan już od najmłodszych lat musiała żyć w dość trudnych warunkach. Jej rodzina znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji finansowej i są niezwykle bliscy utracie domu oraz wszystkiego co posiadają. Dziewczyna każdego dnia żyje w strachu, że będzie musiała opuścić rodzinne okolice i zacząć wszystko od nowa. Astrid wraz z siostrami każdego dnia jest świadkiem nieustannych kłótni rodziców i to tylko kwestia czasu, kiedy całe jej życie rozsypie się jak domek z kart. Pewnego dnia dziewczyna otrzymuje jednak od losu szansę na to, żeby odmienić swój los oraz uratować swoją rodzinę. Czy Astrid będzie w stanie zaryzykować wszystko dla dobra bliskich?

„Historia nie zawsze kończy się po naszej myśli.”

W rodzinnym miasteczku dziewczyny ważnym wydarzeniem są Wyścigi Tytanów, podczas których jeźdźcy ścigają się między sobą na pół koniach, pół maszynach po to, żeby wygrać ogromną nagrodę pieniężną oraz wielką sławę. Astrid już od najmłodszych lat ogląda każdą gonitwę i skrycie marzy o tym, żeby móc kiedyś samej wystartować w tym wyścigu. Jednak ze względu na swoją trudną sytuację materialną to pragnienie okazuje się niemożliwe do spełnienia. Tak jest do czasu, kiedy pewnego dnia otrzymuje od kogoś pewną niespodziewaną propozycję, która już na zawsze odmieni jej życie. Czy dziewczyna wykorzysta okazję oraz pokaże na co tak naprawdę ją stać?

„Miałaś rację, mówiąc, że to hazard. Mój dziadek postawił nasz dom. Mój ojciec postawił wszystko, co zaoszczędziliśmy, do ostatniego centa. A teraz ja stawiam swoje bezpieczeństwo, żeby to wszystko odzyskać. Niczym się od nich nie różnię.”

Dziewczyna ma szansę wystartować na jednym z tytanów w zbliżającym się wyścigu. Czy Astrid znajdzie w sobie odwagę oraz wystartuje w zawodach? Czy uda jej się wygrać główną nagrodę oraz uratować swoją rodzinę? Wyścigi w Derbach wymagają od uczestników ogromnej odwagi oraz sprytu, który może okazać się niezwykle pomocny w pokonywaniu przeszkód ustawionych na torze. Wygrana jest możliwa jedynie przy pełnej współpracy jeźdźca oraz tytana, co dla Astrid jest sporym problemem. Trauma z przeszłości nadal nie pozwala dziewczyna na to, żeby obdarzyć kogoś całkowitym zaufaniem. Czy uda jej się pokonać własne słabości oraz zdobyć to, o czym tak bardzo pragnie?

„Konie są przerażające i jednocześnie piękne. To bezmyślne bestie, ale w światłach stadionu, gdy ich ciała przemierzają tor jak duchy, są wspaniałe.
W dniu, w którym po raz pierwszy oglądam gonitwę tytanów, mam trzynaście lat.
Tego samego dnia widzę, jak umiera człowiek.”

Książki Victorii Scott zrobiły na mnie spore wrażenie i bardzo miło je wspominam. „Tytany” były jednak według mnie jeszcze lepsze niż poprzednie pozycje autorki. Stworzona przez nią historia jest jedyna w swoim rodzaju i ma w sobie wiele uroku. Na początku fabuła przypominała mi trochę książkę „Wyścig śmierci” Maggie Stiefvater, ale wkrótce dało się zauważyć, że pomimo kilku podobieństw, pomysł Victorii Scott jest nieco bardziej dopracowany i dostarcza czytelnikowi o wiele więcej wrażeń. Losy Astrid z całą pewnością nie pozostawią nikogo obojętnym. W tej historii nie zabrakło zabawnych momentów, jak i chwil wzruszenia, do których koniecznie jest zaopatrzenie się w paczkę chusteczek. Zdarzały się również takie fragmenty, że nie mogłam oderwać się od tej pozycji choćby na chwilę i z ogromnym zaciekawieniem śledziłam losy Astrid oraz jej Tytana.

Najbardziej spodobał mi się sam wątek Tytanów, który został bardzo dobrze dopracowany. Te pół konie, pół maszyny są niezwykle fascynujące i bardzo się cieszę, że autorka poświęciła im tak wiele uwagi. Lektura tej książki jest niezwykle emocjonująca i czytelnik do ostatnich stron nie może przewidzieć, jak zakończy się cała ta historia. „Tytany” zmuszają nas do refleksji nad tym, jakie wartości są tak naprawdę najważniejsze w naszym życiu oraz jak ważną rolę odgrywa w naszym życiu rodzina. Dla mnie ta książka była niezwykłą przygodą, której na pewno tak szybko nie zapomnę. Jeśli jesteście gotowi na niezwykle niebezpieczne oraz chwilami brutalne starcie Tytanów, to koniecznie rozejrzyjcie się za najnowszą książką Victorii Scott! Polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

IUVI

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     10/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Recenzja książki „Barwy miłości” Kathryn Taylor

Grace Lawson nigdy nie miała lekkiego życia, jednak pomimo trudnego startu dziewczyna nigdy się nie poddawała oraz zawsze walczyła o swoje marzenia. Kobiet nigdy nie poznała swojego ojca i nie miała okazji poczuć ciepła ojcowskiej miłości. Grace studiuje ekonomię i dzięki swojej ogromnej determinacji udaje jej się osiągnąć w tej dziedzinie pewne sukcesy. Pewnego dnia dziewczyna otrzymuje od losu ogromną szansę i ma możliwość odbycia trzymiesięcznych praktyk w jednej z najbardziej prestiżowych firm w Wielkiej Brytanii. To niezwykła okazja dla Grace by zdobyć trochę doświadczenia oraz pokazać się od jak najlepszej strony. Jednak czy kobieta sprosta temu wyzwaniu? Jak wiele będzie w stanie poświęcić, żeby spełnić swoje marzenia?

„Uczuć nie da się przewidzieć ani zaplanować.”

Zaraz po przyjeździe do Wielkiej Brytanii na drodze kobiety staje niezwykle charyzmatyczny oraz nieco arogancki Jonathan Huntington, który jest szefem firmy, w której kobieta będzie odbywała praktyki. Grace musi za wszelką cenę skupić się na swoim celu oraz nie pozwolić na to, żeby cokolwiek odwróciło jej uwagę. Już sama obecność Jonathana powoduje, że Grace nie jest w stanie zapanować nad swoimi pragnieniami i z każdym następnym dniem coraz bardziej traci dla niego głowę. Jednak czy romans z szefem to rzeczywiście dobry pomysł? Już wkrótce kobieta przekona się, że wkroczyła na drogę, z której już nie ma odwrotu. Czy Grace będzie w stanie zaakceptować konsekwencje swojej decyzji?

 ”Powinnaś bardzo uważać, czego sobie życzysz Grace. Bo twoje życzenie może się spełnić. A wtedy może być zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażasz.”

Jonathan ma jednak swoje tajemnice, które z każdym następnym dniem coraz bardziej intrygują Grace. Czy dziewczynie uda się do niego zbliżyć oraz dowiedzieć się, co tak naprawdę mężczyzna przed nią ukrywa? Czy jest gotowa przekroczyć wszystkie swoje granice, żeby mieć go u boku? Już wkrótce kobieta wkroczy do zupełnie innego świata, który jest jej całkowicie obcy. Czy uda jej się odnaleźć w nowej rzeczywistości oraz tym samym pozostać wierną swoim zasadom? Czy dziewczynie uda się przestrzegać zasad Jonathana, które wyraźnie dają jej do zrozumienia, że ich znajomość nie ma żadnej przyszłości, a to co ich łączy to jedynie erotyczne doznania oraz mroczne żądze. Czy Grace będzie w stanie zaakceptować taki układ?

„Nie jestem księciem z bajki, Grace. Nie będzie ze mną „i żyli długo i szczęśliwie”. Jeśli liczysz na coś takiego, to mocno się sparzysz. Ale to nie moja sprawa.”

Książka „Barwy miłości” jest porównywana przez wielu do „Pięćdziesięciu twarzy Greya”, co według mnie jest niezwykle krzywdzące dla twórczości Kathryn Taylor, która w porównaniu do Pani James naprawdę potrafi pisać i ma niezwykle lekki styl. Oczywiście znajduje się w tej książce kilka powtarzających się schematów: on – bogaty oraz niezwykle przystojny właściciel formy, ona – nieśmiała studentka, która nie ma żadnego doświadczenia w sferze erotycznej. Jednak wbrew pozorom wcale mi to nie przeszkadzało i z zaciekawieniem śledziłam losy głównej bohaterki, którą pomimo jej sporej naiwności całkiem polubiłam.

Podobało mi się to, że w „Barwach miłości” nie znajdziemy żadnego biczowania, ani innych erotycznych eksperymentów, których pełno było w książkach Pani James. Kathryn Taylor napisała naprawdę dobry erotyk, który pomimo pewnej schematyczności, naprawdę wciąga czytelnika i pozwala choć na chwilę oderwać się do codziennych trosk. Sama raczej rzadko sięgam po ten gatunek, jednak od czasu do czasu lubię czytać takie historie. Autorkę miałam już możliwość dwukrotnie spotkać podczas Targów Książek w Krakowie i w Warszawie. Udało mi się nawet zdobyć jej podpis na egzemplarzu „Barw miłości”, za co jeszcze raz bardzo dziękuję autorce. Polecam!

Moja ocena:

Treść:     7/10

Styl:     8/10

Okładka:     7/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , , | Komentowanie nie jest możliwe

Recenzja „LOVE” Nadia Szagdaj

Ina Fisher jest dziennikarką, która nie ma na swoim koncie zbyt wielu sukcesów oraz która coraz częściej zaczyna topić smutki w alkoholu. Kobieta wróciła do Wrocławia po krótkich wakacjach w Londynie, w którym odwiedziła swoją siostrę. Powrót do rzeczywistości okazuje się trudniejszy, niż Inie się to na początku wydawało. Kobieta nie jest szczęśliwa i cały czas ma wrażenie, że w jej życiu czegoś brakuje. To, czego naprawdę potrzebuje, to jakiś gorący temat, który mógłby okazać się niezwykle pomocny w napisaniu dobrego artykułu i zdobyciu większego rozgłosu. Jednak czy w najbliższym czasie dopisze jej szczęście? Czy Inie uda się w końcu zrealizować oraz spełnić marzenia?

„Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości”

Pewnego dnia po dość niepokojącym śnie kobieta dowiaduje się, że jej dawna koleżanka ze szkoły jest uznana za osobę zaginioną. Choć nigdy nie były bliskimi przyjaciółkami, a wręcz za sobą nie przepadały, to Ina i tak postanawia, że nie może tak po prostu zostawić tej sprawy. Kobieta rozpoczyna swoje małe dochodzenie i za wszelką cenę pragnie zdobyć odpowiedzi na dręczące ją pytania. Co tak naprawdę stało się z Agnieszką? Z każdym następnym dniem Ina dowiaduje się coraz więcej o życiu zaginionej koleżanki, a to co odkrywa, rzuca kompletnie inne światło na całą sprawę i powoduje, że cała sprawa jeszcze bardziej się komplikuje…

„ […] gdzieś tam jest ktoś, kto wie, co stało się z Agnieszką Rutkowską. Wie, że to coś złego. Wie, bo osobiście wyrządził jej krzywdę.”

Na drodze kobiety staje Olaf, który jako policjant zajmuje się dochodzeniem w sprawie zaginionej Agnieszki. Pomiędzy nim, a Iną zaczyna coraz bardziej iskrzyć i już wkrótce ich znajomość przeradza się w coś znacznie bardziej poważnego. Jednak czy mężczyzna jest rzeczywiście osobą, za którą się podaje? Czy można mu zaufać? Już wkrótce na drodze kobiety pojawi się wiele wątpliwości oraz ślepych zaułków i tylko dzięki ogromnej determinacji oraz niewinnemu podstępowi Inie uda się zdobyć kolejne poszlaki. Kto tak naprawdę stoi za porwaniem Agnieszki? Czy to możliwe, że pomimo tylu dni kobieta nadal żyje i czeka na ratunek? Czy Inie uda się rozwikłać zagadkę jej nagłego zniknięcia?

„Imponował jej, a jednocześnie jakimś cudem doprowadzał do szewskiej pasji. (…) Może pociągał ją, bo był taki tajemniczy, wiecznie niedostępny? A jednocześnie najbardziej właśnie tym ją wkurzał.”

To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i z całą pewnością mogę uznać je za bardzo udane. Podobał mi się pomysł na fabułę, a wątek poszukiwań został według mnie bardzo ciekawie poprowadzony. Z każdą następną stroną czytelnik odkrywa coraz to więcej faktów na temat zaginionej Agnieszki oraz przyczyn, dlaczego ktoś mógłby chcieć zrobić jej krzywdę. Jak się okazuje, kobieta ma wielu wrogów i sporo osób chciałoby się na niej zemścić. Główna bohaterka rozpoczyna swoje śledztwo, podczas którego spotyka wiele oryginalnych, a czasami nieco ekscentrycznych osób, które mogą mieć udział w tajemniczym zniknięciu Agnieszki…

Bohaterowie poboczni są niezwykle ciekawymi oraz niecodziennymi postaciami, które zdecydowanie urozmaicają czytelnikowi lekturę tej książki. Na początku miałam nieco mieszane uczucia wobec głównej bohaterki, które jednak po pewnym czasie całkowicie zniknęły. Zakończenie tej książki bardzo mi się spodobało i zdecydowanie było zaskakujące. Autorce udało się stworzyć ciekawą historię, która chwilami wzbudza w czytelniku wiele emocji oraz zmusza do głębszej refleksji. „LOVE” to trzymający w napięciu oraz niezwykle intrygujący thriller, który dostarczył mi naprawdę wielu wrażeń. Książkę jak najbardziej polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Wydawnictwo Bukowy Las

Moja ocena:

Treść:     8/10

Styl:     8/10

Okładka:     7/10

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Przedpremierowa recenzja „Eden. Nowy początek” Mia Sheridan

Po ostatnich tragicznych wydarzeniach w Akadii, życie Eden oraz Caldera diametralnie się zmieniło. W jednej chwili stracili wszystko, co było im bliskie i musieli rozpocząć wszystko od nowa. Jednak czy po tym, co ich spotkało normalne życie jest w ogóle możliwe? Jak odnaleźć się w świecie, który jest im całkowicie obcy oraz  który tak bardzo różni się od tego, co dotąd znali? Drogi Caldera oraz Eden rozeszły się zaraz po tragicznej powodzi, która przyniosła śmierć wszystkim mieszkańcom ich osady. Czy uda im się na nowo odnaleźć? Czy znajdą w sobie siłę, żeby pogodzić się z trudną przeszłością? A jeśli tak, to czy w ich życiu znajdzie się jeszcze miejsce na nadzieję oraz miłość? Jak potoczą się ich losy?

„Wystarczyło chwilę się zastanowić, by odkryć, jak wiele dobra odnaleźliśmy nawet pośród najgłębszej rozpaczy, nawet w najczarniejszym mroku.”

Eden stara się uleczyć złamane serce i za wszelką cenę nie stracić kontroli nad swoim życiem. Dziewczyna znajduje schronienie u niezwykle bogatego jubilera, który otacza ją opieką oraz pomaga pozbierać się po traumatycznych wydarzeniach. Eden udziela u niego lekcji gdy na fortepianie i stara się nie tracić nadziei na to, że uda jej się kiedyś odnaleźć spokój oraz szczęście. Tymczasem dla Caldera każdy dzień bez Eden jest prawdziwą udręką, którą pragnie jak najszybciej zakończyć. Chłopak wraz z najlepszym przyjacielem Xandrem stara się odnaleźć w nowym świecie oraz zapomnieć o ostatnich wydarzeniach. Jednak czy to w ogóle możliwe? Czy ich życie już na zawsze będzie naznaczone tamtą tragedią?

„Czasami odnosiłem wrażenie, że wiele piękna w życiu rodzi się z brzydoty.”

Czy to za sprawą przeznaczenia, czy też zwykłego przypadku, po kilku latach rozłąki drogi Caldera oraz Eden ponownie się przecinają w chwil, gdy najmniej się tego oboje spodziewali. Czy łączące ich kiedyś uczucie przetrwało próbę czasu? Czy pomimo wszystkich przeciwności losu uda im się ułożyć sobie życie oraz zapomnieć o dawnych krzywdach? W nadchodzących dniach zarówno Calder, jak i Eden zdobywają pewne informacje, które wywracają ich życie do góry nogami oraz zmuszają do ponownego zmierzenia się z trudną przeszłością. Jak skończy się ich historia? Czy pomimo wszystkiego uda im się zaznać odrobiny szczęścia oraz ułożyć sobie wspólne życie?

„Nadszedł czas, by zostawić przeszłość za sobą. Bez lęku, bez winy, ale z moim Blaskiem Poranka.”

Pierwszy tom serii Sign of Love był jedną z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku i byłam ogromnie ciekawa, jak wypadnie na jego tle następna część. Zakończenie „Calder. Narodziny odwagi” zostawiło ogromny niedosyt i już nie mogłam się doczekać, żeby poznać dalsze losy bohaterów. Akcja raczej powoli nabiera tempa, a wszystkie wydarzenia są mniej dynamiczne niż w poprzednim tomie, co nie zmienia jednak faktu, że i tak z ogromnym zaciekawieniem śledziłam losy Eden oraz Caldera. Czytelnik w końcu może otrzymać odpowiedzi na dręczące go pytania oraz dowiedzieć się więcej na temat sekty i jej niezwykle charyzmatycznego przywódcy Hectora.

Pierwszy tom zrobił na mnie trochę większe wrażenie, jednak i tak czytanie tej książki było dla mnie ogromną przyjemnością. Mia Sheridan trafiła już do grona moich ulubionych pisarek i jestem pewna, że nie jest to ostatnia jej książka, którą trzymałam w rękach. Podczas czytania tej pozycji niejednokrotnie czułam ogromne wzruszenie i muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że historia Eden oraz Caldera będzie aż tak poruszająca. Pomimo tak wielkiej tragedii, jaką przeżyli bohaterowie, w tej książce nie zabraknie ogromnych pokładów nadziei, wiary oraz miłości. Już dawno nie czytałam tak pięknej historii. Całą serię gorąco polecam! Sama zabieram się  tym czasem za czytanie kolejnych książek autorki :)).

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuje wydawnictwu

Przedpremierowy egzemplarz można zamówić TUTAJ

Sign of Love

1. Calder. Narodziny odwagi   2. Eden. Nowy początek

Moja ocena:

Treść:     9/10

Styl:     9/10

Okładka:     10/10

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2 cm

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 4 komentarzy